Policja zagląda do auta i zadaje jedno pytanie. Nie wiesz, płacisz 3000 zł
Zwykle jedynym pytaniem, jakie kierowcy słyszą podczas policyjnej kontroli drogowej to: "Czy wie pan, za co pana zatrzymałem?". Tymczasem o ile takie pytanie jest niezgodne z procedurą, o tyle policjant może zadać kierowcy szereg innych pytań, na które ten musi znać odpowiedź, jeśli nie chce dostać kolejnego mandatu.

Jakie są najczęstsze powody policyjnej kontroli drogowej?
Przypomnijmy na początek to, jakie są najczęstsze przyczyny kontroli drogowej:
- tak zwane trzeźwe poranki, czyli akcje weryfikacji trzeźwości kierowców, podczas których losowi kierowcy zatrzymywani są w celu zmierzenia stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu,
- złamanie przepisów dotyczących limitu prędkości, czyli po prostu zbyt szybka jazda udokumentowana radarem przez policjanta drogówki,
- złamanie innych przepisów na oczach policjantów lub zarejestrowanych przez kamerę nieoznakowanego radiowozu albo policyjnego drona.
Podczas kontroli drogowej - bez względu na jej przyczynę - policjanci nie tylko karzą za dokonane wykroczenia, ale też mogą dokonać kontroli trzeźwości. Nie zawsze jednak na tym kończy się kontrola drogowa. Czasem policjanci - jeśli mają podejrzenia co do kierowcy lub pasażerów - dokonują przeszukania samochodu. By przeszukania dokonać, również wystarczy samo podejrzenie popełnienia wykroczenia lub przestępstwa.
Obowiązkowe wyposażenie samochodu w Polsce
Zdarza się, że policjanci sprawdzają też stan techniczny samochodu, spisują jego przebieg oraz kontrolują wyposażenie auta pod względem obowiązkowego wyposażenia. A te, oprócz elementów zintegrowanych z konstrukcją samochodu, są dwa. Każdy samochód musi być wyposażony w:
- trójkąt ostrzegawczy,
- gaśnicę samochodową
Wbrew informacjom, jakie jakiś czas temu pojawiły się na niektórych portalach, nadal w Polsce nie ma obowiązku wożenia w samochodzie apteczki. Rządzący pracują jednak nad takimi przepisami i wiele wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości wejdą one w życie.
Gdzie w samochodzie znajduje się gaśnica i trójkąt ostrzegawczy?
Kierowca ma obowiązek nie tylko te elementy posiadać, ale też odpowiednio je przewozić. A także wiedzieć, gdzie je przewozi. Jeśli gaśnica nie jest odpowiednio zamocowana, to może stwarzać zagrożenie dla pasażerów, np. podczas nagłego hamowania czy wypadku.
Nieodpowiednio przewożona gaśnica może sprawić, że policjant wystawi mandat w wysokości do 200 zł. Podstawą takiej grzywny jest używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim.
To jednak nie koniec, bo wachlarz możliwych podstaw do ukarania kierowcy jest większy. Brak gaśnicy w samochodzie lub niewiedza na temat tego, gdzie się ona znajduje (policjant nie będzie szukał gaśnicy podczas kontroli - jeśli kierowca nie będzie potrafił jej pokazać, policjant uzna, że w aucie jej nie ma), może skutkować grzywną w wysokości od 20 do nawet 3 tys. zł.
Wówczas podstawą do ukarania kierowcy taką kwotą jest opisany w kodeksie wykroczeń art. 97, mówiący o naruszeniu przepisów o bezpieczeństwie lub porządku w ruchu drogowym. Trzeba jednak pamiętać, że najwyższa kwota mandatu w tym przypadku pada niezwykle rzadko.









