Polskie drogi

Nowe przepisy, blady strach padł na kierowców. Pędzą redukować punkty karne

17 września zmieniają się przepisy dotyczące karania kierowców punktami karnymi. Punktów będzie można otrzymać nie tylko więcej, ale będą przyznawane na dwa lata, ponadto nie będzie możliwości ich zredukowania za pomocą specjalnych szkoleń. W efekcie dziś organizowane przez WORD-y kursy przeżywają istne oblężenie.

Ze szkolenia redukującego liczbę punktów obecnie może skorzystać kierowca, który posiada prawo jazdy przez okres minimum jednego roku i nie przekroczył liczby 24 punktów karnych. Kurs polega na jednorazowym spotkaniu z policjantem i psychologiem. Na podstawie zaświadczenia wydanego przez dyrektora WORD komendant wojewódzki policji prowadzący ewidencję punktów karnych zmniejsza liczbę punktów karnych o sześć.

Szkolenia nie zdały egzaminu?

Zdaniem resortu infrastruktury, który przygotował projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, szkolenia redukujące liczbę punktów nie zdały egzaminów. "Zysk z tego, jeżeli chodzi o uświadomienie kierowcy, że zagraża innemu, jest niewielki, stąd właśnie decyzja, aby uniemożliwić niwelację punktów karnych" - powiedział  wiceszef MI Rafał Weber.

Przyznał, że w związku z likwidacją kursów bardzo dużo kierowców chce jeszcze skorzystać z tej możliwości. "Wiem, że teraz WORD-y przeżywają oblężenie, bo kierowcy wiedzą, że za niedługo skończy się ta możliwość i niwelują sobie te punkty dopóki można. Te spotkania mają nawet charakter hybrydowy, czyli można nawet łączyć się z miejsca zamieszkania i wirtualnie odbyć rozmowę z psychologiem i policjantem" - mówił wiceszef MI.

Reklama

Olbrzymi wzrost zainteresowania kursami redukującymi punkty karne

Wzrost zainteresowania szkoleniami zanotował np. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie. Jak poinformowano, wzrost zainteresowania w miesiącach wakacyjnych w latach 2021-2022 wynosi 100 proc. "Przewidujemy dalszy wzrost zainteresowania tym kursem" - przekazał WORD.

Dwukrotny wzrost zainteresowania notuje także WORD w Kielcach. Dyrektor tego ośrodka Agnieszka Kuś powiedziała, że od czasu wzrostów mandatów za wykroczenia drogowe, czyli od 1 stycznia 2022 roku, w kieleckim ośrodku zmalała liczba kierowców korzystających z kursów redukujących punkty karne.

"Ale kiedy pojawiły się pierwsze informacje o zmianach w przepisach, notujemy wzrost liczby osób, którzy korzystają z tych kursów. Nie możemy jeszcze mówić o oblężeniu, ale w porównaniu do kwietnia i maja tego roku, liczba kursantów wzrosła nam dwukrotnie" - podkreśliła.

Odnosząc się do słów wiceszefa MI w sprawie likwidacji kursów przyznała, że co pewien czas na kursach pojawiają się te same osoby. "Wynika z tego, że przychodzą do naszego ośrodka, aby tylko odbyć kurs. Skoro po raz kolejny biorą udział w zajęciach, to kurs nie zmienił chyba ich zachowania na drodze" - powiedziała Agnieszka Kuś.

O oblężeniu mówił też dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kaliszu Sławomir Chrzanowski. "W naszym ośrodku do zmiany przepisów pozostały jeszcze trzy terminy szkoleń. W związku z tym przeżywamy prawdziwe oblężenie" - mówił.

Jak funkcjonują systemy punktów karnych w innych państwach?

Systemy punktów karnych oraz tzw. kursy reedukacyjne funkcjonują także w innych krajach Unii Europejskiej.

We Francji po utracie 12 punktów karnych kierowca traci prawo jazdy. Punkty karne są kasowane po 2 latach. Prawo jazdy można odzyskać zdając ponownie egzamin teoretyczny i praktyczny w przypadku kierowców posiadających prawo jazdy poniżej 3 lat oraz tylko teoretyczny wraz z badaniami medycznymi w przypadku kierowców posiadających prawo jazdy powyżej 3 lat. Kierowcom, którzy stracili kilka punktów karnych, zalecane jest przejście płatnego kursu, który redukuje stratę 4 punktów karnych.

We Włoszech każdy posiadacz prawa jazdy ma na początku 20 punktów. Jeśli nie popełni się żadnego wykroczenia, co dwa lata dostaje się 2 punkty premii; maksymalnie liczba wszystkich punktów może wynosić 30. W przypadku wykroczeń punkty są odejmowane. Najwięcej jednorazowo można utracić 15 punktów, jeśli popełnione wykroczenie drogowe nie przewiduje zawieszenia lub odebrania prawa jazdy.

1 punkt można stracić za brak włączonego kierunkowskazu. 10 punktów można utracić za przekroczenie prędkości o ponad 60 kilometrów, jazdę pod prąd, stworzenie poważnego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, jazdę pod wpływem alkoholu. Jeśli z powodu mandatów i kar liczba punktów kierowcy spadnie poniżej 20, można do niej powrócić po dwóch latach jazdy bez łamania przepisów. Gdy straci się wszystkie punkty, należy ponownie zdać egzamin na prawo jazdy.

W Portugalii kierowca posiada w sumie 12 punktów, które w sytuacji potwierdzonych przypadków złamania przepisów o ruchu drogowym mogą mu zostać zabrane. Za pojedynczy przypadek ich naruszenia policja karze kierowcę utratą od 2 do 6 punktów. Ich określenie wynika z tego, czy podróżujący autem popełnił wykroczenie ciężkie, bardzo ciężkie lub przestępstwo drogowe. Za wykroczenia ciężkie uznawane są np. przypadki przekroczenia prędkości o 30 km na godzinę w terenach niezabudowanych i o 20 km/h na terenie miejscowości, bądź parkowanie pojazdu zbyt blisko przejścia dla pieszych.

Sześć punktów traci się za przestępstwo drogowe polegające np. na kierowaniu autem po pijanemu - obecność alkoholu we krwi wyższa niż 1,2 g/l. W przypadku popełnienia równocześnie podczas jednej jazdy kilku wykroczeń i przestępstw drogowych kierowca może stracić wszystkie 12 punktów.

W sytuacji posiadania przez kierowcę 4-5 punktów musi on udać się na szkolenie z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, w przypadku posiadania 1-3 punktów konieczne jest zdanie teoretycznego egzaminu z prawa jazdy, zaś osoba, która utraciła wszystkie punkty traci praw jazdy na okres dwóch lat. Po tym okresie musi zdać ponownie egzaminy. Z kolei kierowcy, którzy przez trzy lata jazdy nie popełnili żadnego wykroczenia mogą liczyć na dodatkowe trzy punkty. Można ich mieć maksymalnie 15.

W Czechach każdy kierowca dostając prawo jazdy ma 0 punktów. Gdy popełni wykroczenia i zgromadzi 12 punktów, traci prawo jazdy. Punkty za wykroczenia wynoszą od 2 do 7 punktów. Ilość zależna jest od rodzaju wykroczenia. Na przykład: za jazdę pod wpływem alkoholu (powyżej 0,3 promila) przysługuje 7 punktów, za przejechanie na czerwonym świetle - 5 punktów, podobnie jak za przekroczenie prędkości o 50 km/h. Za korzystanie z telefonu podczas jazdy kierowca otrzyma 2 "czarne" punkty.

W Czechach istnieje "recydywa". Kierowca popełniając wykroczenie po mniejszym czasie niż rok, automatycznie dostaje dodatkowe 4 punkty karne. Osoby, które straciły już prawo jazdy, mogą ubiegać się o jego zwrot po roku.

W najbliższym czasie system punktowy w Czechach ma ulec zmianie. W parlamencie procedowana jest nowelizacja prawa o ruchu drogowym. Limit 12 punktów karnych pozostaje bez zmian i będzie miał trzy skale: 2, 4 i 6 punktów. Jazda pod wpływem alkoholu ma być karana 6 punktami i wysokim mandatem. Podobnie wyceniono przekroczenie prędkości o pięćdziesiąt lub czterdzieści kilometrów na godzinę, wjazd na przejazd kolejowy mimo zakazu lub przejazd na czerwonym świetle. Nie będzie punktów karnych (mandaty pozostaną) za drobne wykroczenia, takie jak złamanie zakazu zatrzymywania się i postoju, niewłączenie świateł, zapomnienie dokumentów lub przekroczenie prędkości o 10 kilometrów na godzinę.

Nowela przewiduje także możliwość prowadzenia pojazdu przez osoby od 17. roku życia, pod nadzorem opiekuna, który musi mieć prawo jazdy od 10 lat i czysty rejestr kar. Druga nowość to "prawo jazdy na próbę". Dotyczy osób, które po raz pierwszy otrzymają uprawnienia kierowcy. Jeżeli w ciągu dwóch lat popełnią wykroczenie za sześć punktów karnych, będą musieli uczestniczyć w czterogodzinnych zajęciach dotyczących przyczyn wypadków drogowych i sposobów zapobiegania im oraz w czterogodzinnych zajęciach teoretycznych i praktycznych.

Systemu punktów karnych nie ma natomiast na Słowacji, ale trwają prace nad jego wprowadzeniem.

Dziś za jedno wykroczenie można dostać 10 punktów. Ale to się zmieni

W Polsce policjant może obecnie nałożyć za naruszenia Prawa o ruchu drogowym od 1 do 10 punktów karnych. Maksymalna liczba punktów karnych nakładana jest np. za nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku, czy nieprawidłowe zachowania wobec pieszych. Punkty usuwane są po upływie roku od dnia naruszenia.

Kierowca, który otrzymał punkty karne, może na własny koszt uczestniczyć w szkoleniu, którego odbycie spowoduje zmniejszenie liczby punktów karnych o sześć. Zasada ta nie dotyczy kierowców, którzy mają prawo jazdy poniżej 1 roku.

Kierowca, który posiada prawo jazdy nie dłużej niż rok, nie może przekroczyć 20 punktów karnych, a jeżeli otrzyma więcej punktów uprawnienie do kierowania pojazdami silnikowymi zostaje mu cofnięte. Kierowca z prawem jazdy powyżej roku nie może przekroczyć limitu 24 punktów karnych. Po przekroczeniu tego limitu czeka go ponowny egzamin teoretyczny i praktyczny.

Od 17 września za jedno wykroczenie nawet 15 punktów. I to na dwa lata

Po zmianach za naruszenie przepisów ruchu drogowego kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych. Wśród wykroczeń zagrożonych najwyższą liczbą punktów znalazły się m.in. naruszenia polegające na nieprawidłowym zachowaniu się kierujących wobec pieszych. 15 punktów karnych przewidziane jest np. za niedostosowanie się do sygnałów świetlnych, sygnałów i poleceń podawanych przez osoby uprawnione do kierowania ruchem drogowym. Kierowca otrzyma też 15 pkt. za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych albo wchodzącemu na to przejście, czy za przekroczenie prędkości o więcej niż 70 km/h.

Wprowadzony zostanie również mechanizm uzależniający usunięcie punktów karnych za naruszenie przepisów ruchu drogowego od uregulowania mandatu. Dodatkowo punkty będą kasowane dopiero po upływie 2 lat od dnia zapłaty grzywny.
***

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: punkty karne | WORD | mandaty | Rafał Weber
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy