Reklama

Citroen C6 2005-2012

Tegoroczny MotoAs Interii jest wyjątkowy! Z okazji 20-lecia naszego portalu, organizujemy plebiscyt nie na samochód roku, ale na najważniejszy samochód minionych dwóch dekad. I po raz pierwszy w historii głosując w plebiscycie, możesz codziennie wygrać 20 000 złotych! Zostań tym, któremu Interia przekaże 20 000 zł! Oto jeden z dwudziestu kandydatów, na których głos mogą oddać nasi czytelnicy oraz wyjaśnienie, dlaczego jest on wart tego głosu.

Chociaż auto okazało się sprzedażową klapą, Francuzi po raz kolejny przypomnieli światu, że potrafią robić niepowtarzalne auta, a sama marka wniosła ogromny wkład w historię motoryzacji. C6 to stylistyczny majstersztyk nawiązujący do legendarnych poprzedników. Odważnie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że np. Citroena CX przezywany był potocznie... "naleśnikiem".  Z technicznego punktu widzenia auto bazowało na mniejszym modelu C5. Topowa limuzyna mogła się jednak pochwalić zdecydowanie większym, wynoszącym aż 2,9 m, rozstawem osi. Sama karoseria mierzyła nieco ponad 4,9 m długości. Czy to Samochód 20-lecia? Zdecyduj już teraz! Oddaj głos i daj sobie szanse na wygranie 20 tys zł. Głosuj!

Reklama

Auto otrzymało - klasyczny dla marki - napęd na przednią oś. Chociaż większość dziennikarzy doszukiwało się stylistycznych nawiązań do "bogini DS", w rzeczywistości samochód uznać można za spadkobiercę właśnie CXa. Oczywiste nawiązanie do słynnego poprzednika stanowi m.in. charakterystyczna forma nisko opadające maski, tylne drzwi zachodzące daleko na nadkola czy wklęsła - pozbawiona wycieraczki - tylna szyba. Mimo dwubryłowej sylwetki C6 - wzorem CX - w rzeczywistości jest sedanem. Tylna klapa podnosi się bez tylnej szyby, a nie tak - jak miało to miejsce w XM - razem z nią.

Za odważna stylistyką karoserii nie szło - niestety - wnętrze. Chociaż wyposażenie było kompletne (topowe odmiany miały wyświetlacze HUD i trójstrefową klimatyzację), zabrakło tu typowej dla Citroena ekstrawagancji pokroju jednoramiennej kierownicy czy wymyślnie stylizowanych klamek (te w CX miały formę karabinowego spustu). Czy to zasługuje na miano MotoAsa? Jeżeli tak, to ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych>>

Jak przystało na topowy model, auto napędzane było jednostkami o słusznych pojemnościach. Najmniejsza - wysokoprężny motor o mocy 170 KM, miała 2,2 l. W ofercie były ponadto dwa diesle w układzie V6: 2,7 l HDI (204 KM) i 3,0 l (241 KM) - oba wyposażone w podwójne doładowanie. Jedyny motor benzynowy to 3,0 l V6 generujący 211 KM. Mimo bliskiego pokrewieństwa z C5 utrzymanie C6 do dziś nie należy do tanich. Duża w tym zasługa niezbyt udanych silników wysokoprężnych cierpiących na kilka przykrych przypadłości (np. pękający wał).

Citroen C6 definitywnie zamknął wieko nad erą wielkich, przednionapędowych, hydropneumatyków. Samochód przetrwał w ofercie siedem lat. W tym czasie wyprodukowano zaledwie 23,4 tys. egzemplarzy. Dla porównania konkurencyjny Mercedes W211 sprzedał się w liczbie ponad 1,5 mln sztuk.

------------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych - kliknij.

Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje