Widziałeś nowe auto z takimi tablicami? To nie to, co myślisz
Czarne tablice rejestracyjne dawno wyszły z użycia, ale niektórzy kierowcy nadal zakładają je do swoich samochodów - nawet tych prosto z salonu. Jedni robią to dla stylu, inni z sentymentu. Niewielu jednak zastanawia się nad tym, jakie mogą być tego konsekwencje. Co grozi za używanie fałszywych tablic rejestracyjnych?

W skrócie
- Na polskich drogach pojawiają się nowe samochody z czarnymi tablicami rejestracyjnymi, mimo że nie są one już dopuszczone do użytku.
- Czarne tablice można kupić w internecie jako kolekcjonerskie, lecz nie są przeznaczone do użytku na drogach publicznych.
- Za używanie fałszywych tablic rejestracyjnych obowiązują obecnie surowe kary, włącznie z groźbą więzienia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Polskie drogi potrafią zaskakiwać. Przykład? Porsche Cayenne z czarnymi tablicami rejestracyjnymi. Taki widok przyciąga uwagę, bo choć auto jest stosunkowo młode, jego oznaczenia należą już do motoryzacyjnej przeszłości i od lat nie funkcjonują w świetle obowiązujących przepisów.
Nowe auto z czarnymi tablicami. Jak to możliwe?
Zamontowane "blachy" łudząco przypominają te, które wydawano w Polsce do końca kwietnia 2000 r. Później zastąpiły je białe tablice - najpierw z biało-czerwoną flagą, a po wejściu do UE także z symbolem unijnych gwiazdek.

Problem w tym, że Porsche Cayenne pojawiło się na rynku dopiero w 2002 r. Samochód ze zdjęcia to druga generacja modelu, produkowana od 2010 r., najpewniej w wersji po liftingu, oferowanej od drugiej połowy 2014 r. To oznacza, że tablice nie mogą pochodzić sprzed 2000 r. Zdradza je choćby żagański wyróżnik, który w tamtym czasie nie istniał. Dodatkowo widać na nich współczesny hologram oraz nalepkę kontrolną, która obowiązywała w Polsce od 2002 do 2022 roku.
Czy "tablice kolekcjonerskie" są legalne?
Prawdopodobnie zatem właściciel pojazdu po prostu zamówił czarne tablice wykonane według dawnego wzoru, ale z obecnym numerem rejestracyjnym. Takie produkty bez trudu można znaleźć w internecie - sprzedawane są jako "tablice kolekcjonerskie".

Najczęściej służą one pasjonatom motoryzacji do ozdabiania starszych aut, które nie wyjeżdżają na drogi publiczne. Producenci zastrzegają, że są to elementy przeznaczone wyłącznie do ekspozycji na zlotach, wystawach czy prywatnych posesjach. Jednocześnie w ofertach nie brakuje zapewnień, że tablice "wyglądają jak prawdziwe".
Czy można jeździć na czarnych tablicach rejestracyjnych?
Warto jednak pamiętać, że czarne tablice rejestracyjne nie spełniają aktualnych wymogów technicznych ani formalnych. Oznacza to, że nie mogą być legalnie używane w pojazdach rejestrowanych po 1 maja 2000 r. W konsekwencji tablice widoczne na Porsche Cayenne pozostają niezgodne z obowiązującym systemem rejestracji pojazdów.
Od marca 2024 r. przepisy w tej kwestii są jednoznaczne i bardzo surowe. Używanie tablic nieprzypisanych do pojazdu, ich przerabianie czy fałszowanie może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Art. 306c Kodeksu karnego przewiduje za taki czyn nawet od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Na takie auto lepiej uważać. Czarne tablice mogą być znakiem
Na szczęście według danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, opisywany samochód ma ważne ubezpieczenie OC. To oznacza, że właściciel przynajmniej w tym zakresie dopełnił formalności. Dlaczego jednak zdecydował się na czarne tablice? To pozostaje zagadką.
Mimo wszystko widok nowego samochodu na czarnych tablicach powinien wzbudzić ostrożność. Może to być wyłącznie niegroźna fanaberia, ale może też świadczyć o świadomym ignorowaniu prawa, a to często znajduje odzwierciedlenie również w stylu jazdy.










