Włączasz klimatyzację na parkingu? To pewny mandat
Lato w pełni, nadchodzą upalne dni, a to oznacza jedno: układ klimatyzacji w naszym samochodzie będzie miał znacznie więcej pracy. Jak w przypadku wielu kwestii, trzeba jednak wiedzieć, w jaki sposób możemy korzystać z możliwości schłodzenia auta. W pewnych okolicznościach może to dla nas bowiem oznaczać mandat.

Spis treści:
- Chciałem schłodzić auto. Czy dostanę mandat?
- Zostawiłem auto pod sklepem z włączoną klimatyzacją. Będzie mandat?
- Czy można korzystać z klimatyzacji stojąc w korku?
Klimatyzacja to bez wątpienia dobrodziejstwo, szczególnie w trakcie upałów, takich jak te, które nawiedzają nasz kraj. W dzisiejszych czasach chyba żaden kierowca nie wyobraża sobie, by w upalne dni jeździć bez klimatyzacji. Oczywiście to nie jest tak, że chłodniejszym powietrzem możemy cieszyć się za darmo - za chęć podniesienia sobie nieco komfortu przyjdzie nam zapłacić na stacji w czasie tankowania.
Nie jest to jednak wyłączna sytuacja, kiedy to będziemy musieli zapłacić za skorzystanie z klimatyzacji (choć w wyżej opisanym przypadku nie robimy tego bezpośrednio). Może się okazać, że trzeba będzie opłacić mandat. Dlaczego?
Jak wiadomo, do poprawnego i wydajnego działania klimatyzacji potrzebny jest uruchomiony silnik. I to właśnie on może być źródłem problemów, kiedy na postoju uruchomimy sobie klimatyzację. Wyróżnić tu można dwa scenariusze i dwie kary.
Chciałem schłodzić auto. Czy dostanę mandat?
Pierwsza sytuacja może mieć miejsce, kiedy to po kilku godzinach postoju samochodu na słońcu otwieramy drzwi - wówczas uderza nas fala gorącego powietrza. Najlepszą metodą na szybkie schłodzenie samochodu jest wówczas odpalenie silnika i uruchomienie klimatyzacji. Zostawiamy wtedy auto na postoju, żeby się schłodziło. Często nie siedzimy wówczas w środku.
W ten sposób popełniamy wykroczenie z artykułu 60 ust. 2, pkt 3 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Stanowi on, że:
Zabrania się kierującemu pozostawiania pracującego silnika podczas postoju w obszarze zabudowanym, nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze.
W takiej sytuacji otrzymujemy mandat w wysokości 100 zł, bez punktów karnych.
Jeżeli jeszcze przy tym faktycznie oddaliśmy się od uruchomionego samochodu, naruszamy art. 60, ust 2, pkt 1 wspomnianej ustawy. Wówczas grozi nam dodatkowe 50 zł kary.
Zostawiłem auto pod sklepem z włączoną klimatyzacją. Będzie mandat?
Drugi scenariusz następuje, kiedy zatrzymujemy się naszym autem na chwilę przed sklepem i nie gasimy samochodu, by klimatyzacja ciągle działała. Czasami jednak bywa na przykład, że nasz pasażer lub pasażerka wysiada na chwilę, by zrobić szybkie zakupy lub załatwić niecierpiącą zwłoki sprawę. W takim przypadku samochód stoi przez kilka minut z uruchomionym silnikiem i nawet, jeżeli kierowca znajduje się w środku, naruszone zostają przepisy z art. 60, ust. 2 pkt 2 wymienionej wyżej ustawy.
Zabrania się kierującemu używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem.
Wówczas możemy zostać ukaranie mandatem w wysokości już 300 zł.
Policjant może ukarać nas za długotrwały postój z uruchomionym silnikiem, czyli złamanie powyższego artykułu, kiedy to silnik jest uruchomiony na postoju przez dłuższy czas niż minuta.
Warto jednak pamiętać, że mandat za uruchomiony silnik na postoju grozi nam nie tylko latem, gdy korzystamy z klimatyzacji, ale także zimą w czasie skrobania i rozmrażania szyb czy, kiedy jesienią lub wiosną musimy je oczyścić z pary wodnej.
Czy można korzystać z klimatyzacji stojąc w korku?
Naturalnie odstępstwem od tych zasad jest sytuacja, kiedy stoimy w korku lub na światłach. To dlatego, że w świetle prawa nie jest to postój. Definicja postoju pojazdu ujęta w Kodeksie drogowym brzmi następująco: "unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę".
W skrócie chodzi o sytuacje, kiedy zatrzymamy się na parkingu lub w innym miejscu i robimy to z własnej woli, a nie dlatego, że uniemożliwiają nam przejazd inne pojazdy. Natomiast zatrzymanie to według kodeksu drogowego "unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę, oraz każde unieruchomienie pojazdu wynikające z tych warunków lub przepisów".
Zatrzymanie dla odmiany wynika z warunków drogowych, a więc z czerwonego światła na skrzyżowaniu lub też korka. Wówczas możemy stać dowolnie długo z włączonym silnikiem, a nawet powinniśmy, bowiem prawo wymaga, by pojazd w takiej sytuacji był cały czas gotowy do jazdy, podobnie jak kierowca. Nie musimy się w związku z tym obawiać, w jaki sposób korzystamy z klimatyzacji.









