Zupełnie nowy SsangYong Musso

Niewykluczone, że na polskie drogi wróci Musso. Tym razem nie chodzi jednak o terenówkę spod znaku Daewoo, ale zaprezentowanego właśnie w Genewie zupełnie nowego pickupa marki SsangYong.

Starsi czytelnicy pamiętają zapewne Daewoo Musso, czyli budowany w latach 1998-2001 w Lublinie (przez Daewoo Motor Polska), bazujący na konstrukcji SsangYonga samochód terenowy. Auto wykorzystywało technikę Jeepa (mosty napędowe Dyna) i Mercedesa (silniki), który był wówczas jednym z udziałowców koreańskiej marki.

Reklama

Równolegle z osobową wersją Koreańczycy oferowali, rzadko spotykany w Polsce, model z nadwoziem pickup. Teraz - w Genewie - zadebiutowało jego zupełnie nowe wcielenie.

Bazujący na solidnej ramie pojazd mierzy 5095 mm długości, 1950 szerokości i 1840 mm wysokości. Rozstaw osi to aż 3100 mm. O jego użytkowym charakterze świadczy m.in. 215 mm prześwit i - dołączany elektronicznie - napęd przedniej osi.

Przedział ładunkowy mieści standardowe euro-palety. Samochód może pochwalić się maksymalną ładownością 1 tony i holować przyczepy o masie do 3 ton (do 750 kg w przypadku przyczepy bez hamulca).

Kształty nadwozia zdradzają bliskie pokrewieństwo z nowym Rextonem. Lista opcji obejmuje m.in.: skórzaną, pikowaną tapicerkę foteli, cyfrowe radio DAB z Bluetooth czy system info-rozrywki z 8-calowym wyświetlaczem (oferujący łączność z Apple CarPlay, Android Auto i funkcję pokładowej sieci Wi-Fi).

Pod maską znajdziemy wysokoprężny silnik o pojemności 2,2 l e-XDi220. Czterocylindrowa jednostka rozwija moc 181 KM (przy 4000 obr./min) i maksymalny moment obrotowy 420 Nm. Do wyboru są ręczne lub automatyczne (Aisin) przekładnie o sześciu przełożeniach.

Samochód jeszcze tego lata trafić ma m.in. na brytyjski rynek. Koreańczycy chcą przekonać do siebie europejskich nabywców nie tylko ceną, ale też 5-letnią gwarancją bez limitu kilometrów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje