W skrócie
- Sprowadzany z zagranicy uszkodzony pojazd może zostać uznany za odpad, co oznacza konieczność przestrzegania przepisów regulujących międzynarodowe przemieszczanie odpadów.
- Trwają prace legislacyjne nad podniesieniem minimalnej wysokości kary administracyjnej za nielegalny transport pojazdów uznanych za odpady do kwoty 30 tysięcy złotych.
- Skorzystanie z usług pośrednika nie zwalnia kupującego z odpowiedzialności, gdyż w dokumentach najczęściej figurują dane przyszłego właściciela, który odpowiada za auto.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zakup powypadkowych samochodów z zagranicy od lat cieszy się dużym zainteresowaniem. Niższa cena, bogatsze wyposażenie czy perspektywa niedrogiej naprawy sprawiają, że wielu kierowców decyduje się na taki krok. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że w określonych przypadkach sprowadzony pojazd może zostać uznany za odpad. Jak ostrzega Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - w takim przypadku jego przywóz podlega przepisom regulującym transgraniczne przemieszczanie odpadów. Co to oznacza?
O stanie sprowadzonego auta nie decydują dokumenty
To, czy samochód zostanie potraktowany jako pojazd przeznaczony do dalszej eksploatacji, nie zależy wyłącznie od zapisów w umowie sprzedaży, treści ogłoszenia czy dokumentów przekazanych przez sprzedawcę. Najważniejszym kryterium pozostaje rzeczywisty stan techniczny auta.
Zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska - za odpad mogą zostać uznane m.in. samochody poważnie uszkodzone, niekompletne, nienadające się do bezpiecznej naprawy lub takie, których przywrócenie do sprawności jest nieuzasadnione z technicznego albo ekonomicznego punktu widzenia. W takich przypadkach obowiązują przepisy dotyczące międzynarodowego przemieszczania odpadów, a nie standardowe zasady importu używanego pojazdu.

Wkrótce jeszcze wyższe kary. Nawet 30 tys. zł
Jeżeli inspektorzy uznają, że sprowadzony samochód jest odpadem, jego transport może zostać zakwalifikowany jako niezgodny z przepisami. W takich sytuacjach Inspekcja Ochrony Środowiska prowadzi postępowania na podstawie ustawy z 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów oraz obowiązujących przepisów unijnych.
Konsekwencje mogą być bardzo kosztowne. W zależności od okoliczności właściciel może zostać zobowiązany do odesłania pojazdu do kraju, z którego został sprowadzony, albo przekazania go do legalnej stacji demontażu w Polsce. Obowiązujące przepisy przewidują również administracyjną karę pieniężną w wysokości od 10 tys. do nawet 1 mln zł. Trwają jednak prace nad zmianą ustawy, która podniesie minimalny wymiar sankcji do 30 tys. zł.
Pośrednik nie zwalnia z odpowiedzialności
Coraz częściej zakup auta z zagranicy odbywa się z pomocą firm lub osób zajmujących się wyszukiwaniem pojazdów, organizacją transportu i formalnościami. Zdarza się jednak, że już na etapie zakupu samochód jest rejestrowany na dane przyszłego właściciela, mimo że całą procedurę sprowadzenia prowadzi pośrednik.
Jak podkreśla Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Krzysztof Cząstkiewicz - wielu kupujących błędnie zakłada, że skoro sprowadzeniem samochodu zajmuje się pośrednik, to on ponosi pełną odpowiedzialność. Tymczasem w praktyce pojazd często od początku kupowany jest na dane przyszłego właściciela, dlatego przed finalizacją transakcji warto dokładnie zweryfikować jego historię i rzeczywisty stan techniczny.
To właśnie dlatego korzystanie z usług takiej firmy nie oznacza automatycznego przeniesienia odpowiedzialności. Jeśli podczas kontroli pojawią się wątpliwości dotyczące statusu pojazdu, osoba wskazana w dokumentach może zostać objęta postępowaniem administracyjnym i będzie musiała wyjaśnić okoliczności sprowadzenia auta. Przed zakupem warto więc dokładnie sprawdzić historię pojazdu, zakres uszkodzeń oraz upewnić się, co faktycznie zostanie przywiezione do Polski.
Problem nie jest marginalny. Inspektorzy nałożyli już 121 kar
Dane Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie pokazują, że problem nie jest marginalny. Od stycznia 2025 r. do lipca 2026 r. inspektorzy nałożyli już 121 kar. Kontrole wskazują również, że wielu nabywców nie ma świadomości, iż stopień uszkodzenia pojazdu może mieć znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa jego późniejszego użytkowania, ale także dla jego kwalifikacji prawnej.
Szczegółowe kryteria oceny takich samochodów opisano w "Wytycznych Korespondentów nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów" oraz "Wskazówkach metodycznych w sprawie uznawania uszkodzonych pojazdów za odpad w transgranicznym przemieszczaniu odpadów", opublikowanych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.












