W skrócie
- Średni koszt naprawy samochodu w Niemczech wzrósł do rekordowych 764 euro, co wynika z rosnących cen materiałów, płac oraz wyższej złożoności technicznej nowoczesnych pojazdów.
- Po raz pierwszy układ elektryczny stał się najdroższą w naprawach grupą podzespołów, wyprzedzając układ napędowy zarówno w nowych, jak i używanych samochodach.
- Z raportu DAT wynika, że niemal 60 proc. właścicieli aut ogranicza wizyty w serwisach z powodu rosnących kosztów, mimo że awarie zdarzają się na każdym etapie eksploatacji pojazdu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Już w 2024 roku średnie wydatki mocno wzrosły, do 718 euro, a kolejny skok pokazuje, że branża wciąż mierzy się z presją ekonomiczną i rosnącą złożonością techniczną samochodów. CarGarantie analizuje co roku około miliona wygasłych umów gwarancyjnych na auta nowe i używane, by wychwytywać trendy w wysokości i częstotliwości szkód.
Na rachunki składa się kilka nakładających się czynników - globalna niepewność, problemy z łańcuchami dostaw oraz rosnące płace i ceny materiałów.
Do tego dochodzą nowoczesne generacje modeli z ich wrażliwymi układami elektronicznymi. Coraz więcej funkcji opiera się na sterownikach, czujnikach i systemach wspomagających, a ich naprawa bywa bardziej pracochłonna niż kiedykolwiek. Średni koszt naprawy wynosi obecnie 764 euro, czyli około 3,2 tys. zł.
Najdroższa w naprawach jest elektronika
Przesunięcie w strukturze szkód najlepiej widać przy nowych autach. Udział instalacji elektrycznej w całkowitej sumie odszkodowań sięgnął 19,3 proc. i przebił silnik, który spadł do 16,9 proc. Także w autach używanych udział usterek elektrycznych rośnie - z 12,9 do 13,6 proc.
Elektryka pozostaje też liderem pod względem częstotliwości awarii. W nowych autach jej udział wzrósł do 28,8 proc., a w używanych do 23,2 proc. Jak podsumowuje prezes zarządu CarGarantie Marcus Söldner, osiągnięcie pułapu ponad 760 euro pokazuje, jak silnie nakładające się na siebie czynniki oddziałują na branżę motoryzacyjną, a szybkiego złagodzenia sytuacji na razie nie widać.
Czy kierowcy rzadziej odwiedzają warsztaty?
Trend odczuwają również same warsztaty. Według raportu DAT za 2026 rok blisko 60 proc. właścicieli aut przyznaje, że z powodu rosnących kosztów rzadziej korzysta z usług serwisów.
Niewiele zmienia się za to przebieg, po którym pojawią się pierwsze awarie. Około 27,5 proc. usterek w autach pojawia się w ciągu pierwszych 5 tys. km, a mniej więcej 20 proc. - dopiero po przekroczeniu 25 tys. km. Jak widać, nowoczesne podzespoły są nie tylko skomplikowane i drogie w naprawach, ale też potrafią zawieść praktycznie na każdym etapie eksploatacji.












