Tak oszukują sprzedawcy aut. Na te sygnały musisz uważać
Ogłoszenie wygląda idealnie. Cena jest atrakcyjna, ale nadal wiarygodna. Sprzedawca odpowiada szybko i sprawia wrażenie uprzejmego. Właśnie tak zaczyna się większość historii, które kończą się stratą pieniędzy. Oszustwa przy sprzedaży używanych samochodów stały się w ostatnich latach znacznie bardziej wyrafinowane i coraz trudniej je rozpoznać na podstawie samego ogłoszenia.

W skrócie
- Ogłoszenia o używanych samochodach mogą zawierać fałszywe informacje, fikcyjne auta oraz techniki wywierania presji czasowej.
- Często stosowane są metody takie jak cofanie licznika przebiegu, ukrywanie napraw nadwozia i udawanie prywatnego sprzedawcy przez handlarza.
- Bezpieczny zakup auta obejmuje weryfikację ogłoszenia, sprawdzenie dokumentów, oględziny na miejscu i jazdę próbną połączoną z wizytą u mechanika.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Metody, które opisujemy poniżej, nie są wyjątkowymi przypadkami. Część z nich zdarza się codziennie na popularnych polskich portalach ogłoszeniowych i dotyka zarówno kupujących po raz pierwszy, jak i doświadczonych kierowców.
Zakup auta używanego. Sprawdzenie ceny
Zanim internet stał się głównym miejscem handlu używanymi autami, ceny rynkowe były trudniejsze do zweryfikowania. Kupujący musieli bazować na własnym doświadczeniu. Dziś portale ogłoszeniowe automatycznie pokazują, ile kosztują podobne samochody, więc sprzedający, który wystawia ogłoszenie, niemal natychmiast wie, jak wyceniane są podobne pojazdy.
Oznacza to jedno: jeśli auto jest wyraźnie tańsze od podobnych ofert, jest ku temu powód. Albo jest w gorszym stanie niż wynika z opisu, albo ogłoszenie jest po prostu fałszywe. Szczególnie niebezpieczna jest kombinacja atrakcyjnej ceny z elementami presji czasowej. Sformułowania w stylu "muszę sprzedać dzisiaj" lub "mam kilku zainteresowanych" to techniki wywierania presji, które mają skłonić kupującego do rezygnacji z dokładnego sprawdzenia auta.
Fałszywe ogłoszenia i auta, które nie istnieją
Jedną z najszybciej rosnących metod oszustwa są całkowicie fikcyjne ogłoszenia. Zdjęcia są prawdziwe, opis szczegółowy, a cena kusząca, tyle że samochód albo nie istnieje, albo nie należy do osoby, która go sprzedaje. Zdjęcia są często kradzione z zagranicznych portali lub od prawdziwych właścicieli, którzy sprzedawali auto wcześniej.
Sprzedawca podaje wiarygodnie brzmiące powody, dla których nie może się spotkać osobiście, najczęściej jest za granicą, w delegacji lub na wakacjach. Proponuje przesłanie pieniędzy na konto przed odbiorem, oczywiście nie całej kwoty, a jedynie jej części w formie zaliczki. Myślicie, że nie ma ludzi, którzy widząc ogłoszenie z wymarzonym samochodem nie tracą głowy i nie "rezerwują" w ten sposób fikcyjnego auta? Wręcz przeciwnie, często emocjonalny zakup (a tym jest właśnie dla niektórych kupowanie auta) przysłania nam realny obraz i upośledza czujność. Zasada jest prosta - jeśli nie możesz zobaczyć auta osobiście i usiąść za jego kierownicą, nie przekazujesz żadnych pieniędzy.
Cofanie licznika - to nadal występuje
Manipulacja przebiegiem należy do najstarszych metod i wciąż jest skuteczna, bo dla wielu kupujących jest trudna do wykrycia. Niższy przebieg na liczniku automatycznie podnosi wartość auta i buduje wrażenie lepszej historii eksploatacji. Technicznie cofnięcie licznika nie jest trudne i kosztuje stosunkowo niewiele.
Wiarygodne wskazówki są widoczne gołym okiem, jeśli wiemy, na co patrzeć. Mocno starty wieniec kierownicy, wytarte nakładki pedałów, wygniecione lub przetarte siedzenia i podłokietniki nie pasują do auta z deklarowanymi niskim przebiegiem. Wpisy w książce serwisowej, które nie pokrywają się z przebiegiem na liczniku, albo przerwy w odbywaniu przeglądów to kolejne ślady, które powinny wzbudzić czujność. W razie wątpliwości warto sprawdzić historię pojazdu w bazach danych, które zbierają informacje z przeglądów technicznych i serwisów, bo te często rejestrują przebieg w konkretnym dniu.
Zakup auta używanego. Czy silnik powinien być czysty?
Świeżo wyczyszczona lub po prostu niezabrudzona komora silnika powinna być kolejnym sygnałem - wszak mało kto pielęgnuje tę część samochodu, która zresztą naturalnie najszybciej pokrywa się brudem. Podobnie nierówne szczeliny między panelami nadwozia czy choćby minimalnie różniący się odcień lakieru na jednym błotniku mogą wskazywać na wcześniejszą naprawę blacharską. W razie wątpliwości warto udać się do mechanika i obejrzeć auto z profesjonalistą na podnośniku. Niechęć sprzedającego do tej czynności powinna automatycznie wykreślić go z listy życzeń.,
Rzekomy sprzedawca prywatny, który jest handlarzem
Osoba, która sprzedaje kilka lub kilkanaście aut rocznie, prawnie jest przedsiębiorcą i powinna udzielać gwarancji rękojmi. Ukrywanie statusu handlarza pod pozorem sprzedaży prywatnej to sposób na uniknięcie odpowiedzialności za wady ukryte. Oznakami mogą być: kilka aktywnych ogłoszeń z tego samego numeru telefonu lub konta, profesjonalne zdjęcia na neutralnym tle, czy opis bez szczegółów eksploatacyjnych typowych dla prawdziwego właściciela.
Jak przeprowadzić bezpieczny zakup auta używanego?
Bezpieczna transakcja składa się z kilku etapów. Najpierw należy zweryfikować ogłoszenie i porównać ceny, następnie skontaktować się ze sprzedawcą i w rozmowie zbadać, czy odpowiada pewnie i zgodnie z tym, co jest w ogłoszeniu. Potem, obowiązkowo, oględziny na miejscu, jazda próbna połączona z wizytą u mechanika i sprawdzenie dokumentów, a zwłaszcza zgodności danych w dowodzie rejestracyjnym z danymi sprzedawcy i numerem VIN.
Jeśli przy którymkolwiek z tych kroków pojawiają się naciski czy wymówki lub niezgodności, warto najzwyczajniej w świecie poszukać innego ogłoszenia.








