KIA PLATINUM CUP. Ośmiu kierowców w sekundzie

Konrad Wróbel, który powrócił do startów w mistrzostwach Polski Kia Picanto, wywalczył pole position do pierwszego wyścigu serii na torze Hungaroring. Przy słonecznej pogodzie i temperaturach przekraczających 20 stopni Celsjusza, kibice byli świadkami niezwykle zaciętego pojedynku pomiędzy wspomnianym Wróblem i Kamilem Serafinem, który przegrał bój o pierwsze pole startowe o 0,056 sekundy.

 W pierwszej części kwalifikacji Adrienn Vogel pewnie pokonała rywali. Węgierka na swoim drugim pomiarowym okrążeniu uzyskała rezultat 2:26,883 i była o 0,404 sekundy szybsza od Konrada Wróbla. Nikodem Wierzbicki, który przejechał najwięcej okrążeń, znalazł się na trzecim miejscu ze stratą 0,568 sekundy do najszybszej zawodniczki. Czwarty był Kamil  Serafin (+0,733), a piąty czas uzyskała Petra Krajnyak (+0,819).

Reklama

W drugiej części kwalifikacji najszybszy był Kamil Serafin, który w pokonanym polu zostawił Adrienn Vogel (+0,143), Konrada Wróbla (+0,277), Filipa Tokara (+0,502) oraz Lukasa Keila (+0,550). Do ostatniej chwili o awans do czołowej dziesiątki, która może rywalizować w Q3, walczył Marcin Ganowski, ale czas 2:27,750 pozwolił na zdobycie jedenastej lokaty. Jakub Dwernicki, który swój najlepszy czas okrążenia uzyskał na koniec sesji, również musiał pogodzić się z dalszą pozycją startową do jutrzejszego wyścigu. Z dwójki debiutantów lepszy okazał się Patryk Borek, który został sklasyfikowany na trzynastej pozycji. Czternasty był Miłosz Siemaszko, a piętnasty, startujący jako VIP: Maciej Ziemek.

- Jestem z siebie bardzo zadowolony. Kwalifikacje w moim wykonaniu były dobre i chcę powalczyć w wyścigu. Drugi raz jestem na torze Hungaroring. Tydzień temu wraz z moim zespołem miałem okazję testować nowy samochód. Szukaliśmy ustawień i sprawdzaliśmy różne rozwiązania. Tor jest świetny i jazda po nim daje radość z prowadzenia auta. W tym roku jest dwóch debiutantów, ale nie skupiałem się na tym, by być lepszym od Miłosza Siemaszki. Wyścig zweryfikuje nasze umiejętności - komentował swoje pierwsze kwalifikacje Patryk Borek.

Najlepsza dziesiątka drugiej części kwalifikacji miała 10 minut na uzyskanie najlepszego rezultatu, który miał zapewnić pierwsze pole startowe. Na początku sesji na czele tabeli z czasami pojawiła się Adrienn Vogel. Węgierka przez cały dzień prezentowała świetne tempo, ale nie wystarczyło to do wywalczenia pierwszej linii. Na ostatnim pomiarowym okrążeniu rewelacyjnym czasem popisał się Kamil Serafin i gdy wydawało się, że to on będzie cieszył się z pole position, jego rezultat o 0,056 sekundy pobił Konrad Wróbel i to on zgarnął pięć punktów za zwycięstwo w kwalifikacjach. Drugi rząd uzupełni Filip Tokar, który do zwycięzcy kwalifikacji stracił 0,413 sekundy. Z zaciętego boju o piąte miejsce najlepiej wyszedł Nikodem Wierzbicki (+0,849), który okazał się szybszy od Aleksandra Olejniczaka (+0,983), Petry Krajnyak (+0,988) oraz Lukasa Keila (+0,995). Z piątego rzędu do wyścigu wystartują Marek Begier (+1,599) oraz Dawid Borek (+1,921).

- Dzisiaj wszystko wyszło zgodnie z planem. Jak widać, nie zardzewiałem, a do nowego Picanto bardzo szybko się przyzwyczaiłem. Wcześniej nie miałem okazji testować go i dopiero tutaj ustawiałem samochód. Musiałem też przypomnieć sobie tor. To jednak nie był dla mnie problem. Myślę, że wykonałem dobrą pracę, ale jutro zapowiada się ciężki wyścig. Chciałbym odjechać zaraz po starcie i kontrolować sytuację, ale stawka jest bardzo silna i zapowiada się ciężka walka - mówił Wróbel.

Na sobotę zaplanowano jeden wyścig KIA PLATINUM CUP, który rozpocznie się o 11:50.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje