Polskie drogi

Toyota wpadła na drzewo. Zginęły trzy 20-latki

Poniedziałek okazał się niezwykle tragicznym dniem na drogach Mazowsza. Mimo pięknej pogody śmierć w kilku wypadkach poniosło aż siedem osób, w tym nastolatka i trzy 20-letnie kobiety.

Do najbardziej tragicznego wypadku doszło kilka minut po godzinie 17.00, na terenie powiatu wyszkowskiego. Na razie nie są znane dokładne okoliczności tej tragedii. Wstępnie ustalono, że 20-latka siedząca za kierownicą toyoty na prostym odcinku drogi zjechała na przeciwny pas ruchu, a następnie na pobocze, gdzie uderzyła w drzewo.

Reklama

W samochodzie oprócz kierującej były jeszcze dwie koleżanki. Niestety, wszystkie kobiety zginęły. Miały dopiero po 20 lat.

Dwie z nich były piłkarkami klubu UKS Loczki Wyszków, trzecia - przyjacielem drużyny i wiernym kibicem.

W poniedziałek na Mazowszu doszło jeszcze do kilku innych tragicznych zdarzeń:

  • Powiat garwoliński, godzina 14.30, kobieta lat 64 kierująca mercedesem zderzyła się z ciężarową scanią. Zginęła na miejscu.
  • Powiat siedlecki, dziewczynka lat 13, wysiadła z busa i następnie zza tego pojazdu weszła na jezdnie wprost pod nadjeżdżający samochód. Poniosła śmierć na miejscu.
  • Powiat łosicki, 19-letni kierujący poza obszarem zabudowanym potracił idącego po jezdni mężczyznę, który nie posiadał elementów odblaskowych. Pieszy poniósł śmierć na miejscu.
  • Powiat siedlecki, kierujący ciągnikiem rolniczym przejechał po mężczyźnie leżącym na ulicy. Mężczyzna lat 65 poniósł śmierć na miejscu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje