Pomalowali białe kółka na asfalcie. To element ważnego eksperymentu
Kierowcy przejeżdżający przez niektóre kręte odcinki dróg w Niemczech mogą zauważyć nietypowe oznakowanie - białe kółka namalowane wzdłuż linii środkowej, szczególnie na zakrętach. To część większego eksperymentu i programu, który ma ratować życie motocyklistów i zmniejszyć liczbę wypadków z ich udziałem. O co chodzi?

W skrócie
- W Nadrenii Północnej-Westfalii prowadzony jest eksperyment z białymi kółkami na asfalcie, mający poprawić bezpieczeństwo motocyklistów na krętych drogach.
- Politechnika w Akwizgranie prowadzi badania skuteczności oznakowania, a dotychczasowe wyniki są na tyle obiecujące, że program został przedłużony do końca października 2027 roku.
- Podobne oznakowanie testowano wcześniej w Austrii, gdzie na odcinkach objętych programem pilotażowym nie odnotowano ciężkich wypadków po ich wprowadzeniu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Program testowany jest w Nadrenii Północnej-Westfalii i właśnie został przedłużony do końca października 2027 roku. Politechnika w Akwizgranie (RWTH Aachen) prowadzi badania naukowe nad skutecznością tego rozwiązania, a dotychczasowe wyniki są na tyle obiecujące, że oznakowanie pojawia się na kolejnych odcinkach.
Białe kółka na drodze - jak pomagają motocyklistom?
Kółka namalowane są wzdłuż osi jezdni i służą jako wizualna wskazówka dla motocyklistów, pomagając im utrzymać bezpieczny tor jazdy. Chodzi przede wszystkim o zachowanie odpowiedniego odstępu od pojazdów jadących z przeciwka.
Zakręty to miejsca, gdzie dochodzi do największej liczby wypadków motocyklowych. Szczególnie niebezpieczne są zakręty w lewo. Gdy motocyklista wchodzi w taki zakręt zbyt ciasno, jego ciało - a szczególnie tułów - może wystawać poza oś jezdni, wchodząc w przestrzeń ruchu przeciwnego. Przy dużych prędkościach nawet niewielkie przekroczenie linii środkowej może skończyć się czołowym zderzeniem.
Co roku w Niemczech dochodzi do około 30 tys. wypadków z udziałem motocykli, w których ginie ponad 500 osób. Większość tych zdarzeń ma miejsce w sezonie motocyklowym między marcem a październikiem. Błędy w prowadzeniu pojazdu i niedostosowanie prędkości do warunków to najczęstsze przyczyny.
Pomysł z Austrii sprawdza się w praktyce
Idea pochodzi z Austrii, gdzie podobne oznakowanie testowano już w 2016 roku. Martin Winkelbauer z austriackiego Kuratorium ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wskazuje, że na odcinkach objętych programem pilotażowym nie odnotowano ciężkich wypadków z rannymi po wprowadzeniu oznaczeń.
Na ośmiu przebadanych odcinkach (zakrętach) liczba wypadków z obrażeniami ciała spadła o 42 proc. W Niemczech na testowym odcinku odsetek motocyklistów wybierających bezpieczny tor jazdy podwoił się.
Badania prowadzone przez Politechnikę w Akwizgranie opierają się m.in. na analizie obrazu z kamer termowizyjnych. Nie rejestrują one tablic rejestracyjnych ani twarzy, więc dane pozostają anonimowe.
Jedną z zalet tego rozwiązania jest prostota wdrożenia. Według danych z austriackich testów koszt materiałów i wykonania oznakowania na jednym odcinku to około tysiąc euro..
Program ma wsparcie niemieckiego Federalnego Instytutu Badań Drogowych oraz władz Nadrenii Północnej-Westfalii. Na razie nie ma decyzji o wprowadzeniu oznakowania na skalę ogólnokrajową, ale jeśli wyniki kolejnych lat potwierdzą skuteczność, białe kółka mogą pojawić się na większej liczbie odcinków.









