W skrócie
- Rząd przyjął projekt przepisów, które zakładają czasową utratę prawa jazdy na 3 miesiące za rażące naruszenia zasad ruchu drogowego na przejazdach kolejowych.
- Za zignorowanie czerwonego światła, objeżdżanie zapór lub wjazd na przejazd bez możliwości zjazdu, policja będzie mogła odebrać prawo jazdy bezpośrednio na drodze.
- Sprawcy wypadków na przejazdach kolejowych mają obligatoryjnie tracić uprawnienia na minimum 3 lata na mocy orzeczeń sądowych, zgodnie z proponowanymi zmianami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że Rada Ministrów przyjęła dziś opracowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt zmian w przepisach. Tempo jest iście sprinterskie, bo projekt UD469 wpisano do Wykazu Prac Legislacyjnych Rady Ministrów, otwiera się w nowym oknie 11 września bieżącego roku.
Policja będzie mogła na miejscu odebrać kierowcy prawo jazdy, a starosta wyda decyzję o zatrzymaniu dokumentu na 3 miesiące. Rozwiązanie ma działać niezależnie od dalszego postępowania w sprawie wykroczenia lub przestępstwa, podobnie jak w przypadku innych szczególnie niebezpiecznych naruszeń przepisów ruchu drogowego
Procedowany projekt zakłada, że kierowcy traciliby prawo jazdy na okres trzech miesięcy za:
- objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór,
- wjazd na przejazd kolejowy w trakcie opuszczania zapór/półzapór lub zanim zostaną one całkowicie podniesione,
- wjazd na przejazd mimo czerwonego światła, czerwonego światła migającego lub dwóch naprzemiennie migających świateł czerwonych,
- wjazd na przejazd kolejowy, gdy nie ma możliwości kontynuowania jazdy po jego drugiej stronie.
Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury chcą ponadto, by sprawcy wypadków drogowych na przejazdach kolejowych obligatoryjnie tracili prawo jazdy. W takich przypadkach sąd orzekać ma "automatyczny" zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata. Konkretnie - chodzi o art. 177 § 1 i 2 Kodeksu karnego mówiącego o "spowodowaniu wypadku komunikacyjnego".
Uściślijmy - nie ma w nim mowy o przejazdach kolejowych czy wypadkach z udziałem pociągów. O tym, czy kierowca obligatoryjnie otrzymywać będzie sądowy zakaz prowadzenia na 3 lata decydować ma sam fakt, że do wypadku (np. potrącenie rowerzysty czy pieszego przez samochód osobowy) doszło na przejeździe kolejowym.
Rząd chce też obligatoryjnego zakazu prowadzenia orzekanego wobec kierowców, którzy swoim zachowaniem na przejeździe kolejowym sprowadzą "bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w komunikacji (art. 174 Kodeksu karnego)". W tym przypadku chodzi np. o zablokowanie przejazdu kolejowego przez pojazd.
Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów nie oznacza jeszcze wejścia w życie nowych przepisów. Projekt czeka jeszcze cała ścieżka parlamentarna - praca w komisjach, głosowania w Sejmie i Senacie - ostatecznie - podpis prezydenta. Biorąc jednak pod uwagę ekspresowe tempo prac, można zakładać, że nowe przepisy dotyczące zatrzymywania praw jazdy mogłyby wejść w życie już z początkiem 2027 roku.












