W skrócie
- Od 3 czerwca 2026 roku obowiązują surowsze przepisy uniemożliwiające redukcję punktów karnych za poważne wykroczenia, takie jak przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 30 km/h.
- Statystyki wskazują na wzrost liczby kierowców przekraczających limit punktów karnych oraz spadek zainteresowania kursami redukującymi punkty w ośrodkach egzaminowania kierowców.
- Lista wykroczeń, za które nie da się usunąć punktów poprzez szkolenie, obejmuje m.in. jazdę po alkoholu, niebezpieczne wyprzedzanie oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przez wiele lat kierowca, który miał na swoim koncie niepokojącą go liczbę punktów karnych, mógł zapisać się na kurs organizowany w ośrodku egzaminowania i po jego zaliczeniu ograniczyć liczbę "oczek" o sześć. Od 3 czerwca 2026 r. nowe przepisy uniemożliwiają wcześniejsze wymazanie punktów za wiele wykroczeń, a wśród nich za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 30 km/h. Efekty już widać.
Rośnie liczba utraconych praw jazdy
System działa według prostych zasad. Kierowca, który ma prawo jazdy dłużej niż rok, nie może przekroczyć 24 punktów karnych. Gdy tak się stanie, jest on kierowany na egzamin sprawdzający kwalifikacje. Jeśli za pierwszym razem nie zda egzaminu teoretycznego i praktycznego, traci prawo jazdy. W przypadku kierowców, którzy uprawnienia mają nie dłużej niż rok, obowiązują inne zasady. Dla takich osób limit wynosi 20 punktów, a jego przekroczenie oznacza utratę prawa jazdy i konieczność powtórzenia kursu na prawo jazdy oraz zdania egzaminów.
Śmiało można więc powiedzieć, że konsekwencje przekroczenia limitu "oczek" są poważne. Dla każdego, kogo dotyczy taka sytuacja, oznacza to wydatek, stres i proceduralne trudności, a dla części osób odzyskanie uprawnień będzie bardzo czasochłonne lub nawet niemożliwe, ponieważ trudność zaliczenia egzaminu dziś i przed 30 czy 40 laty to dwa różne poziomy. Dlatego właśnie zmiana, która odbywa się na naszych oczach, jest wręcz przełomowa.
Według danych, które Komenda Główna Policji przygotowała dla Interii, w czerwcu 2026 r. liczba kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną liczbę punktów karnych, wyniosła 3427. W ciągu ośmiu pierwszych dni lipca 2026 r. było zaś 1267 takich przypadków. Tymczasem miesięczna średnia dla danych od początku stycznia do końca maja 2026 r. wynosiła 3012 kierowców, a miesięczna średnia w całym 2025 r. - 2,8 tys. osób. Jeśli dokonamy ekstrapolacji rezultatu z pierwszych dni lipca, to okaże się, że w siódmym miesiącu 2026 r. liczba kierowców, którzy przekroczą dozwolony limit punktów karnych, może wynieść ok. 4,9 tys.
Wiele wskazuje więc na to, że po czerwcowej zmianie przepisów mniej więcej dwa razy więcej kierowców niż do tej pory będzie traciło prawo jazdy ze względu na przekroczenie dozwolonej liczby punktów karnych. Zmiany widać już w ośrodkach egzaminacyjnych.
Kierowcy nie likwidują punktów, bo nie mogą
Od 3 czerwca nie można przed upływem roku likwidować punktów za wiele wykroczeń, które rząd określił jako godzące w bezpieczeństwo. Wśród nich znalazło się przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 30 km/h. To istotne, bo co roku ok. 90 proc. mandatów nakładanych przez policję na kierowców ma związek właśnie ze zbyt szybką jazdą. Ma to przełożenie na sytuację kierowców.
Według danych, które wybranych ośrodkach egzaminowania zebrała Interia, liczba uczestników kursów redukujących liczbę punktów karnych po 3 czerwca 2026 r. spadła o ponad 60 proc. względem średniej liczby uczestników w ciągu czterech pierwszych miesięcy 2026 r. i o ponad 50 proc. względem średniej z całego 2025 r.
Tak nagła i potężna zmiana musi być związana z nowelizacją przepisów o likwidowaniu punktów karnych. Jeśli kierowcy wciąż będą jeździć jak do tej pory, to rocznie prawo jazdy za przekroczenie liczby punktów karnych tracić może ponad 50 tys. kierowców, a nie jak w 2025 r. ponad 33 tys. Niewykluczone jednak jest i to, że kierowcy od lat nagminnie łamiący przepisy w obliczu zaistniałej sytuacji zmienią swój sposób jazdy i przestaną drastycznie przekraczać dozwoloną prędkość - z korzyścią dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu.
Za co nie da się zlikwidować punktów karnych?
Rząd od miesięcy zapowiadał działania wymierzone w kierowców ignorujących przepisy. W efekcie dialogu pomiędzy Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwem Infrastruktury powstała specjalna lista wykroczeń. Nakładanych za nie punktów karnych nie można wcześniej usunąć poprzez udział w szkoleniu organizowanym w ośrodku egzaminowania kierowców. Znikają one z ewidencji po upływie roku od opłacenia mandatu związanego z danym wykroczeniem.
Wśród wykroczeń, za które nie da się zlikwidować punktów karnych, można wymienić:
- przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h,
- prowadzenie pod wpływem alkoholu lub narkotyków,
- spowodowanie wypadku drogowego lub kolizji drogowej,
- niebezpieczne wyprzedzanie,
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu,
- sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym lub jego niebezpieczeństwa,
- niezatrzymanie się na sygnał osoby uprawnionej do kontroli,
- prowadzenie pojazdu biorącego udział w nielegalnym ulicznym wyścigu,
- złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów,
- celowe wprowadzenie pojazdu mechanicznego w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu,
- naruszenie zakazu jazdy wzdłuż po drodze dla pieszych lub przejściu dla pieszych,
- naruszenie zakazu zawracania na autostradzie albo na drodze ekspresowej,
- naruszenie zakazu korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego pojazdem.











