Cupra Formentor w najlepszej wersji. 265 KM w zupełności wystarczy
Cupra Formentor to pierwszy model marki, który nie ma odpowiednika w gamie Seata. Samochód jest obecny na rynku już pięć lat, jednak dzięki modernizacji z zeszłego roku wciąż wygląda świeżo i może czuć się bardzo pewnie w gamie hiszpańskiego producenta. W tej kwestii nie bez znaczenia są poprawione napędy, a ja miałem okazję spędzić czas z wariantem, który w mojej opinii jest złotym środkiem nie tylko w ofercie samego Formentora, ale ogólnie na całym rynku.

Spis treści:
- Jak zmieniła się Cupra Formentor po liftingu?
- Wnętrze Cupry Formentor po liftingu
- Jakie napędy ma Cupra Formentor po liftingu?
- Ile paliwa zużywa Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
- Jak jeździ Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
- Ile kosztuje Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Cupra Formentor została zaprezentowana w 2020 roku i wyglądała, z zewnątrz i w środku, jak zapowiadający go rok wcześniej Formentor Concept. Czas jednak płynie i Hiszpanie zdecydowali, że czas na zmiany. W efekcie pod koniec kwietnia 2024 roku zaprezentowany został Formentor po modernizacji.
Jak zmieniła się Cupra Formentor po liftingu?
Stylistycznie zmieniło się sporo, ponieważ Formentor został dostosowany do nowego języka stylistycznego Cupry. Przód samochodu został wyposażony w nowy pas z logo umieszczonym wyżej, bliżej pokrywy silnika. Opcjonalnie można zdecydować się na reflektory Matrix LED z charakterystyczną sygnaturą świetlną wykorzystującą motyw trójkąta. Z tyłu natomiast oprócz przeprojektowanego nieco zderzaka zmieniono sygnaturę świateł. Co więcej na świetlnej listwie łączącej tylne lamy pojawiło się podświetlane logo Cupry.

To, czy Formentor po liftingu wygląda lepiej, czy gorzej, to już kwestia gustu. Początkowo nie byłem zbyt przychylnie nastawiony do zmienionego wyglądu, ale po czasie przyznam, że już się do niego przyzwyczaiłem.
Nie zmienia to jednak faktu, że po odświeżeniu samochód zwraca na siebie uwagę na ulicy i powoduje, że przechodnie odwracają za nim wzrok. Wskazuje to, że jeszcze przez kilka lat zmodernizowane auto może cieszyć się zainteresowaniem klientów.
Wnętrze Cupry Formentor po liftingu
Oczywiście producent nie ograniczył się do zmian wyłącznie w zakresie stylistyki zewnętrznej. Zmodyfikował również wnętrze, choć tutaj był nieco bardziej zachowawczy. Postawiono bowiem bardziej na rozwój usług cyfrowych niż zmiany układu wnętrza. W efekcie Formentor po liftingu wygląda niemal identycznie, jak jego odpowiednik sprzed modernizacji.
Wyświetlacz wskaźników wciąż ma 10,25 cala, ale zyskał nowy interfejs, całkiem przyjemny dla oka. Większe zmiany pojawiły się na środku, w miejscu, gdzie zwykle znajduje się ekran służący do obsługi multimediów. Po pierwsze, jest on większy. Ma teraz 12,9 cala (wcześniej do 12 cali). Po drugie, został wyposażony w nowy system inforozrywki. Co prawda menu jest dość rozbudowane, ale z drugiej strony na tyle intuicyjne, że już po kilku chwilach jesteśmy w stanie odnaleźć niezbędne funkcje.

Podobnie jak w Leonie po liftingu (zaprezentowanym równolegle z odświeżonym Formentorem) Cupra nie zdecydowała się zrezygnować z dotykowych pól służących do obsługi klimatyzacji. Na szczęście są one podświetlane, a to ułatwia sterowanie temperaturą w czasie nocnej jazdy.
Nasz egzemplarz to wyższa wersja wyposażenia VZ (dostępne są dwie odmiany). Zapewnia ona m.in. adaptacyjne zawieszenie, automatyczną klimatyzację trzystrefową (dostępną w standardzie), pełną elektryczną regulację przednich foteli z funkcją pamięci czy elektrycznie otwieraną klapę bagażnika.
Dodatkowo testowany przez nas samochód został doposażony o elektrycznie sterowany panoramiczny dach, 10-głośnikowy system audio opracowany we współpracy z firmą Sennheiser, system kamer 360 stopni czy kubełkowe fotele Cupra Performance.

Skoro o fotelach wspomniałem, to dodam, że jak na kubełkowe są zaskakująco wygodne, a dzięki sporemu zakresowi elektrycznej regulacji możemy dostosować je do naszych preferencji. Zapewniają również świetne trzymanie boczne. Istotne jest także to, że ich obecność nie wpływa na przestrzeń pasażerów siedzących z tyłu. Nogi nie powinny stykać się z twardym plastikiem, chociaż wyższe osoby mogą się z tym borykać.
Dwie dorosłe osoby nie powinny narzekać, zarówno na miejsce na nogi, jak i na głowę. Niewygodnie będzie dopiero trzeciej osobie, która zdecyduje się usiąść na środku. Wówczas siedzącym z tyłu doskwierać będzie fakt, że miejsca na szerokość jest dość małoć, a także, w przypadku osoby na środku, wysoki tunel środkowy, który sprawia, że nie wiadomo, gdzie położyć nogi.

Zadowala natomiast pojemność bagażnika. Różni się ona w zależności od napędu, ale w naszym egzemplarzu, wyposażonym w napęd na przednią oś, wynosi 450 litrów. To bardziej satysfakcjonujący wynik niż w wariantach z napędem na cztery koła (420 l) i znacznie lepszy w porównaniu z hybrydami plug-in (345 l).

Jakie napędy ma Cupra Formentor po liftingu?
Wspomniane hybrydy plug-in to najbardziej zmodyfikowane w ramach modernizacji wersje napędowe Formentora. Benzynowy silnik o pojemności 1,4 l został zastąpiony przez jednostkę o pojemności 1,5 l (tak, Hiszpanie zmienili silnik na większy). Nie tylko jednostka spalinowa została powiększona, ponieważ Formentora po liftingu wyposażono również w nowy akumulator. Jego pojemność wzrosła z 12,8 kWh brutto do 25,8 kWh brutto (19,7 kWh netto), czyli dwukrotnie. W podstawowej wersji hybryda plug-in niezmiennie oferuje 204 KM. Mocniejsza odmiana zamiast 245 KM zapewnia teraz 272 KM.

Modyfikacje oferty napędowej nie dotyczyły jednak wyłącznie hybryd plug-in. W ofercie ciągle co prawda znajduje się 150-konna odmiana z silnikiem 1.5 i manualną skrzynią sześciobiegową oraz wariant o takiej samej mocy z siedmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową, ale po modernizacji ta druga wersja została wyposażona w układ miękkiej hybrydy.
Zniknął natomiast samochód z silnikiem 2.5 TSI o mocy 390 KM i z napędem na cztery koła. Podobnie dwie wersje wysokoprężne oferowane przed liftingiem (2.0 TDI 150 KM, napęd na przód, manualna skrzynia sześciobiegowa oraz 2.0 TDI 150 KM, siedmiobiegowa skrzynia dwusprzęgłowa, napęd na cztery koła) zostały niejako połączone w jeden. W efekcie dwulitrowa 150-konna wersja wyposażona jest w skrzynię DSG, ale pozbawiona napędu na cztery koła.
Hiszpanie wzmocnili ponadto wszystkie trzy warianty mocy dwulitrowej jednostki benzynowej. Dotychczasowa wersja 190-konna i wyposażona w napęd na cztery koła generuje teraz 204 KM. Z kolei odmiana zapewniająca 310 KM i napęd na cztery koła została wzmocniona do 333 KM. Obecnie jest to najmocniejsza wersja Formentora.
Do naszej redakcji trafił jednak złoty środek w palecie wariantów z dwulitrową benzynową jednostką i ogólnie w całej ofercie tego modelu. Mowa o odmianie generującej 265 KM (wcześniej 245 KM), które trafiają na przednie koła. Za obsługę przełożeń odpowiada siedmiobiegowa skrzynia DSG.

Wzrost mocy przełożył się na reakcję na gaz. Po liftingu wariant ten rozpędza się do 100 km/h w 6,5 sekundy, czyli o 0,3 s szybciej niż odmiana przed modernizacją. Delikatnie wzrosła również prędkość maksymalna: z 238 km/h do 245 km/h. Większa moc i lepsze osiągi idą w parze z nieco większym apetytem na paliwo. Zgodnie z danymi technicznymi wariant 245-konny potrzebował 7,6-7,8 l/100 km w cyklu mieszanym. Po modernizacji to już 7,8-8,1 l/100 km.

Ile paliwa zużywa Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Faktycznie, samochód lubi swoje wypić. I przy niezbyt oszczędnym gospodarowaniu gazem średnie zużycie może wynieść 8,8 l/100 km w cyklu mieszanym. Przy spokojniejszej, bardziej zrównoważonej jeździe wynik ten powinien być niższy.
Z drugiej strony warto podkreślić, że zgodnie z danymi technicznymi topowa 333-konna odmiana (choć pod kątem cenowym najwyżej plasuje się 272-konna hybryda plug-in) średnio zużywa 8,7-9,1 l/100 km. W realnych warunkach oznacza to, że różnica między tymi dwoma wariantami napędowymi byłaby jeszcze większa.
Jak jeździ Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Więcej mocy, w porównaniu z wariantem przed liftingiem, oznacza, że samochód ma więcej mocy, a przez to i werwy. Nawet w trybie Comfort, po wciśnięciu gazu, czterocylindrowa jednostka potrafi sprawić, że koła buksują, a samochód wystrzeliwuje do przodu niczym poparzony. Dla kierowcy oznacza to momentalne wbicie w fotel.
W trybie Cupra wszystko dzieje się szybciej i bardziej agresywnie. Co więcej, wówczas towarzyszy nam akompaniament silnika, którego to dźwięk w kabinie jest potęgowany przez specjalny generator. Oczywiście wzmocnione brzmienie jednostki o czterech cylindrach to nie to samo, co pomruk V8, ale zdecydowanie rozwiązanie Cupry daje radę. Co prawda w trybie sportowym auto jest zrywne, ale odnoszę wrażenie, że w trybie Cupra można odnieść wrażenie, że cała konstrukcja staje się bardziej zwarta. Oczywiście jest w tym trochę prawdy, a to za sprawą adaptacyjnego zawieszenia, które zauważalnie usztywnia się w tym trybie jazdy.

Co prawda wówczas auto staje się dość twarde w czasie jazdy po nierównościach, ale wystarczy wówczas przełączyć na Comfort i wygoda podróżowania wzrasta. Z drugiej strony samochód w każdym z trybów prowadzi się jak po sznurku i, mimo że mamy do czynienia z SUV-em, trudno wyczuć jakiekolwiek przechyły w czasie jazdy po zakrętach. Nawet w trybie Comfort operowanie kierownicą potrafi być bardzo przyjemne. Pewnym mankamentem jest jednak fakt, że nawet w trybie Cupra nie stawia ona dużo większego oporu. Oczywiście jest nieco lepiej, ale różnicę ledwie dostrzeżemy.
We wszystkich trybach Formentor bardzo sprawnie żongluje przełożeniami i kiedy zajdzie potrzeba przy przyspieszaniu, bardzo szybko orientuje się, że dobrym rozwiązaniem jest zredukowanie biegu.
Ile kosztuje Cupra Formentor 2.0 TSI 265 KM?
Cupra Formentor z 265-konną dwulitrową jednostką benzynową dostępna jest tylko w wyższym wariancie VZ. Decydując się na egzemplarz z roku modelowego i produkcji 2025 zapłacimy 206 600 zł (cena katalogowa: 216 600 zł). Na auto z roku produkcji 2025 i modelowego 2026 trzeba będzie wydać z kolei 202 700 zł (katalogowo: 217 700 zł). W przypadku egzemplarzy z roku modelowego i produkcji 2026 ceny tego wariantu startują od 220 tys. zł. To ciągle zauważalnie mniej od wariantu 333-konnego, który przykładowo w przypadku egzemplarzy z roku produkcji i modelowego 2025 kosztuje 233 500 zł (katalogowo: 243 500 zł).

Cupra Formentor bardzo dobrze wygląda i potrafi wyróżnić się z tłumu, do tego świetnie się prowadzi i zapewnia satysfakcjonujące osiągi. Dodatkowo atutem tego modelu jest fakt, że właściwie nie posiada żadnej konkurencji. Co prawda spory wybór napędów oferuje Volkswagen Tiguan. Znajdziemy tu również dwulitrową jednostkę benzynową o mocy 265 KM, ale wprawiającą w ruch wszystkie cztery koła. Najważniejsze jest jednak to, że Tiguan ma zauważalnie większe rozmiary od swojego hiszpańskiego kuzyna. W dwulitrowego benzyniaka generującego 265 KM i napęd na cztery koła wyposażony jest również kolejny model z gamy koncernu Volkswagena, czyli nowe Audi Q3. To auto jest również zbliżone wymiarami względem Formentora, ale z drugiej strony, w odróżnieniu od samochodu Cupry, plasuje się w segmencie premium.
Podsumowując Cupra Formentor z dwulitrowym silnikiem o mocy 265 KM i napędem na przód stanowi, przynajmniej w mojej opinii, złoty środek w samej ofercie producenta, ale też ogólnie rzecz ujmując na całym rynku. Trudno znaleźć samochód spoza segmentu premium, który będzie łączył funkcjonalność SUV-a ze sportowymi osiągami. Z jednej strony jest to przestronne auto z pojemnym bagażnikiem, które z powodzeniem sprawdzi się, kiedy będziemy musieli odwieźć nasze dzieci na zimowe ferie, z drugiej zapewni bardzo zadawalające osiągi, które sprawią, że nie będziemy rezygnować z przyjemności z jazdy. Ponadto jest to mniej "radykalna" odmiana względem wersji 333-konnej. Czas do setki jest gorszy (odmiana 333-konna osiąga 100 km/h w 4,8 sekundy), ale przy codziennej eksploatacji nie będzie nam to przeszkadzać. I mamy o 30 litrów większy bagażnik.
Co prawda czulibyśmy się pewniej, gdyby samochód wyposażony był w napęd na cztery koła, ale w tym przypadku, w razie ewentualnych usterek samochód z napędem na przód będzie dużo prostszy w naprawie. Jedynym mankamentem Formentora pozostaje tak naprawdę zużycie paliwa, które z drugiej strony i tak jest dużo niższe od 333-konnej odmiany.
















