Frankfurt 2017

Skoda szykuje rewolucję w motoryzacji

Czesi na tegorocznym salonie samochodowym we Frankfurcie pokazali nie tylko swoje nowe modele i futurystyczny koncept, ale przede wszystkim zapowiedzieli, że, już za parę lat, przeprowadzą prawdziwą rewolucję.

Kolejne targi, kolejne premiery i nowości na stanowisku Skody. Czeska marka pokazała swojego, zupełnie nowego, SUVa Karoq, a także dwie nowe wersje Kodiaqa - Sportline oraz Scout. Samochody te już niebawem zobaczymy w salonach, ale za dosłownie kilka lat, dołączą do nich prawdziwie rewolucyjne modele.

Reklama

Nie jest tajemnicą, że motoryzacja zmierza ku elektryfikacji. Kolejni producenci coraz uważniej przyglądają się samochodom zasilanym prądem i snują plany wprowadzenia tego typu pojazdów do swojej gamy. Takie plany ma też Skoda, ale są one bardzo jasno sprecyzowane - do 2025 roku w salonach marki znajdziemy aż pięć, zupełnie nowych, zasilanych energią elektryczną, modeli.

Zapowiedzią owej rewolucji jest koncepcyjne Vision E - SUV o sylwetce coupe. Auto napędzane jest dwoma motorami elektrycznymi - po jednym na każdą oś. Ich łączna moc to 306 KM, dzięki czemu samochód ten zapewnia bardzo dobre osiągi (niestety, producent nie podał dokładnych danych), a jego prędkość maksymalna to 180 km/h.

Ważniejszy od osiągów, w przypadku aut elektrycznych, jest zasięg, który w Skodzie Vision E jest więcej, niż zadowalający - 500 km. Co ciekawe, ładowanie akumulatorów ma odbywać się nie tylko tradycyjnie, z wykorzystaniem kabla, ale także indukcyjnie, dzięki specjalnym panelom podłogowym.

Koncept ten to jednak nie tylko zapowiedź elektryfikacji gamy Skody, ale także nowych technologii, jakie znajdziemy w samochodach czeskiego producenta. Wśród nich znajdziemy możliwość wydawania autu komend głosowych lub gestami, a także funkcje monitorowania zachowania i zdrowia kierowcy. Vision E potrafi choćby śledzić ruchy gałek ocznych, czy sprawdzać rytm bicia serca. W przypadku, zaśnięcia, zasłabnięcia lub zawału, samochód potrafi się sam zatrzymać i wezwać pomoc.

Dochodzimy tym samym do kolejnej nowinki, jaką jest autonomiczna jazda. Koncepcyjny model oferuje tak zwany poziom trzeci, co oznacza, że jadąc, na przykład, drogą szybkiego ruchu, możemy bez obaw puścić kierownicę - samochód sam utrzyma bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu, a także będzie utrzymywał się na, wybranym przez nas, pasie ruchu.

Skoda wysyła zatem jasny sygnał - samochody elektryczne oraz oferujące coraz większy zakres funkcji autonomicznych są przyszłością czeskiej marki. I to przyszłością naprawdę nieodległą.

A co pojawi się już niebawem? W 2019 roku do salonów sprzedaży wjedzie Superb w wersji hybrydowej plug-in, a więc pozwalającej na ładowanie z gniazdka i mogącej przejeżdżać nieduże dystanse na samej tylko energii elektrycznej. Wiele wskazuje także na to, że koncepcyjne Vision E, to zapowiedź Kodiaqa coupe, a więc bardziej designerskiej odmiany czeskiego SUVa. Informacje, że taka powstanie, pojawiają się już od jakiegoś czasu, a poza tym Skoda "lubi" przekształcać koncepcyjne "Visiony" w produkcyjne auta. Tak było z VisionS, które przeobraziło się w Kodiaqa oraz VisionC, które stało się Superbem III.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje