Nieznany przepis o światłach. System nie działa, mandat dla kierowcy
Zasady dotyczące świateł w samochodzie wydają się oczywiste. Włączamy je ze zawsze po zmroku, w ciągu dnia, o ile auto jest w nie wyposażone, możemy korzystać ze świateł do jazdy dziennej. Tyle że systemy automatycznego przełączania świateł z mijania na drogowe uśpiły uwagę wielu kierowców, którzy świadomie bądź nie narażają się na mandaty. Szczególnie nieznany jest przepis dotyczący korzystania ze świateł drogowych, potocznie zwanych "długimi".

W skrócie
- Przepisy dotyczące świateł mijania, drogowych i do jazdy dziennej są bardziej szczegółowe niż przypuszcza większość kierowców, a systemy automatycznego przełączania mogą działać niezgodnie z prawem.
- Świateł do jazdy dziennej można używać w ciągu dnia wyłącznie przy normalnej przejrzystości powietrza, a większość z tych świateł nie uruchamia tylnych świateł pozycyjnych.
- Światła drogowe są dozwolone tylko na nieoświetlonych drogach i należy je wyłączyć na drogach oświetlonych lub w obecności innych pojazdów, bo za złamanie tych zasad grozi mandat w wysokości 200 zł i trzy punkty karne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jednak przepisy regulujące korzystanie ze świateł drogowych, przeciwmgłowych i do jazdy dziennej są znacznie bardziej szczegółowe, niż zakłada większość kierowców, a ich nieznajomość widać na drogach każdego wieczoru, a także w ciągu dnia. Co gorsza, popularne systemy automatycznego przełączania świateł drogowych na mijania nie zawsze działają zgodnie z tym, czego wymaga ustawa Prawo o ruchu drogowym, i potrafią narazić kierowcę na mandat.
Kiedy można używać świateł do jazdy dziennej?
Artykuł 51 ustęp 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym brzmi: "kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza". Światła mijania są więc niejako domyślne w Polsce o każdej porze dnia i nocy, niezależnie od pogody.
W ciągu dnia, od świtu do zmierzchu, przepisy dopuszczają wyjątek. Ustęp 2 tego samego artykułu pozwala używać świateł do jazdy dziennej zamiast mijania, ale wyłącznie w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. Gdy zaczyna padać deszcz, pojawia się mgła lub widoczność spada z jakiegokolwiek powodu, światła do jazdy dziennej nie wystarczają i trzeba przełączyć na mijania. Głównie z tego powodu, że większość świateł do jazdy dziennej nie uruchamiają tylnych świateł pozycyjnych.
Kiedy można włączyć światła drogowe?
Światła drogowe, potocznie zwane "długimi", podlegają jeszcze większym ograniczeniom. Zgodnie z art. 51 ust. 3 można ich używać "w czasie od zmierzchu do świtu, na nieoświetlonych drogach, zamiast świateł mijania lub łącznie z nimi", pod warunkiem że nie oślepiają innych kierujących ani pieszych poruszających się w kolumnie.
Kluczowe jest sformułowanie "na nieoświetlonych drogach". Droga z działającymi latarniami jest drogą oświetloną - i na takiej drodze światła drogowe są niedozwolone, niezależnie od tego, czy w pobliżu jest inny pojazd. Wjeżdżając do miejscowości z oświetleniem ulicznym, kierowca musi wyłączyć długie światła, nawet jeśli jezdnia przed nim jest zupełnie pusta.
Ustawa precyzuje też trzy sytuacje, w których kierowca ma obowiązek przełączyć światła drogowe na mijania nawet na drodze nieoświetlonej. Po pierwsze - gdy zbliża się pojazd z naprzeciwka, przy czym "jeżeli jeden z kierujących wyłączył światła drogowe - drugi jest obowiązany uczynić to samo". Po drugie - gdy kierowca dojeżdża do pojazdu jadącego przed nim i mógłby go oślepić przez lusterka. Po trzecie - gdy w pobliżu znajduje się pojazd szynowy lub wodny, którego kierujący mógłby zostać oślepiony.
Coraz więcej samochodów ma system automatycznego przełączania świateł drogowych na mijania. Kamera za przednią szybą wykrywa światła nadjeżdżających pojazdów i samodzielnie ściemnia reflektory.
System reaguje na światła innych aut - tyle że przepisy wymagają wyłączenia świateł drogowych nie tylko w obecności innego pojazdu, ale również na drogach oświetlonych latarniami. Kamera nie zawsze rozpoznaje latarnie uliczne jako sygnał do przełączenia świateł z drogowych na mijania. W ten sposób kierowca naraża się na mandat w wysokości 200 zł i trzy punkty karne - tłumaczenie, że "tak zadziałał system" nie pomoże, bo odpowiedzialność zawsze spoczywa na kierującym.








