Ford Ranger MS-RT ma diesla V6, 600 Nm i bezczelność w cenie
Ford Ranger MS-RT to rzadki widok na polskich drogach. Twarda, ociosana sylwetka i absolutny brak ogłady, który zdaje się wręcz krzyczeć, by zwolennicy dowsizingu i poprawności politycznej poszli się bawić gdzieś indziej. Przypomina wam kogoś? Nie? Ale nie macie chyba wątpliwości, z której części globu pochodzi?

Spis treści:
- Sportowy pickup dla bogatych. Ford Ranger MS-RT tylko dla odważnych
- Diesel V6 i 600 Nm. Ranger MS-RT drwi z ekologii
- Ford Ranger MS-RT. Jakie zużycie paliwa i osiągi?
- Ceny Forda Rangera MS-RT. Tanio już było
Ford Ranger MS-RT to najdroższa i najdziwniej skonfigurowana wersja popularnego pickupa, jaką kupić można w polskich salonach. Cena auta startuje od 262 090 zł. To przeszło dwukrotnie więcej niż zapłacić trzeba za bazowego Forda Rangera w wersji XL z benzynowym silnikiem 2.0 Ecoboost o mocy 170 KM. Czy topowa odmiana jest dwukrotnie lepsza niż podstawowy model? Pewnie nie, ale ponad wszelką wątpliwość jest w stanie zapewnić nieporównanie więcej frajdy.
Sportowy pickup dla bogatych. Ford Ranger MS-RT tylko dla odważnych
Jeśli wydaje się wam, że sportowy pickup to oksymoron, spójrzcie na stylistykę Rangera MS-RT. Z przodu uwagę zwraca duża osłona chłodnicy z motywem plastra miodu oraz masywny przedni zderzak, który jak na pickupa schodzi wyjątkowo nisko. Jest on wyraźnie większy niż w bazowym Rangerze i nachodzi na poszerzone o 41 mm z każdej strony błotniki. Całość uzupełnia czarny splitter, którego linia przechodzi dalej w osłony progów. Efekt? Sylwetka Forda Rangera MS-RT, chociaż nawiązuje do świata sportów motorowych, sprawia wręcz monumentalne wrażenie.

"Bojowego" obrazu karoserii dopełniają duże 21-calowe obręcze kół z tarczami o charakterystycznym "diamentowym" szlifie oraz błyszczące, lakierowane na czarno, klamki i obudowy lusterek. Mało? Jeśli tak, do dorzućmy jeszcze trzy zarezerwowane wyłącznie dla odmiany MS-RT lakiery specjalne: MS-RT Blue, ENW Purple i Yellow Green. Już same nazwy wskazują, że osoby liczące na subtelności i dyskrecję powinny sprawdzić, czy nie ma ich przypadkiem w salonach innych marek.

Sportowe akcenty, jakkolwiek dziwnie nie brzmiałoby to w przypadku pickupa, znajdziemy też we wnętrzu. Przykład? Charakterystyczny dla rajdówek skórzany pasek w kolorze nadwozia na wieńcu - podciętej u dołu - kierownicy. Do kompletu są też "kubły" ze zintegrowanymi zagłówkami i potężnymi poduszkami bocznymi stabilizującymi plecy w szybko pokonywanych zakrętach. Przesada? Może, ale pamiętajmy, że odmiana MS-RT to nie tylko pakiet stylistyczny. Auto, jako jedynie w gamie Rangera, oferowane jest z silnikiem V6.
Diesel V6 i 600 Nm. Ranger MS-RT drwi z ekologii
Przypomnijmy - ofertę Rangera otwiera czterocylindrowy motor 2,0 l Ecoblue o mocy 170 KM. Nazwa EcoBlue zdradza, że chodzi o jednostkę wysokoprężną, która - w zależności od rodzaju kabiny - występować może z ręczną sześciostopniową skrzynią biegów lub automatyczną przekładnią o sześciu przełożeniach. Pod maską Rangera MS-RT również pracuje diesel, ale z bazowym silnikiem łączy go jedynie napis "Ecoblue".

Topowa jednostka ma pojemność 3,0 l i sześć cylindrów w układzie V. Silnik rozwija moc 240 KM i generuje aż 600 Nm momentu obrotowego. Ten przenoszony jest na tył lub koła obu osi za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów o aż 10 przełożeniach. Klasyczny, hydrokinetyczny automat to nie przypadek - dwusprzęgłowa przekładnia miałaby potężne problemy, by poradzić sobie z taką armią niutonometrów. Stary, dobry automat - z możliwością ręcznego wyboru przełożeń - to w takich przypadkach zdecydowanie rozsądniejszy wybór.

Prędkość maksymalna Forda Rangera MS-RT to 180 km/h. Dzięki zmianom w zawieszeniu samochód przy każdej prędkości prowadzi się zaskakująco pewnie i śmiało można traktować go w roli alternatywy dla normalnej osobówki. O ile oczywiście nie przeszkadza wam blisko 5,4 m długości i przekraczający 3,7 m rozstaw osi.
Ford Ranger MS-RT. Jakie zużycie paliwa i osiągi?
To nie błąd. Sama paka pomieści ładunki o długości do 1564 mm, szerokości do 1584 mm i wysokości do 529 mm - jeśli zależy wam by nie wystawały powyżej burty. Świetnym rozwiązaniem jest oferowana przez Forda przesuwana przegroda, która pozwala utrzymać przestrzeń ładunkową we względnym porządku. Nie trzeba się też martwić o to, że pozostawiony w bagażniku sprzęt wpadnie w niepowołane ręce. Od góry dostępu do paki broni solidna, składana elektrycznie, aluminiowa roleta.

Pewien niedosyt pozostawiają osiągi. Auto przyspiesza do 100 km/h w 8,7 s co z perspektywy kierowców współczesnych SUV-ów nie robi wrażenia. Ta zmienia się jednak gdy patrzymy na drogę z wysokości pierwszego piętra prowadząc kiosk ruchu o szerokości przeszło 2,2 m. To właśnie wymiary są największą przeszkodą, w traktowaniu Rangera MS-RT jak zwykłego auta osobowego. Samochód prowadzi się zaskakująco pewnie, dobrze skręca i nieźle hamuje, ale - zwłaszcza na podmiejskich drogach - nie można zapominać, że mijanka z autobusem czy ciężarówką dla mniej wprawionych kierowców stanowić może pewne wyzwanie.

Pochwalić wypada natomiast zużycie paliwa. Producent deklaruje, że w średnio oscyluje ono w granicach 10-10,2 l i... mówi prawdę. W naszym teście auto zużywało z reguły o 1-1,5 l mniej, ale nie korzystaliśmy w pełni z jego terenowych możliwości (dołączany napęd 4x4, niemal 22 cm prześwitu) i blisko tonowej ładowności. Chętnie wciskaliśmy za to prawą stopę do oporu ciesząc się dobrą dynamiką i pewnym prowadzeniem na drogach szybkiego ruchu. W takiej eksploatacji zużycie oleju napędowego było zbliżone do deklarowanego przez Forda. Wniosek? W trasie mieszczący 80-litrów zbiornik paliwa zapewnia zasięg około 800 km. W mieście trzeba się jednak liczyć z zauważalnie wyższym apetytem - nawet 13-15 l/100 km.

Inne minusy? Całkiem niezłą precyzje prowadzenia Ford Ranger MS-RT zawdzięcza m.in. usztywnionemu zawieszeniu. Tylne, jak w większość pickupów o podobnej ładowności, bazuje jednak na resorach piórowych. Mówiąc wprost - cudów nie ma. O ile tylna oś dość dobrze filtruje mniejsze nierówności, o tyle przejazd przez progi zwalniające czy głębsze dziury powodować może podskakiwanie pasażerów tylnej kanapy.

Ta jest - na szczęście - całkiem wygodna i wyposażona w składany podłokietnik. Nie można też zapominać o "mięsistej" ręcznie szytej (przynajmniej jeśli wierzyć deklaracjom producenta) skórzanej tapicerce.
Ceny Forda Rangera MS-RT. Tanio już było
Subtelnie, ekologicznie i tanio - to pojęcia, które nie istnieją w słowniku Forda Rangera MS-RT. Ceny pickupa w tej konfiguracji zaczynają się od 262 900 zł. Dużo? Ford twierdzi, że to oferta promocyjna, bo w starszych cennikach widniała jeszcze kwota ponad 318 tys. zł. Sytuacji nie ratuje ani duża ładowność, ani pojemna paka. Auto oferowane jest wyłącznie z podwójną kabiną, a obecność drugiego rzędu siedzeń przekreśla możliwość odliczenia 100 proc. stawki VAT. Wniosek? Topowy Ranger z silnikiem Diesla to nie jest ofertą dla osób, które kierują się przy wyborze auta tak przyziemnymi sprawami, jak kwestie finansowe. To raczej samochód dla kogoś, kto może sobie pozwolić na brutalną szczerość, drwić z ekologów i krzyczeć, że prawdziwe samochody napędzane są silnikami spalinowymi.

Uściślijmy - deklarowane przez producenta zużycie na poziomie 10,2 l oleju napędowego na 100 km oznacza emisję 270 gramów CO2 na każdy przejechany kilometr. To jawne śmianie się w twarz ekologom, jeśli wziąć pod uwagę, że obecnie średni limit emisji CO2 dla nowych aut w Europie wynosi... 93,6 grama CO2/km. Warto jeszcze dodać, że - jeśli emisja Rangera nie byłaby równoważona sprzedawanymi w UE przez Forda modelami elektrycznymi, każdy wprowadzony na rynek egzemplarz generowałby dla producenta karę w wysokości - uwaga - 16 758 euro czyli blisko 70,6 tys. zł! W pewnym stopniu może to wyjaśniać, skąd bierze się cena usportowionego pickupa amerykańskiej marki.








