Używany Volkswagen Arteon. Dziś to jeden z ciekawszych wyborów
Volkswagen Arteon nigdy nie był autem masowym, ale właśnie to dziś działa na jego korzyść. Gdy rynek przesunął się w stronę SUV-ów, elegancki liftback oparty technicznie na Passacie został zepchnięty na boczny tor, a to oznacza jedno - na rynku wtórnym można dziś kupić bardzo dopracowane auto klasy średniej za wyraźnie mniejsze pieniądze, niż sugerowałby jego poziom wykonania, wyposażenia i komfortu.

Spis treści:
- Volkswagen Arteon. Co to za pojazd?
- Jaki silnik wybrać w używanym Volkswagenie Arteonie
- Czy warto kupić Arteona 1.5 TSI?
- Napęd 4Motion i Haldex w Arteonie - o czym pamiętać
- Ile kosztuje używany Volkswagen Arteon?
- Czy używany Volkswagen Arteon jest wart uwagi?
Dla kierowcy, który nie potrzebuje modnego crossovera i po prostu szuka dużego, wygodnego samochodu na trasy, Arteon robi się jednym z najciekawszych używanych Volkswagenów.
Volkswagen Arteon. Co to za pojazd?
Arteon powstał jako bardziej stylowa i bardziej prestiżowa alternatywa dla Passata. Jest od niego niższy, szerszy i optycznie znacznie ciekawszy, ale nie odbyło się to kosztem praktyczności. Nadal oferuje dużo miejsca w kabinie, wygodne fotele i bagażnik, który w codziennym użytkowaniu spokojnie wystarcza rodzinie. W czasach, gdy klasyczne liftbacki i sedany znikają z rynku, a nowe Passaty sprzedawane są już tylko jako kombi, Arteon zyskuje na atrakcyjności właśnie dlatego, że jest trochę autem z innej epoki.
Arteon nie ma dziś wielu bezpośrednich rywali - szczególnie dla kogoś, kto chce duży, dobrze wykończony samochód, ale nie chce płacić za znaczek Audi, BMW czy Mercedesa.
Używany Arteon wyróżnia się też wnętrzem. To jeszcze Volkswagen z czasów, gdy w Wolfsburgu naprawdę przykładano wagę do jakości wykończenia. Materiały są lepsze niż w wielu nowszych modelach marki, spasowanie stoi na wysokim poziomie, a obsługa nie jest przeładowana. Jest cyfrowy zestaw wskaźników, są systemy wspomagające kierowcę, jest łączność ze smartfonem, ale obsługa wciąż jest klasyczna, nie trzeba wszystkim sterować dotykowo przez ekran.

Jaki silnik wybrać w używanym Volkswagenie Arteonie
W Arteonie nie ma wielkich niespodzianek - dominują znane silniki 2.0 TDI (150/190/193/200 KM) i 2.0 TSI (190/272/280/320 KM), często połączone z automatem DSG i napędem 4Motion. To dobrze, bo dostępność części jest ogromna, a mechanicy dobrze znają te konstrukcje.
Jeśli ktoś szuka silnika benzynowego, 2.0 TSI jest dziś jedną z rozsądniejszych opcji.
- To naprawdę przyzwoita jednostka, już wolna od problemów z nadmiernym poborem oleju, które występowały w starszych generacjach - mówi Iwona Kornatko, właścicielka zakładu Morela Serwis Samochodowy w Łomiankach.
Jak podkreśla, napęd rozrządu realizowany jest łańcuchem, ale to nie znaczy, że temat można zignorować: "Ten łańcuch jest trwały, ale nie jest wieczny. Problemy pojawiają się zwykle gdzieś między 200 a 300 tys. km, choć bardzo dużo zależy od sposobu serwisowania i częstotliwości wymiany oleju. Gdy ktoś jeździł na interwałach po 30 tys. km, ryzyko przyspieszonego zużycia wyraźnie rośnie".

To ważna uwaga, bo Arteon jest autem typowo autostradowym i wiele egzemplarzy ma już wysokie przebiegi. Kornatko zwraca uwagę, że zużycie rozrządu nie zawsze daje oczywiste błędy. Najczęściej pojawia się głośniejsza praca silnika na zimno i błędy zapisane w sterowniku, ale bywa, że komputer pokazuje jedynie problemy związane z fazami rozrządu albo mieszanką. To właśnie dlatego przy zakupie nie wystarczy zwykłe podpięcie testera - potrzebna jest interpretacja parametrów przez kogoś, kto zna te silniki.
Na tym nie koniec. W 2.0 TSI, podobnie jak w mniejszych 1.5 TSI, zastosowano podobny zespół pompy wody i termostatów, który z czasem może wymagać interwencji. W obu jednostkach warto też profilaktycznie pamiętać o wymianie odmy, czyli separatora oleju. Jej zużycie na początku często nie daje wyraźnych objawów, a później prowadzi do nierównej pracy silnika, wypadania zapłonów, spalania oleju bez widocznych wycieków i obecności oleju w dolocie oraz intercoolerze.

Czy warto kupić Arteona 1.5 TSI?
W gamie pojawiał się też silnik 1.5 TSI (150 KM), który dla części kierowców może być kuszący ze względu na niższe spalanie i cenę. Trzeba jednak wiedzieć, że pierwsze roczniki miały typową przypadłość.
W autach z lat 2018-2019 pojawiało się tak zwane kangurzenie, czyli szarpanie przy ruszaniu i przy niskich prędkościach. Producent rozwiązał ten problem aktualizacją sterownika ECU, ale pod warunkiem, że ktoś wie, czego szuka. Gdy auto trafia do serwisu, który nie zna tej usterki, często kończy się to niepotrzebną wymianą różnych elementów
Napęd 4Motion i Haldex w Arteonie - o czym pamiętać
Wiele Arteonów występuje z napędem na cztery koła, co dla kierowców jeżdżących zimą lub regularnie pokonujących długie trasy bywa dodatkowym atutem. Tu jednak też obowiązuje jedna zasada - serwis musi być robiony regularnie.
- W autach z napędem 4Motion, czyli Haldexem, warto wymieniać olej nawet co 30 tys. km. To układ precyzyjny i bardzo wrażliwy na jakość oleju. Sama usługa kosztuje zwykle 500-800 zł, ale przy okazji trzeba koniecznie wyczyścić filtr przy pompie, bo jego zabrudzenie jest jedną z najczęstszych przyczyn problemów z dołączaniem tylnej osi - podkreśla Iwona Kornatko.

Ile kosztuje używany Volkswagen Arteon?
W popularnych serwisach z ogłoszeniami liczba ofert wynosi grubo ponad 700, z czego zdecydowaną większość stanowią te z klasyczną odmianą (nie Shooting Brake), choć tych drugich też jest sporo (prawie 300). Dwuletnie Arteony z silnikiem 2.0 TSI i napędem 4Motion o mocy 320 KM oraz niewielkim przebiegiem nieprzekraczającym 50 tys. km wyceniane są na około 180 tys. zł. Około 30 tys. zł mniej zapłacimy za 200-konnego diesla z podobnego rocznika i z podobnym przebiegiem. Modele z pierwszych lat produkcji kosztują o połowę mniej, ale ich przebieg rzadko jest mniejszy niż 200 tys. km. Za około 90-100 tys. zł można już szukać 5-letnich egzemplarzy.

Czy używany Volkswagen Arteon jest wart uwagi?
Dziś najmocniejszy argument za Arteonem jest prosty - to duży, wygodny i bardzo dobrze wykonany Volkswagen z czasów, gdy marka jeszcze mocno pilnowała jakości. Na rynku pojawiło się też sporo świeżych egzemplarzy po leasingu, dobrze wyposażonych i z rozsądnymi przebiegami, co dodatkowo poprawia sytuację kupującego.
Dla kogoś, kto szuka auta na trasy, chce mieć dużo miejsca, dobre wyciszenie, Arteon jest dziś jedną z ciekawszych propozycji na rynku wtórnym. Trzeba tylko kupować go tak, jak każde nowoczesne auto - po sprawdzeniu historii serwisowej, stanu rozrządu, układu chłodzenia i, jeśli jest, napędu Haldex. W dobrze utrzymanym egzemplarzu potencjał na długą i spokojną eksploatację jest bardzo duży.








