Budowa autostrad

Trwające budowy dróg skomplikują wyjazdy na wakacje

​Rozkręcająca się budowa szybkich dróg utrudni dojazd na wakacje. Za to w lipcu i sierpniu do ruchu będzie włączonych kilka nowych odcinków ekspresówek i autostrady A2 - pisze środowa "Rzeczpospolita".

Jak czytamy, problemem będzie dojazd ze Śląska na Wybrzeże ze względu na przebudowę dawnej gierkówki do parametrów autostrady. Od końca obwodnicy Częstochowy do Tuszyna kierowcy jadą teraz w obu kierunkach tylko jedną starą jezdnią. Ten ostatni brakujący odcinek autostrady A1, docelowo liczącej 570 km i łączącej południową granicę Polski w Gorzyczkach z Trójmiastem, ma być gotowy dopiero w 2022 r.

"Ale Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiada, że jeszcze w końcu 2020 r. jedna z jezdni (każda będzie mieć po trzy pasy ruchu oraz pas awaryjny) ma być ukończona, co ułatwi życie kierowcom" - napisano.

Dodano, że także pomiędzy Warszawą a Trójmiastem będą korki. "Najkrótszą trasą jest droga ekspresowa S7, ale na ponad 70-kilometrowym odcinku od obwodnicy Płońska do granicy województwa warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego trwa budowa. Ma się zakończyć pod koniec 2021 r. i pochłonąć blisko 2 mld zł. Z kolei wybudowanie nowej trasy pomiędzy Płońskiem a Warszawą to jeszcze dalsza perspektywa, zwłaszcza północnego wylotu S7 z Warszawy, który musi mieć dopiero zapewnione finansowanie" - podała "Rz".

Jak napisano, szybciej jedzie się z Warszawy do Gdańska przez Łódź autostradami A2 i A1, ale i tu będą utrudnienia. "A2 pomiędzy Warszawą a Łodzią jest zatłoczona, a zaplanowana dobudowa trzeciego pasa będzie zrealizowana dopiero w połowie 2025 r. Tłoczno zrobi się także na bramkach płatnego odcinka A1 pomiędzy Toruniem a Gdańskiem: łatwiej będzie natomiast przejechać posiadaczom aplikacji Amber- Go korzystającym z bramek videotollingu, uruchomionego jeszcze w ub. roku" - czytamy.

Zaznaczono, że część utrudnień ma wkrótce zniknąć. "W wakacje łatwiej pojedziemy po S17 pomiędzy węzłem Lubelska a końcem obwodnicy Kołbieli. Wkrótce wjedziemy na jedną jezdnię S17 w obrębie węzła Lubelska, a chwilę później kierowcy będą mogli korzystać z obu jezdni aż do końca obwodnicy Kołbieli, z jednym przewężeniem na wysokości Ostrowika" - informuje "Rz" Szymon Piechowiak, rzecznik GDDKiA.

Gazeta przypomina, że do końca 2020 r. ma być włączonych do ruchu blisko 100 km nowych tras budowanych w ramach "Programu budowy dróg krajowych 2014-2023". W czerwcu rząd zdecydował o jego rozszerzeniu i przeznaczeniu na nowe inwestycje dodatkowych 21 mld zł. Będą pochodzić m.in. z emisji obligacji i pożyczek. 

Reklama
PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy