W skrócie
- Instytut Spraw Obywatelskich zaproponował wprowadzenie nowego znaku ostrzegawczego, który ma zwracać uwagę na zagrożenia związane z używaniem telefonów komórkowych przez pieszych.
- Nowy znak miałby trójkątny kształt z żółtym tłem i symbolem osoby patrzącej w telefon, a ustawiano by go w miejscach o dużym natężeniu ruchu, takich jak przejścia dla pieszych czy szkoły.
- Organizacja postuluje przeprowadzenie programu pilotażowego, aktualizację przepisów dotyczących znaków drogowych oraz organizację ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej dla uczestników ruchu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Instytut Spraw Obywatelskich skierował do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka pismo, w którym proponuje rozpoczęcie prac nad nowym znakiem drogowym. Termin nie jest przypadkowy - apel opublikowano w związku z przypadającym 15 lipca Światowym Dniem Bez Telefonu Komórkowego. Zdaniem autorów inicjatywy problem rozproszenia uwagi przez smartfony wymaga nie tylko obowiązujących zakazów, ale także dodatkowych działań profilaktycznych.
Ostrzeżenie w miejscach największego ryzyka
Według propozycji nowy znak miałby mieć formę klasycznego znaku ostrzegawczego - trójkątny kształt z czerwonym obrzeżem, żółtym tłem i czarnym symbolem przedstawiającym osoby patrzące w telefony komórkowe. Roboczo rozważane są nazwy "Uwaga - piesi korzystający z telefonów" lub szersza wersja "Uwaga - uczestnicy ruchu rozproszeni telefonem".
Instytut podkreśla, że nie chodzi o stworzenie kolejnego symbolu wyłącznie dla uzupełnienia katalogu znaków drogowych. W zamyśle miałby on pojawiać się tam, gdzie ryzyko jest największe - przy przejściach dla pieszych, skrzyżowaniach, szkołach, uczelniach, przystankach komunikacji miejskiej, dworcach, centrach handlowych oraz innych miejscach o dużym natężeniu ruchu pieszego.
Same zakazy nie rozwiązują problemu
Autorzy apelu przypominają, że obowiązujące przepisy już dziś regulują korzystanie z telefonów w ruchu drogowym. Pieszym nie wolno używać telefonu podczas wchodzenia na jezdnię, torowisko lub drogę dla rowerów ani podczas ich przekraczania, jeśli ogranicza to możliwość obserwowania sytuacji. Z kolei kierowcy nie mogą w czasie jazdy korzystać z urządzeń wymagających trzymania słuchawki w ręku.
Zdaniem Instytutu Spraw Obywatelskich przepisy i sankcje nie zawsze wystarczają. Organizacja uważa, że znak ustawiony bezpośrednio w miejscu potencjalnego zagrożenia mógłby działać prewencyjnie i przypominać o konieczności zachowania koncentracji dokładnie wtedy, gdy jest ona najbardziej potrzebna.
Pięć postulatów dla resortu infrastruktury
W swoim wystąpieniu organizacja przedstawiła pięć konkretnych propozycji. Pierwsza zakłada przeanalizowanie zasadności wprowadzenia nowego znaku. Kolejne dotyczą przygotowania jego wzoru oraz zasad stosowania, przeprowadzenia programu pilotażowego w wybranych miastach - przede wszystkim w pobliżu szkół, uczelni i dworców - a także rozpoczęcia prac nad zmianami w rozporządzeniu dotyczącym znaków i sygnałów drogowych oraz przepisów technicznych.

Ostatnim elementem jest ogólnopolska kampania edukacyjna pod hasłem "Podnieś głowę. Odłóż telefon. Przejdź bezpiecznie". Instytut zaznacza przy tym, że inicjatywa nie ma przenosić odpowiedzialności za bezpieczeństwo na pieszych ani ograniczać obowiązków kierowców związanych z zachowaniem szczególnej ostrożności. Jej celem jest jedynie przypomnienie, że nawet krótka chwila nieuwagi spowodowana korzystaniem ze smartfona może znacząco wydłużyć czas reakcji.












