Spis treści:
- Używany Mitsubishi Outlander. Komfort, wymiary i pojemność bagażnika
- Jaki silnik ma używany Mitsubishi Outlander?
- Czy Mitsubishi Outlander PHEV to dobry wybór?
- Używane Mitsubishi Outlander z CVT
- Jak jeździ Mitsubishi Outlander?
- Czy Mitsubishi Outlander jest awaryjny?
- Ile kosztują części do Mitsubishi Outlandera?
- Ile kosztuje używane Mitsubishi Outlander?
Produkowany od 2012 roku i wielokrotnie odświeżany Outlander należy do grona niedrogich japońskich SUV-ów, których na rynku wtórnym jest coraz mniej. Toyota RAV4, Honda CR-V czy nawet Nissan X-Trail są dziś stosunkowo drogie, a Outlander pozostaje modelem, przy którym trudno o zachwyty. Ale właśnie w tym tkwi jego siła. To właśnie ten model spopularyzował w Europie hybrydy plug-in, choć debiutował w wersjach czysto spalinowych, a odmiana PHEV dołączyła nieco ponad rok później.
Używany Mitsubishi Outlander. Komfort, wymiary i pojemność bagażnika
Pod względem napędu, zawieszenia i wymiarów Outlander to typowy kompaktowy SUV, jak Tiguan, Kuga czy Tucson. Wyróżnia go jednak długość - 4695 mm to nawet o około 20 cm więcej niż inne auta w tej klasie z tego okresu. Auto nie traci przez to na zwrotności, a zyskuje sporo przestrzeni, którą Mitsubishi zaplanowało z pomysłem: na duży bagażnik, przestronny przedział pasażerski z tyłu i możliwość rozłożenia (w opcji) dwóch dodatkowych foteli w trzecim rzędzie.
Bagażnik ma od 463 litrów w wersji hybrydowej (gdzie akumulator zajmuje część podłogi) do 1602 litrów po złożeniu kanapy. Odmiana czysto spalinowa oferuje aż 550 l bagażnika. Trzeba jednak uczciwie dodać, że w trzecim rzędzie naprawdę wygodnie jest tylko dzieciom, a same fotele, choć ogólny poziom komfortu jest dobry, nie należą do najwygodniejszych.

Do tego dochodzi wyposażenie, o które zwykle nie trzeba się martwić przy zakupie. W standardzie Outlander miał między innymi centralny zamek, radioodtwarzacz, elektrycznie sterowane przednie szyby i lusterka, automatyczną klimatyzację, tempomat oraz system start-stop. Kokpit jest prosty, czytelny i ergonomiczny, wskaźniki przejrzyste, a rozmieszczenie włączników funkcjonalne - jedynie obsługa multimediów bywa zbyt skomplikowana.

Jaki silnik ma używany Mitsubishi Outlander?
Można narzekać, że Outlander nie oferuje ani szczególnie mocnych, ani wyrafinowanych jednostek, ale można też docenić, że 150 KM to akurat tyle, ile trzeba dla auta tej wielkości. Taką moc ma benzynowy wolnossący 2.0 MIVEC - jednostka o pojemności 1998 cm³ ze zmiennymi fazami rozrządu, sprawdzona i praktycznie bezproblemowa. To rozsądny wybór dla kogoś, kto od auta oczekuje przede wszystkim solidności, a nie ognistych osiągów.
Osobny rozdział to napęd hybrydowy, od którego cała popularność modelu się zaczęła.
Czy Mitsubishi Outlander PHEV to dobry wybór?
Dla wielu kierowców sama nazwa Outlander wywołuje skojarzenie z hybrydą plug-in. Zespół napędowy wersji 2.0 PHEV tworzy benzynowy silnik 2.0 o mocy 121 KM oraz dwa silniki elektryczne po 60 kW (82 KM), umieszczone przy osiach, co daje moc systemową 163 KM, która po faceliftingu wzrosła do 203 KM. Mocniejsza odmiana 2.4 PHEV osiąga 224 KM. Akumulator gromadzący 12 kWh energii (w nowszych rocznikach 13,9 kWh) pozwala przejechać w trybie elektrycznym do 50 km i rozpędzić się na prądzie do 120 km/h. Ładowanie z domowego gniazdka 230 V do pełna trwa ponad dziesięć godzin, a częściowe, wystarczające do jazdy, około pięciu.

Przy niższych prędkościach silnik spalinowy poprzez alternator ładuje akumulatory, z których energię czerpie silnik elektryczny napędzający przednie koła, a w razie potrzeby dołącza jednostka z tyłu. Przy szybkiej jeździe i ostrym przyspieszaniu pracuje głównie silnik spalinowy, wspomagany przez elektryczne. Rozłożenie napędu na dwa silniki elektryczne daje przy tym prawdziwy, w pełni elektryczny napęd na cztery koła, czego część konkurencyjnych hybryd nie oferuje. Delikatnie operując gazem, można zejść ze zużyciem paliwa poniżej 4 l/100 km, ale szybka jazda podnosi je do 9-12 l/100 km. Trzeba też pamiętać, że hybrydowy Outlander jest o około 300 kg cięższy od benzynowego.
Dla tych, którzy SUV-a kojarzą tylko z dieslem i takiego źródła napędu poszukują jest też na rynku odmiana wysokoprężna z jednostką 2.2 Di-D o mocy 150 KM. W przeciwieństwie do benzynowej, mogła mieć napęd 4x4. Pali niewiele, jest dynamiczny, ale w przypadku egzemplarzy używanych trzeba pamiętać o drogich naprawach - wtryskiwacze mogą kosztować nawet 7 tys. zł plus wymiana. I jeszcze rozrząd - tu napędzany paskiem, w przeciwieństwie do napędzanego łańcuchem w odmianie benzynowej. Wymiana co maksymalnie 150 tys. km to koszt niecałego tysiąca zł.

Używane Mitsubishi Outlander z CVT
Do spokojnego, dość dużego Outlandera lepiej niż manualna pasuje automat. W wersjach spalinowych jest to bezstopniowe CVT. Zmusza on mało chętne do wysokich obrotów silniki do głośnej pracy i utrzymywania stałych obrotów aż do osiągnięcia żądanej prędkości, co wielu odbiera jako efekt odkurzacza, faktycznie, mało przyjemny. W wersjach hybrydowych, dzięki wsparciu silników elektrycznych, przekładnia pracuje jednak znacznie dyskretniej.
Skrzynia CVT, mimo opinii kapryśnej, przy właściwej obsłudze potrafi wytrzymać długo. Kluczem jest regularna wymiana oleju - choć producent formalnie uznaje go za bezobsługowy, mechanicy zalecają serwis mniej więcej co 60 tys. km, a przy ostrej jeździe częściej. Stosuje się tu oryginalny olej DiaQueen (CVTF-J1 lub późniejszy J4), a po wymianie konieczne jest wyzerowanie licznika degradacji oleju w sterowniku - inaczej skrzynia "myśli", że oleju nie wymieniono, i przechodzi w tryb awaryjny.
Jak jeździ Mitsubishi Outlander?
Za kierownicą Outlander wypada zaskakująco przyjemnie, o ile pamięta się, do czego został stworzony. Kierownica i pedały pracują lekko, a auto prowadzi się wyjątkowo łatwo. Z przodu zastosowano kolumny McPhersona, z tyłu zawieszenie wielowahaczowe, które okazuje się dość miękkie - w szybko pokonywanych zakrętach nadwozie wyraźnie się przechyla, a układ kierowniczy nie jest zbyt precyzyjny. W zamian Outlander bardzo dobrze tłumi nierówności nawierzchni, stawiając na komfort, a nie sportowe ambicje. To auto do spokojnego pokonywania kilometrów, nie do ścigania się w zakrętach.

Czy Mitsubishi Outlander jest awaryjny?
Tu dobra wiadomość: Outlander uchodzi za auto niezawodne. Nadwozie jest odporne na korozję, materiały w kabinie są dobrej jakości i precyzyjnie zmontowane. W praktyce występuje głównie eksploatacyjne zużycie elementów przedniego zawieszenia oraz układu hamulcowego - okładzin i tarcz.
Osobną kwestią, o której trzeba wiedzieć przy wersji PHEV, jest oprogramowanie sterujące pracą akumulatorów. Zdarzały się z nim problemy, przez które auto było napędzane wyłącznie silnikiem spalinowym, a komputer pokładowy nie sygnalizował usterki - pomagała dopiero ingerencja w oprogramowanie baterii w serwisie. Producent zaleca też, by przynajmniej raz w miesiącu ładować akumulatory z gniazdka 230 V (minimum 10-amperowego), bo wyrównuje to napięcie w ogniwach i wydłuża ich żywotność. Przy dużym mrozie może pojawić się problem z uruchomieniem silnika. Warto również uważać na stosunkowo niski prześwit i nisko umieszczoną końcówkę wydechu, bo mimo terenowego wyglądu Outlander PHEV nie jest stworzony do jazdy poza asfaltem.
Ile kosztują części do Mitsubishi Outlandera?
Eksploatacja nie należy do drogich, zwłaszcza jeśli sięga się po zamienniki. Ceny popularnych części do tej generacji wyglądają następująco: klocki hamulcowe na przednią oś to wydatek od około 60 zł za tańsze zamienniki do około 175 zł za markowe i do około 215 zł za komplet Brembo, a przednia tarcza hamulcowa polskiej produkcji Mikoda kosztuje około 134 zł za sztukę. Kompletny zestaw sprzęgła do wersji benzynowej to niecałe 2 tys. zł.

Przy skrzyni CVT dochodzi koszt oleju (układ mieści około 6-7 litrów) oraz robocizny przy dynamicznej wymianie - czyli około 600 zł w niezależnym serwisie i nawet dwa razy tyle w ASO. W przypadku wersji PHEV osobną pozycją bywa regeneracja baterii - zużyty pakiet nie musi oznaczać zakupu nowego, bo wyspecjalizowane serwisy wymieniają ogniwa (LEV40 w bateriach 12 kWh lub LEV46 w 13,9 kWh), często z gwarancją, a przejście na nowszy typ ogniw potrafi wręcz podnieść pojemność i zasięg. Tyle, że to spory koszt, sięgający nawet ponad 15 tys. zł, w przypadku wymiany pojedynczych ogniw zapłacimy od około 1,5 tys. zł w górę.
Ile kosztuje używane Mitsubishi Outlander?
Najtańsze wersje PHEV kosztują u nas zwykle około 55 tys. zł, ale to egzemplarze z pierwszych lat produkcji i trzeba się liczyć z akumulatorami o ograniczonej pojemności. Młodsze roczniki, po faceliftingu i z wyższą mocą, to wydatek przynajmniej siedemdziesięciu kilku tysięcy, a są też takie za ponad osiemdziesiąt. Odmiany benzynowe są o około 15 tys. zł tańsze, za pięćdziesiąt tys. zł można stać się posiadaczem auta z polskiego salonu i z dobrym wyposażeniem, np. z lat 2017-2018. Diesli jest najmniej, wycofano je zresztą w 2018 roku. Wyceniane są na 30-60 tys. zł, w zależności od rocznika.











