Najlepsze auta używane za pensję minimalną. Te modele nie zawiodą
Płaca minimalna w 2027 r. ma od 1 stycznia wynosić 4950 zł brutto. To wciąż kwota, za którą da się kupić jeżdżący, w pełni sprawny samochód - pod warunkiem, że trafi się na właściwy model. Wybraliśmy pięć aut, które za równowartość jednej pensji minimalnej odwdzięczą się trwałością i tanim utrzymaniem.

Płaca minimalna w 2027 r. ma od 1 stycznia wynosić 4950 zł brutto. To wciąż kwota, za którą da się kupić jeżdżący, w pełni sprawny samochód - pod warunkiem, że trafi się na właściwy model. Wybraliśmy pięć aut, które za równowartość jednej pensji minimalnej odwdzięczą się trwałością i tanim utrzymaniem.
Najtańsza półka rynku wtórnego rządzi się swoimi prawami. Nie ma co grymasić przy marce, liczyć na bogate wyposażenie czy szaleńcze osiągi, a przy tym mieć nadzieję, żę auto używane będzie mieć niski przebieg. W tym przedziale cenowym liczy się co innego - ważne badanie techniczne, brak zaległości serwisowych i to, czy auto po prostu odpala i jedzie. Dobra wiadomość jest taka, że kilka modeli w tej cenie potrafi służyć latami.
Używana Toyota Yaris I. Najlepsze używane auto do 5 tys. zł
Pierwsza generacja Yarisa (1999-2005) to wzorcowy przykład auta, które kupuje się, a potem po prostu jeździ. Sprytne zagospodarowanie wnętrza sprawiło, że nadwozie o długości 3,65 m okazuje się wystarczająco przestronne. Ciekawostka - Yaris 1 zdobył tytuł Auta Roku w Europie. Największym atutem jest jednak pancerna mechanika i trwałę silniki ze zmiennymi fazami rozrządu VVT-i.

Słabsze punkty to zużywające się sprzęgło i tarcze hamulcowe oraz sprężyny, amortyzatory i tłumiki. Rdza najchętniej pojawia się w podłodze nadwozia i okolicach mocowań osi. Plusem jest to, że benzynowe jednostki 1.0 i 1.3 mają łańcuch rozrządu, który przy regularnej wymianie oleju potrafi wytrzymać cały okres życia auta - to jeden mniej wydatek na liście. Komplet klocków hamulcowych na przód kupimy tu od około 46 do 125 zł, filtr oleju to 20-30 zł, a filtr powietrza 25-50 zł. Oryginalne części bywają droższe od zamienników, ale psuje się tu naprawdę niewiele.
Używany Opel Corsa C - tani samochód używany do miasta
Trzecia generacja Corsy (2000-2006) to klasyka najtańszego segmentu, auto, podobnie jak Yaris, świetne na przykład na krótkie dojazdy do pracy w mieście. Jakość blach i zabezpieczenie antykorozyjne wyraźnie poprawiono względem poprzedników, a paleta wersji jest tak szeroka, że potrafi przyprawić o ból głowy przy wyborze. Trzycylindrowe jednostki 1.0 i 1.2 są bezproblemowe w obsłudze i w zupełności starczają do miasta, choć po większy komfort lepiej sięgnąć po silniki 1.4.
Po dwóch dekadach od rozpoczęcia produkcji trzeba liczyć się z usterkami. Najczęściej dają o sobie znać korozja, zużyte wahacze, luzy w układzie kierowniczym, kapryśna elektronika i nieszczelna pompa wody. Atutem są tu śmiesznie niskie ceny części. Filtr oleju renomowanej marki Filtron to wydatek rzędu 28 zł, a tańsze zamienniki są dostępne w cenie poniżej 20 zł. Gotowy zestaw filtrów (oleju, powietrza i kabinowy) kupimy za 50-70 zł, komplet klocków na przód mieści się w przedziale 50-120 zł, a kompletny zestaw rozrządu z rolkami to wydatek rzędu 150-300 zł.
Używany VW Lupo - tani samochód do miasta
Produkowany w latach 1998-2005 Lupo powstał na skróconej płycie Polo i oferuje zaskakująco dużo jak na swój segment. Za niewielkie pieniądze najłatwiej upolować podstawową wersję 1.0 (50 KM) albo żwawszą 1.4 (75 KM). Auto do dziś sprawia wrażenie nowocześniejszego, niż wynika z metryki, a do tego potrafi naprawdę mało palić.

Bolączki tanich egzemplarzy to rdza na progach i nadkolach, opadające drzwi, awarie elektroniki komfortu oraz wycieki oleju spod pokrywy zaworów i przy uszczelniaczu wału korbowego. Legendarna, oszczędna wersja 3L z silnikiem 1.2 TDI może wydawać się kusząca, ale po latach okazuje się awaryjna i niskie zużycie paliwa nie wystarcza, by okazywać jej zainteresowanie. Pod względem kosztów Lupo dzieli całą bazę części z Polo, więc o zamienniki nietrudno. Komplet klocków na przód to 50-130 zł, filtr oleju 15-30 zł, filtr powietrza 20-45 zł, a zestaw rozrządu (pasek z rolkami) 150-300 zł - przy benzynowych jednostkach jego wymiana należy do prostych.
Używana Honda Civic VI - najlepszy używany kompakt
Szósta generacja Civica konkurowała pod koniec lat 90. z Golfem, ale w porównaniu z nim jeździła wyraźnie żwawiej. Chętne do kręcenia na wysokie obroty silniki i dobrze dostrojone zawieszenie sprawiają, że nawet dziś jazda potrafi dać sporo frajdy. Mechaniczna wytrzymałość jest tak duża, że wiele egzemplarzy zostawało latami w jednych rękach - to też oznacza, że część egzemplarzy na rynku wtórnym nie miało wielu właścicieli.

Ciekawie wygląda paleta nadwozi - od trzydrzwiowego hatchbacka, przez coupe, po kombi zwane Aerodeck. Główną słabością jest mizerne zabezpieczenie antykorozyjne, więc przy zaniedbanych autach trzeba liczyć się z wydatkami na blacharza. Mocniejsze jednostki V-TEC są droższe, bo polują na nie fani marki. Trzeba też pamiętać, że oryginalne części Hondy potrafią kosztować jak w aucie z wyższej półki, ale zamienniki są tanie - komplet przednich klocków to 67-184 zł, filtr oleju 20-30 zł, filtr powietrza 25-50 zł, a zestaw rozrządu z pompą wody około 200-350 zł.
Używane Renault Twingo I - kultowy samochód do miasta
Francuzi jak nikt potrafią robić wyjątkowe maluchy, a Twingo o długości zaledwie 3,43 m i kultowej stylizacji to mistrz zagospodarowania przestrzeni. Rozkładane do płaskiej leżanki fotele, opcjonalny składany dach, częściowo odziedziczona po Renault 5 wytrzymała technika i niskie koszty stałe to jego znaki rozpoznawcze. Część egzemplarzy ma już status pojazdu zabytkowego.

Oferta wciąż jest spora, ale wiele aut traktowano po macoszemu. Problemem moga być skorodowane progi, mocowania osi i podłużnice, a także psujące się podnośniki szyb i gasnące wyświetlacze cyfrowe. Silniki są wytrzymałe, choć z wiekiem potrafią "pocić się" olejem i mieć zużytąuszczelkę pod głowicą. Eksploatacja jest tania - komplet przednich klocków kosztuje 50-120 zł, filtr oleju 15-30 zł, a zestaw rozrządu 150-300 zł.
Na co uważać, kupując auto za pensję minimalną?
Wspólnym mianownikiem wszystkich tych modeli jest dostępność tanich, masowo produkowanych części i prosta konstrukcja, którą z łatwością zajmie się niemal każdy warsztat, a sporo właścicieli radzi sobie samodzielnie. Dla porównania - sama robocizna przy wymianie oleju z filtrem to często tylko około 60 zł.
Przy zakupie najtańszego auta liczy się też chłodne podejście do sprawy. Zanim damy się skusić niską ceną, warto sprawdzić stan podłogi nadwozia i progów, zajrzeć pod dywaniki w poszukiwaniu śladów wilgoci, ocenić luzy w zawieszeniu i upewnić się, kiedy ostatnio wymieniano rozrząd w autach, które mają pasek. Egzemplarz z udokumentowaną historią serwisową i świeżym przeglądem jest wart dopłaty.








