Oszczędność to nie wszystko. Co nam da przesiadka na hybrydowe Renault?

Jedną z bolączek kierowców są ceny paliwa. Wysokie koszty tankowania można skutecznie obniżyć decydując się na auto z napędem hybrydowym. Jednak oszczędność to nie jedyny profit jaki przyniesie przejście na „zieloną stronę” motoryzacji. Ochrona środowiska, większy zasięg, wyjątkowa dynamika jazdy – sprawdzamy, co dokładnie daje kierowcy przesiadka na hybrydę.

Reklama

Więcej pieniędzy i mniejsze zużycie paliwa

Elektryfikacja przemysłu motoryzacyjnego nabiera coraz większego rozpędu. Już dziś większość topowych marek oferuje swoim klientom pojazdy z napędem elektrycznym oraz hybrydowym. Na rynku, oprócz klasycznych hybryd, obecne są także warianty tzw. miękkiej hybrydy (mHEV) czy hybrydy typu plug-in (PHEV). Trendowi promującemu ekologię chętnie poddają się Polacy, co potwierdzają dane pochodzące z Licznika Elektromobilności. Narzędzie uruchomione przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych we współpracy z Polskim Związkiem Przemysłu Motoryzacyjnego pokazuje, że do końca grudnia w Polsce zarejestrowano blisko 19  tys. samochodów osobowych z napędem elektrycznym - o prawie 10 tys. więcej, niż na początku roku.  To o 140  proc. więcej niż w roku 2019!

Nęcąca może być dla Polaków wizja dopłat rządowych w ramach programów "eVan", "Koliber" czy "Zielony samochód" prowadzonych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kuszące są także mniejsze opłaty za paliwo. Różnicę odczują szczególnie posiadacze domów jednorodzinnych i przydomowych instalacji fotowoltaicznych, którzy w sprzyjających warunkach - w słoneczne miesiące - mogą obniżyć koszty codziennego poruszania się autami elektrycznymi czy hybrydami typu plug-in nawet do zera.

Zużycie paliwa obniża nie tylko sam układ hybrydowy, składający się z dwóch silników elektrycznych oraz silnika spalinowego, ale i nowoczesne technologie, jakie możemy spotkać we współczesnych modelach samochodów. Koncern Renault może pochwalić się technologiami prosto ze świata Formuły 1, wykorzystanymi w bolidach Renault DP World F1 Team. Chroniona 150 patentami technologia E-TECH, obecna zarówno w klasycznych hybrydach, jak i hybrydach plug-in tej marki, zapewnia każdorazowy rozruch w trybie elektrycznym oraz maksymalny zasięg jazdy z napędem elektrycznym. I tak nowy Captur E-TECH Plug-in Hybrid, łączący dwa silniki elektryczne, silnik benzynowy i innowacyjną skrzynię biegów Multi-mode, może przejechać na samym prądzie nawet 65 km w cyklu miejskim. Z kolei dzięki napędowi E-TECH podczas jazdy po mieście hybrydowym Clio spalanie może być niższe aż o 40 proc. w porównaniu do pojazdu z klasycznym silnikiem spalinowym.

Niska emisja to priorytet

Zarówno rządy państw, władze lokalne, jak i korporacje coraz mocniej kładą nacisk na ekologiczne rozwiązania i zrównoważony rozwój. 2020 rok przyniósł zmiany dotyczące emisji CO2 w autach poruszających na terenie Unii Europejskiej. Węglowodory, tlenki azotu, siarki i węgla, sadza, popioły, a także pyły zawieszone - lista szkodliwych związków emitowanych przez klasyczne silniki benzynowe jest długa. Samochody hybrydowe znacząco ograniczają emisję szkodliwych związków. Jak wynika z raportu firmy analitycznej Emissions Analytics, to właśnie samochody z napędem hybrydowym zapewniają największą redukcję dwutlenku węgla w przeliczeniu na kWh ze wszystkich dostępnych obecnie na rynku zelektryfikowanych pojazdów. Średni wynik dla hybryd wszystkich rodzajów (HEV, MHEV i PHEV) to ograniczenie emisji CO2 o 30 proc. Dzięki silnikowi elektrycznemu obecnemu w samochodach hybrydowych produkcja CO2 jest znacznie niższa. W przypadku Renault Clio E-TECH to 96g/km, a dla modeli z napędem typu hybryda plug-in te wartości są jeszcze mniejsze: dla Renault Captur E-TECH to 32g/km, a dla Renault Megane Grandtour E-TECH zaledwie 28g/km.

Dynamiczne osiągi i cisza

Dodatkowe silniki w samochodzie z napędem hybrydowym znacząco wpływają na jego osiągi. W silniku elektrycznym pełny moment obrotowy jest dostępny natychmiast, w każdym momencie. Dla kierowcy oznacza to większą dynamikę jazdy: łatwiejsze ruszanie, wyprzedzanie, a także rzadszą konieczność działania silnika spalinowego na wysokich obrotach (co z kolei przekłada się na niższe zużycie paliwa). Warto w tym przypadku zajrzeć pod maskę i do wnętrza nowego Renault Clio E-TECH Hybrid, aby potwierdzić tę teorię. Łączna moc 140 KM, reaktywność układu hybrydowego oraz automatyczna skrzynia biegów Multi-mode zapewniają wyjątkowe wrażenia z prowadzenia.

Nie bez znaczenia jest także cisza, jaką oferują hybrydy podczas jazdy. Współczesne miasta są wyjątkowo zanieczyszczone hałasem - ruch uliczny to aż 90 dB, ciągła ekspozycja na taki hałas może powodować nerwowość i dyskomfort. Jazda autem z napędem hybrydowym wiąże się z obniżeniem natężenia dźwięków, a w trybie elektrycznym poruszamy się wręcz w całkowitej ciszy. Korzysta na tym nie tylko środowisko, ale i podróżujący. W kabinie auta z takim napędem jest bowiem dużo ciszej niż w klasycznych osobówkach z napędem spalinowym, co jednoznacznie przekłada się na komfort podróżowania.

Artykuł z ekspozycją partnera

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje