Myślisz, że to odległość do granicy miasta? Ten znak działa inaczej
To jeden z tych znaków, który mijamy każdego dnia i często nawet nie zwracamy na niego uwagi. Przekaz wydaje się oczywisty - nazwa miejscowości i liczba kilometrów, która została nam do pokonania. Problem w tym, że większość kierowców odczytuje go błędnie i dlatego po wjeździe do miasta często okazuje się, że do celu wciąż zostało jeszcze kilka kilometrów.

Spis treści:
- Kilometry na znaku nie oznaczają granicy miasta. Wskazują punkt centralny
- Mniejsze miejscowości rządzą się innymi zasadami. Odległość do miasta a znak
- Dlaczego na znakach czasami odległość podawana jest dokładnie?
Drogowskazy to podstawowe narzędzie orientacji na drodze. Korzystamy z nich niemal automatycznie nawet wtedy, gdy jedziemy z włączoną nawigacją. Mało kto jednak zastanawia się, co dokładnie oznacza liczba widoczna na tablicy obok nazwy miasta. Sposób jej wyznaczania jest ściśle określony w przepisach.
Kilometry na znaku nie oznaczają granicy miasta. Wskazują punkt centralny
Najczęstszy błąd kierowców polega na tym, że traktują wskazaną odległość jako dystans do tablicy z nazwą miejscowości. W rzeczywistości liczba kilometrów odnosi się do tzw. punktu centralnego.
W dużych miastach jest to konkretny, administracyjnie ustalony punkt - najczęściej ważne skrzyżowanie, okolice ratusza albo ścisłe centrum. Dla Warszawy takim miejscem jest skrzyżowanie ul. Marszałkowskiej i Alej Jerozolimskich, a dla stolicy Podhala rondo Dmowskiego. To oznacza, że jeśli widzisz np. 83 km do Zakopanego - jak na zdjęciu poniżej - to wcale nie chodzi o pierwsze zabudowania, tylko o dojazd właśnie w to centralne, ważne miejsce.

Mniejsze miejscowości rządzą się innymi zasadami. Odległość do miasta a znak
W przypadku mniejszych miast i wsi podejście jest bardziej praktyczne. Tam odległość często odnosi się do początku terenu zabudowanego albo pierwszego charakterystycznego punktu przy głównej drodze. Może to być kościół, urząd gminy, szkoła czy skrzyżowanie, które łatwo zauważyć. Dzięki temu kierowca szybciej orientuje się, że dotarł na miejsce. Różnice między wskazaniem znaku a rzeczywistym "celem" są tu zwykle niewielkie, bo zabudowa jest bardziej zwarta.
Dlaczego na znakach czasami odległość podawana jest dokładnie?
Sposób zapisu odległości również nie jest przypadkowy. Przepisy jasno określają, kiedy stosuje się pełne kilometry, a kiedy bardziej precyzyjne wartości.
W rozporządzeniu ministra infrastruktury możemy przeczytać, że "liczby kilometrów podawane na drogowskazach, tablicach kierunkowych i tablicach szlaku drogowego powinny oznaczać odległość od miejsca umieszczenia znaku do centralnego punktu danej miejscowości, np. rynku, głównego placu, ratusza, skrzyżowania dróg przelotowych itp. Odległości należy podawać w pełnych kilometrach. Jeżeli odległość ta jest mniejsza od 2 km (dotyczy odległości podawanej na małym drogowskazie w kształcie strzały E-4), to podaje się ją z dokładnością do jednej dziesiątej kilometra, np. 0,7 km lub 1,4 km. Na drogowskazie do obiektu turystycznego, centrum miasta itp. odległość podaje się z dokładnością:
• do 50 m, jeżeli odległość jest mniejsza od 500 m,
• do 100 m, jeżeli odległość wynosi od 500 do 1 km,
• do 0,1 km, jeżeli odległość wynosi od 1 do 2 km,
• do 1 km, jeżeli odległość jest większa od 2 km."










