Sprawdzili dziesiątki tysięcy aut używanych. Radzą, których modeli unikać
Kupno auta z drugiej ręki to często loteria. Nawet popularny model może oznaczać wysokie koszty napraw już po kilku miesiącach. Dane z rynku pokazują jednak, że ryzyko można dość precyzyjnie określić - pod warunkiem analizy realnego stanu technicznego pojazdów.

W skrócie
- Najwyższe ryzyko problemów technicznych dotyczy modeli takich jak Peugeot 3008, Opel Astra, Ford Focus czy Opel Insignia.
- Najczęstsze usterki w używanych autach to problemy z jednostką napędową, elektroniką oraz powypadkowe naprawy wykonane nieprofesjonalnie.
- Najmniej problematyczne okazały się modele takie jak Hyundai Kona, BMW i3, BMW X5 oraz Toyota RAV4, gdzie odsetek odrzuceń wyniósł 0 proc.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Chodzi o wyniki przeglądów przedzakupowych wykonywanych przez platformę Carvago w ramach usługi kontroli aut używanych. Każdy samochód przechodzi szczegółowy audyt obejmujący 270 punktów, w tym układ napędowy, elektronikę, karoserię oraz historię napraw. Analiza obejmuje dziesiątki tysięcy kontroli przeprowadzonych w latach 2023-2026.
Samochody używane - których modeli unikać?
Z danych wynika, że najwyższe ryzyko problemów technicznych dotyczy kilku popularnych modeli. Na czele zestawienia znajduje się Peugeot 3008. W jego przypadku ryzyko negatywnej oceny jest ponad dwukrotnie wyższe niż średnia dla aut o podobnym wieku i przebiegu.
W czołówce znalazły się także:
- Opel Insignia - 19,4 proc. aut nie przechodzi kontroli
- Jeep Compass - 16,1 proc.
- Ford Focus - 22,5 proc.
- Opel Astra - 27,5 proc.
To modele dobrze znane na rynku wtórnym, często wybierane jako auta rodzinne lub flotowe. W zestawieniu pojawiają się również Ford Mustang czy Honda Civic, co może zaskakiwać, biorąc pod uwagę ich opinię na rynku.
Dane pokazują, że renoma modelu nie zawsze idzie w parze z realnym stanem technicznym konkretnego egzemplarza.
Samochody używane - najczęstsze usterki
Największy udział w negatywnych ocenach mają usterki techniczne - odpowiadają za 35,6 proc. przypadków. W tej grupie dominują problemy z jednostką napędową, które stanowią 58 proc. usterek.
Najczęściej chodzi o:
- wycieki oleju
- nierówną lub głośną pracę silnika
- problemy z rozruchem
Na drugim miejscu znajdują się usterki elektroniki i systemów wspomagających - 32 proc. przypadków. Kolejne 11 proc. to poważne problemy z układem hamulcowym.
Istotną kategorią są także nieprofesjonalne naprawy powypadkowe - odpowiadają za 25,3 proc. odrzuceń. W praktyce oznacza to źle naprawione elementy konstrukcyjne lub lakiernicze, które mogą wpływać na bezpieczeństwo.
W wielu przypadkach oznacza to ryzyko kosztów napraw liczonych w tys. zł już po zakupie.
Samochody używane - elektryki wcale nie bez ryzyka
Wbrew obawom kupujących, problemy z baterią w autach elektrycznych są rzadkie i dotyczą tylko 0,3 proc. sprawdzonych pojazdów.
Mimo to samochody elektryczne jako całość wypadają nieco gorzej niż diesle. Współczynnik ryzyka wynosi dla nich 1,16, podczas gdy dla silników wysokoprężnych 0,94.
Przykładem jest Tesla Model 3. Negatywne oceny wynikają najczęściej nie z napędu, lecz z jakości napraw po kolizjach. Problematyczne okazują się m.in. elementy aluminiowe i konstrukcje klejone, które wymagają specjalistycznych technologii serwisowych.
Samochody używane - które modele wypadają najlepiej?
Na drugim biegunie znajdują się modele, które w analizowanym okresie nie były odrzucane ze względu na stan techniczny.
Do tej grupy należą:
- Hyundai Kona
- BMW i3
- BMW X5
- Toyota RAV4
W ich przypadku odsetek aut niepolecanych wyniósł 0 proc. Dobrze wypadają także modele Volvo, gdzie udział problematycznych egzemplarzy utrzymuje się poniżej 1 proc.
Samochody używane - wiek i kraj mają znaczenie
Stan techniczny samochodu wyraźnie pogarsza się wraz z wiekiem i przebiegiem. W przypadku aut do 2 lat i przebiegu do 60 tys. km odsetek problematycznych egzemplarzy wynosi 1,3 proc.
Dla pojazdów starszych niż 11 lat i z przebiegiem powyżej 150 tys. km wskaźnik rośnie do 33,8 proc.
Znaczenie ma również kraj pochodzenia auta. W Szwecji współczynnik ryzyka wynosi 0,29, podczas gdy we Włoszech aż 4,49. To ponad 15-krotna różnica.
Warto jednak pamiętać, że dane dotyczą samochodów sprawdzanych przed zakupem, a nie całego rynku wtórnego.









