Loeb 1.Kościuszko 3 w JWRC

Francuz Sebastien Loeb (Citroen C4 WRC) wygrał w Jyvaskyla Rajd Finlandii, dziewiątą eliminację mistrzostw świata.

Drugie miejsce zajął reprezentant gospodarzy Mikko Hirvonen (Ford Focus WRC), a trzecie Australijczyk Chris Atkinson (Subaru Impreza WRC).

Reklama

To zwycięstwo sprawia mi olbrzymią radość - cieszył się na mecie Sébastien Loeb.- Jeszcze bardziej zadowolony jestem z samej walki. Trwała ona przez wszystkie trzy etapy i była równie zażarta jak moje najzaciętsze ubiegłoroczne pojedynki z Marcusem Grönholmem. Losy ważyły się do ostatniej chwili. Do samego końca nie miałem ani sekundy wytchnienia. Ryzyko było tym większe, że po pierwszym dniu postanowiłem pozostać liderem. Nie wiedziałem, jak trudne będzie odkurzanie trasy w drugim etapie. Ostatecznie pozostałem na prowadzeniu aż do mety, ale dokonałem tego z największym trudem, za cenę nieustannej jazdy na granicy możliwości.

Na liczącej 40,47 km trasie ostatniego etapu skupialiśmy się na utrzymaniu wysokiego tempa i kontrolowaniu wyników głównego rywala. Musiałem zachować wystarczającą przewagę; nie mogłem pozwolić sobie na żaden błąd. Po dwóch dniach zmagań z gazem do deski wśród drzew byliśmy już zbyt blisko upragnionego celu - naszego 42 zwycięstwa w RMŚ, by pozwolić mu się wymknąć. W ten sposób zrealizowałem jedno z zadań, jakie stawiałem sobie na początku sezonu. Jestem bardzo szczęśliwy. Zrobiliśmy ważny postęp w klasyfikacji kierowców, zmniejszając różnicę wobec lidera do 1 pkt. Równie ciekawa jest obecnie sytuacja w klasyfikacji konstruktorów: tu różnica wynosi już tylko 3 punkty. Nasz sukces osiągnęliśmy za kierownicą Citroëna C4, w którym od startu do mety czułem się doskonale.

W klasyfikacji generalnej MŚ prowadzenie utrzymał Hirvonen 67 pkt, który o punkt wyprzedza Loeba.

Załoga Michał Kościuszko - Maciek Szczepaniak ukończyli rajd w klasywfikacji JWRC na trzecim miejscu.

Oto co powiedział Michał Kościuszko na mecie rajdu: Po wczorajszej przygodzie strata do czołowej dwójki była zbyt duża, aby można ją było odrobić na zaledwie trzech odcinkach specjalnych. Jedyną szansą na awans mógł być błąd któregoś z wyprzedzających nas rywali. Martin Prokop i Patrik Sandell pojechali dziś jednak bez przygód, więc wszystko co mogliśmy to trzecie miejsce premiowane cennymi sześcioma punktami. Jestem bardzo zadowolony z tego jak zespół Suzuki Sport Europe przygotował naszego swifta. Cieszy też moja forma. Notowaliśmy bardzo dobre czasy. Spośród zawodników JWRC wygraliśmy najwięcej, bo 10 z 24 odcinków specjalnych. Na wszystkich pozostałych plasowaliśmy się w ścisłej czołówce. Gdyby nie wczorajsza wizyta poza drogą, byliśmy blisko wygrania rajdu. Jeszcze na pięć odcinków przed końcem przewodziliśmy stawce.

Cieszę się, że po raz trzeci w sezonie stanąłem na podium. Dzięki temu rezultatowi zbliżyliśmy się do lidera i mamy zaledwie dwa punkty straty. Wszystko wskazuje na to, że do samego końca trwać będzie zacięta walka o czołowe miejsca w tegorocznym JWRC. Myślami już jestem w Hiszpanii i na Korsyce, gdzie zamierzamy ostro powalczyć o wygrane!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: rajd | hirvonen | wrc | Citroen C4 | Kościuszko | JWRC | loeb

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje