Baic BJ30e to 409-konny w SUV o zacięciu terenowym. Ile kosztuje?
Baic to chiński producent, w Polsce znany jest głównie ze sprzedaży SUV-ów. W Państwie Środka gama modelowa jest jednak szersza, a jednym z ciekawszych modeli marki, które od niedawna można kupić w naszym kraju, jest BJ30e. To samochód, który ma wygląd rasowego pojazdu terenowego, hybrydowy napęd i wysoką moc. Przyjrzałem mu się z bliska.

Spis treści:
- Baic BJ30e wygląda jak rasowa terenówka. Czy pozory nie mylą?
- Baicem BJ30e można brodzić i pokonywać podjazdy
- Wnętrze Baica BJ30e jest cyfrowe
- Wyposażenie Baica BJ30e jest bogate
- Baic BJ30e ma hybrydowy napęd o mocy 409 KM
- Jak jeździ Baic BJ30e?
- Ile pali Baic BJ30e?
- Ile kosztuje Baic BJ30e?
BAIC, czyli Beijing Automotive Industry Holding Company to firma założona w 1958 roku, a więc jeden z najstarszych producentów samochodów w Chinach. Do Polski producent ten wszedł pod koniec 2023 roku i początkowo oferował SUV-y: 3, 5 i 7. Pod koniec ubiegłego roku w ofercie pojawił się natomiast BJ30e. To samochód, który ma wygląd rasowego pojazdu terenowego, hybrydowy napęd i wysoką moc. Przyjrzałem mu się z bliska.
Baic BJ30e wygląda jak rasowa terenówka. Czy pozory nie mylą?
Baic BJ30e wygląda jak rasowa terenówka, szczególnie z dodatkowym "osprzętem" zamontowanym na testowanym egzemplarzu. Producent określa go jednak mianem SUV-a, jakby chcąc podkreślić, że BJ30e doskonale sprawdzi się również na asfalcie. Czy tak jest faktycznie?
Zacząć trzeba od tego, że BJ30e nie został zbudowany na ramie, ale ma nadwozie samonośne. Innymi słowy, faktycznie nie ma mamy do czynienia z topornym samochodem terenowym, który na asfalcie jest głośny i niewygodny, ale z autem, które jest pojazdem drogowym ze zwiększonymi możliwościami terenowymi.

BJ30e na zdjęciach wydaje się duży. Taki efekt daje szeroki słupek C, sporych rozmiarów tylna boczna szyba, wolno opadający dach i pionowo umieszczona klapa bagażnika. W rzeczywistości auto nie imponuje aż tak rozmiarami, jego nadwozie ma 473 cm długości, przy rozstawie osi mierzącym 282 cm. Szerokość jest spora (191 cm), podobnie jak wysokość (179 cm bez bagażnika dachowego). Dla porównania - najnowsza generacja Toyoty RAV4 ma 460 cm długości, a Skody Kodiaq - 476 cm.
Bardzo charakterystyczny jest przód samochodu. Pas przedni składa się z pięciu elementów, w skrajne wkomponowano reflektory. Przez niemal całą szerokość auta biegną aż dwie listwy świetlne, co jest nietypowym rozwiązaniem.

Styliści starali się równiee atrakcyjnie zaprojektować tył. Stąd klapa bagażnika (podnoszona do góry, jak w SUV-ach, a nie otwierana na bok, jak w autach terenowych) została wizualnie podzielona na dwie części. Górna jest czarna i umieszczono na niej sporych rozmiarów napis BAIC, dolna - to gładka powierzchnia lakierowana w kolorze nadwozia. Ciekawe wyglądają sporych rozmiarów, zorientowane pionowo światła.

Baicem BJ30e można brodzić i pokonywać podjazdy
Patrząc na BJ30e z boku wzrok przyciąga potężny słupek C oraz chromowany stopień ułatwiający zajęcie miejsca w kabinie. Stopień faktycznie się przydaje, bo jak na auta terenowe przystało, BJ30 ma spory prześwit, który przy pełnym obciążeniu wynosi 21,5 cm. M.in. dzięki temu możliwe jest brodzenie w wodzie o głębokości do 45 cm.
Producent zwraca również uwagę, że kąty natarcia (25 stopni), rampowy (21 stopni) i zejścia (30 stopni) są typowe dla samochodów terenowych, dzięki czemu bez obaw o urwanie zderzaka można zapuścić się w trudniejszy teren.

Wnętrze Baica BJ30e jest cyfrowe
Kabina Baica BJ30e w niczym nie przypomina prostej terenówki. Wprost przeciwnie, auto jest dobrze wyposażone i nasycone elektroniką. Przed kierowcą znajduje się 10,25-calowy ekran cyfrowych zegarów, natomiast na środku deski rozdzielczej znajduje się potężny, 14,6-calowy ekran dotykowy, stanowiący centrum zarządzania samochodem. Niestety, nie ma osobnego panelu do sterowania klimatyzacją.

Przełączników fizycznych jest mało. Na drzwiach znajdziemy panel sterowania szybami i lusterkami, fizycznie przyciski są również na kierownicy, a na konsoli środkowej - wybierak kierunku jazdy i pokrętło służące do wyboru trybu jazdy w terenie (dostępne są tryby wspierające jazdę po śniegu, błocie, piachu i brodzenie) oraz na asfalcie (Comfort, Sport, Eco).

Niestety, chociaż samochód jest wyposażony w WIFi i Bluetooth, to nie ma możliwości połączenia telefonów za pomocą Android Auto czy Apple CarPlay. Możliwe jest jedynie sklonowanie ekrany telefonu, ale wówczas np. nie można sterować nawigacją za pomocą dotykowego ekranu. Oczywiście nie jest wykluczone, że w przyszłości się to zmieni i odpowiednie interfejsy zostaną zaimplementowane, technicznie jest to możliwe. Mam nadzieję, że taka aktualizacja się pojawi, bo w dzisiejszych czasach bezprzewodowa integracja telefonu za pomocą Android Auto czy Apple CarPlay powinna być standardem i najczęściej jest.

Fotele są elektrycznie sterowane i podgrzewane oraz wentylowane. Podgrzewana jest również kierownica.
Materiały użyte w kabinie są raczej twarde, chociaż wizualnie sprawiają dość dobre wrażenie. Dopiero w bagażniku zastosowano naprawdę bardzo budżetowe tworzywa.
Wyposażenie Baica BJ30e jest bogate
Standardowe wyposażenie Baica BJ30e stanowi m.in. oświetlenie ambientowe (64 kolory do wyboru) i duży dach panoramiczny (o powierzchni 1,05 m kw). Samochód posiada również szereg systemów wspierających kierowcę: adaptacyjny tempomat, systemy ostrzegania przed kolizją (FCW) i automatycznego hamowania (AEB), asystent utrzymania pasa ruchu (LKA) czy układ monitorujący i ostrzegający o obiektach w martwym polu (BSD). W mieście przyda się system kamer 360°, asystent jazdy w korkach czy system wykrywający ruch poprzeczny podczas cofania.

Część z tych systemów stanowi obowiązkowe wyposażenie samochodów homologowanych w Unii Europejskiej, ale chińskie marki o niedużym wolumenie sprzedaży omijają te wymogi, wprowadzając pojazdy na bazie indywidualnego dopuszczenia do ruchu, dlatego warto docenić ich obecność.
W kabinie znajdziemy kilka praktycznych rozwiązań. Dostępne są porty USB-A i USB-C z przodu i z tyłu, gniazda 12V i 230V oraz ładowarka indukcyjna o mocy 50 W. W bagażniku (450 litrów pojemności) znajduje się gniazdo 230V o mocy 150 W, gniazdo 12V, a także uchwyty do mocowania ładunku.
Tylną kanapę można złożyć, wówczas otrzymujemy płaską powierzchnię o długości 190 cm oraz niemal 1500 litrów przestrzeni bagażowej. Co ciekawe, roleta bagażnika jednocześnie jest blatem stolika kampingowego. Nóżki do niego schowane są pod podłogą bagażnika, po zmontowaniu stolik funkcjonuje poza samochodem.

Testowany egzemplarz miał zamontowane wyposażenie wyprawowe - solidny bagażnik dachowy mocowany na relingach, uchwyt do montowania kanistra na słupku C i drabinkę, która ułatwiała dostęp do bagaży na dachu. Warto podkreślić, że nośność dachu to solidne 300 kg.
Baic BJ30e ma hybrydowy napęd o mocy 409 KM
Baic BJ30e jest samochodem hybrydowym bez możliwości ładowania. Sercem układu napędowego jest doładowany silnik benzynowy 1.5 (154 KM i 230 Nm), który współpracuje z dwoma silnikami elektrycznymi. Pierwszy, przy przedniej osi, generuje 177 KM i 315 Nm, natomiast drugi, napędzający koła tylne - 75 KM i 135 Nm.

Moc systemowa wynosi 409 KM, maksymalny moment obrotowy to 685 Nm. Baic BJ30e rozpędza się do 100 km/h w 6,9 s, prędkość maksymalna jest ograniczona do 170 km/h.
Obie osie nie są ze sobą fizycznie połączone. Rozkład momentu obrotowego między osiami jest zmienny i waha się w granicach od 100:0 (na asfalcie samochód jest napędzany wyłącznie na przednią oś) do 50:50 (w terenie, gdy potrzebna jest napęd 4x4). Za to, które koła są w danym momencie napędzane i w jakim stopniu, odpowiada komputer, kierowca nie ma na to wpływu (poza wyborem trybu jazdy).

Ponieważ osie nie są ze sobą połączone, nie ma mowy o żadnej blokadzie centralnego dyferencjału. Nie ma również blokady dyferencjału przedniego, czy tylnego.
Jak jeździ Baic BJ30e?
Zawieszenie (z przodu kolumny McPherson, z tyłu - niezależne typu multilink) zestrojono dość miękko, z naciskiem na komfort. Dzięki temu auto miękko wybiera nierówności i dobrze prowadzi się np. na szutrowych drogach. Z drugiej strony - nie prowokuje do szybkiej jazdy i sprawdzania granic przyczepności na zakrętach, ze względu na dość duże przechyły nadwozia.

Silniki elektryczne są zasilane z akumulatora o pojemności 1,67 kWh. Na asfalcie do prędkości 70 km/h napęd realizowany może być wyłącznie przez silnik elektryczny (chyba, że kierowca mocno naciśnie gaz), w tym czasie silnik spalinowy może być wyłączony lub ładować akumulator. Oczywiście jednostka spalinowa napędza koła podczas dynamicznego rozpędzania czy podczas jazdy offrodowej, gdy jest potrzebna większa moc.
Ile pali Baic BJ30e?
Jak wypada zużycie paliwa? Producent obiecuje około 6,5 l/100 km. Podczas testu, w jeździe mieszanej, składającej się tras podmiejskich, drogi ekspresowej, miejskich korków i sesji w terenie (łącznie 220 km, średnia prędkość 32 km/h) wyszło około 9 l/100 km i na taki wynik trzeba się nastawiać. Nie jest to mało, ale trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z autem o masie 1770 kg. Pojemność zbiornika to 51 litrów, więc zasięg przekracza 500 km.

Ile kosztuje Baic BJ30e?
A ile za to wszystko trzeba zapłacić? Baic BJ30e dostępny jest tylko w jednej wersji napędowej i wyposażeniowej. Gdy samochód wchodził na polski rynek był wyceniony na 184 900 zł. Dzisiaj cena jest nieco bardziej przystępna, bo samochód kosztuje 176 tys. zł.
Samochody Baic objęte są pięcioletnią gwarancją, limitowaną przebiegiem 100 tys. km, a także trzyletnim bezpłatnym assistance. Gwarancja na lakier to pięć lat, a na perforację nadwozia - dziesięć lat.











