Spis treści:
- Cupra Formentor VZ5 ma 5-cylindrowy silnik z Audi
- Formentor VZ5 prowadzi się świetnie i potrafi driftować
- Czym różni się Formentor VZ5 od pozostałych wersji?
- Cupra Formentor VZ5 - cena i konkurenci
Marka Cupra w zaledwie kilka lat przeszła naprawdę daleką drogę. Pomysł, aby usportowione modele Seata sprzedawane były pod osobną marką wydawał się być ciekawym zabiegiem marketingowym, ale bez perspektyw na zauważalny wpływ na wyniki sprzedaży. Tymczasem wizerunek, jaki przy okazji wykreowano, sprawił, że wiele osób zapragnęło właśnie auta z miedzianym znaczkiem - nawet jeśli pod maską pracuje zupełnie zwyczajny silnik
Cupra Formentor VZ5 ma 5-cylindrowy silnik z Audi
Bez wątpienia decydującą rolę w sukcesie Cupry odegrał Formentor, doskonale wpisując się w modę na crossovery i odpowiadając na potrzeby osób, dla których hatchback jest zbyt zwyczajny, ale nie potrzebują masywnego SUV-a. Dowodem niewątpliwego uznania dla sukcesu tego modelu, oraz szybko rosnącego respektu jaki Cupra zdobyła w koncernie Volkswagena, była zgoda ze strony Audi na wykorzystanie ich legendarnego, 5-cylindrowego silnika.

Sytuacja bezprecedensowa, jako że dla marki z Ingolstadt jednostka ta nierozłącznie kojarzona jest z napędem quattro i rajdowym dziedzictwem, do którego bardzo lubi się odwoływać. Mimo to dla Formentora zrobiono wyjątek w 2021 roku, a teraz jednostka ta powróciła do zmodernizowanej wersji modeli. Nadal generuje ona 390 KM oraz 480 Nm, czyli o 10 KM mniej, niż w RS Q3 - jakby dla symbolicznego podkreślenia, że nie jest to identyczny co w Audi silnik.
Niezmienioną moc o tyle warto podkreślić, że przy okazji modernizacji 2-litrowa odmiana VZ została wzmocniona z 310 do 333 KM i teraz przyspiesza do 100 km/h w 4,8 s, podczas gdy VZ5 potrzebuje na to niezmiennie 4,2 s. Ponadto dokupić można do niej wydech sygnowany logo Akrapovica, którego w testowanej odmianie nie otrzymamy. Pojawia się więc pytanie, czy mimo wszystko nadal warto dopłacać do VZ5.

Odpowiedź nasuwa się sama, kiedy tylko przejedziemy się obydwoma wersjami. VZ jest bardzo dynamiczna i sprawia dużo przyjemności z jazdy, a jej sportowy charakter podkreśla dość rasowy dźwięk wydechu, dodatkowo okraszany "popcornem", oraz symulowany warkot silnika z głośników, całkiem nieźle uzupełniający to, co zostało wycięte z uwagi na normy emisji i hałasu.
VZ5 z kolei niczego nie udaje. Wybranie jednego ze sportowych trybów jazdy nie powoduje nagłego włączenia symulacji sportowych odgłosów, a z wydechu nie zaczyna lecieć "popcorn". Odmiana ta sprawia wrażenie zupełnie organicznej, a rasowe dźwięki towarzyszące przyspieszaniu, brzmią jak naturalny efekt pracy mocarnego napędu, a nie sztucznie wyreżyserowanego przedstawienia.

Ponadto jeśli VZ sprawia wrażenie mocnej wersji, to VZ5 jest po prostu mocarna. Podczas normalnej jazdy nie narzuca się kierowcy ze swoimi możliwościami, nie jest niepotrzebnie agresywna i gwałtowna. Jeśli jednak wybierzemy tryb jazdy Cupra i mocno wciśniemy gaz, Formentor wystrzeli do przodu z niepohamowaną siłą, mocno wgryzając się w asfalt czterema napędzanymi kołami i z odgłosem nadlatującego myśliwca. Może pozwolić sobie przy tym na pojedynczy wystrzał z wydechu, ale ponownie - nie jest to sztucznie zaaranżowane, lecz jest naturalną konsekwencją współpracy osiągającego maksymalne obroty 5-cylindrowca oraz błyskawicznie działającej dwusprzęgłowej przekładni.

Warto przy okazji podkreślić, że Cupra Formentor VZ5 jest szybsza od Audi RS Q3 - przyspiesza do 100 km/h w czasie krótszym o 0,3 s. Wyjątkowość niemieckiego SUV-a podkreślała co prawda możliwość przesunięcia za dopłatą ogranicznika prędkości z 250 na 280 km/h, ale ta przewaga już zniknęła. W ramach modernizacji najmocniejszy Formentor standardowo może pojechać 280 km/h.

Formentor VZ5 prowadzi się świetnie i potrafi driftować
Doskonale z możliwościami 5-cylindrowego silnika, współgrają możliwości układu jezdnego. VZ5 seryjnie wyposażone jest w zawieszenie DCC z 15-stopniową regulacją twardości. Rozwiązanie to spotkamy w wielu samochodach koncernu Volkswagena i choć większość osób przełączać się będzie tylko między ustawieniem najbardziej komfortowym i najbardziej sportowym, trudno nie docenić, jak duże możliwości dostosowania zawieszenia do własnych preferencji oraz jakości nawierzchni dostajemy.

W szybko pokonywanych zakrętach Formentor VZ5 ujawnia duże pokłady przyczepności, a przy tym okazuje się całkiem zwinny. Napęd na cztery koła (choć dołączany) chętnie przerzuca więcej mocy na tylną oś, która stabilizuje pojazd w zakrętach, ale jeśli lubicie bardziej widowiskowy styl jazdy, może również lekko zarzucać tyłem, sugerując że chętnie pokona kolejny łuk bokiem, jeśli tylko kierowca będzie miał takie życzenie.

Nie są to zresztą tylko czcze zapowiedzi - topowy Formentor posiada bowiem również tryb Drift. Rozwiązanie, które zadebiutowało w obecnej generacji Volkswagena Golfa R, a później trafiło również do modeli Audi, wykorzystuje dwa sprzęgła przy tylnej osi, pozwalając na niezależne przekazywanie mocy między kołami. Dzięki niemu nawet kierowca niemający doświadczenia w driftowaniu, powinien bez większego problemu postawić samochód bokiem. Oczywiście przed włączeniem tego trybu pojawia się ostrzeżenie, aby korzystać z niego wyłącznie na zamkniętych obiektach sportowych.

Trzeba jednak odnotować fakt, iż 333-konny Formentor VZ po liftingu również otrzymał funkcję driftu. Standardowo oferuje także to samo zawieszenie DCC (choć VZ5 ma mniejszy o 10 mm prześwit) i można do niego dokupić bardzo skuteczne hamulce Akebono (w VZ5 seryjne).
Czym różni się Formentor VZ5 od pozostałych wersji?
Testowana wersja jest bez wątpienia wyjątkowa, a do tego limitowana. Można więc oczekiwać, że producent zadbał o to, by odróżniała się ona od pozostałych odmian. Niestety ograniczono się do detali, na które trudno zwrócić uwagę.

Formentor VZ5 otrzymał inaczej wyprofilowany przedni zderzak ze wstawkami z włókna węglowego oraz z napisem "VZ5" na spliterze. Tylny zderzak również wyróżnia się karbonowymi elementami, a do tego znajdziemy tu nowy dyfuzor oraz skośnie umieszczone miedziane końcówki wydechu. Ponadto auto ma poszerzone nadkola, w których kryją się 20-calowe felgi (pozostałe odmiany mają najwyżej 19-calowe) z oponami w rozmiarze 255/35.
We wnętrzu natomiast uwagę najbardziej zwracają kubełkowe fotele, które świetnie trzymają w zakrętach, a przy tym są zaskakująco wygodne. Jednak znajdziemy je również w słabszych odmianach Formentora.

Cupra Formentor VZ5 - cena i konkurenci
Wróćmy do pytania z początku tekstu - czy odmiana VZ5 nadal dostatecznie wyróżnia się na tle słabszych wersji, aby uzasadnić dopłatę do niej? Pomimo zmniejszenia różnic między VZ5 i VZ, ta pierwsza nadal ma swój niepowtarzalny charakter i zapewnia wrażenia z jazdy, których suche liczby nie są w stanie oddać.

Wbrew pozorom przeciwko niej nie przemawia nawet cena. Owszem, 309 tys. zł to naprawdę sporo jak na kompaktowego crossovera i o 60 tys. zł więcej, niż w przypadku 333-konnej wersji VZ. Jednak gdy zestawimy dwa kompletnie wyposażone egzemplarze, okaże się, że VZ5 jest droższe tylko o 20 tys. zł. A ponieważ powstanie jedynie 4 tys. egzemplarzy, odmiana ta powinna lepiej trzymać wartość.
Szczególnie, że topowy Formentor nie ma obecnie konkurencji w postaci Audi RS Q3 - poprzednia generacja zniknęła już z rynku, a nowe Q3 nie występuje aktualnie w żadnej usportowionej wersji. Jedynym konkurentem pozostaje więc Mercedes-AMG GLA 45 (421 KM, 0-100 km/h w 4,3 s), który bazowo kosztuje 344 tys. zł, zaś za kompletnie wyposażonego trzeba zapłacić 400 tys. zł, a więc o 70 tys. więcej niż za Formentora VZ5 ze wszystkimi dodatkami.

Silnik | R5, t. benz. |
Pojemność | 2480 cm3 |
Moc | 390 KM (5700-7000 obr./min) |
Maksymalny moment obrotowy | 480 Nm (2250-5700 obr./min) |
Skrzynia biegów | 7b dwusprzęgłowa |
Napęd | 4x4 |
Osiągi | |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 4,2 s |
Prędkość maksymalna | 280 km/h |
Średnie spalanie | 10,1 l/100 km |
Wymiary | |
Długość | 4484 mm |
Szerokość | 1852 mm |
Wysokość | 1505 mm |
Rozstaw osi | 2681 mm |
Pojemność bagażnika | 410 l |
Masa własna | 1701 kg |
Cena | 308 900 zł |




















