Nagrał policjanta podczas kontroli drogowej. Teraz musi zapłacić 10 tys. zł
Przeciętny Polak najczęściej ma do czynienia z policjantami podczas kontroli drogowej. Nie dziwi więc, że wiedza o tym, co wolno, a czego nie wolno podczas spotkania z funkcjonariuszami nie jest duża. Wyjaśnimy więc, czy kierowcy lub pasażerowi wolno nagrywać przebieg interwencji i publikować takie nagranie w internecie.

Spis treści:
- Czy można nagrywać policjanta podczas kontroli?
- Czy policjant musi się zgodzić na nagrywanie?
- Co grozi za opublikowanie filmu z policjantem?
- Nagranie policjanta drogówki upublicznione w internecie. Kierowca zapłaci
- Czy policjant może zakazać nagrywania i kazać wyłączyć telefon?
Zdarzają się sytuacje, że podczas kontroli policyjnej mamy zastrzeżenia do zachowania funkcjonariusza i decydujemy się na nagrywanie całej sytuacji, aby udokumentować zachowanie policjanta i sposób przeprowadzania przez niego kontroli.
Czy można nagrywać policjanta podczas kontroli?
Policjant jest funkcjonariuszem publicznym i takie nagrywanie podczas wykonywania przez niego czynności służbowych jest dozwolone, jednak niezwykle ważne jest to, co z nagraniem zrobimy później. Należy pamiętać, że sam fakt, że policjant jest funkcjonariuszem publicznym nie oznacza, że jego wizerunku nie chroni prawo.
Czy policjant musi się zgodzić na nagrywanie?
Teoretycznie policjant nie musi wyrażać zgody na nagrywanie go kamerą, jednak jego wizerunek jest chroniony prawnie w ramach ochrony dóbr osobistych zapewnionych przez Art. 24. Kodeksu Cywilnego:
Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
Jeśli więc nagrywamy policjanta z zamiarem późniejszego opublikowania nagrania w Internecie, na przykład na social mediach, funkcjonariusz musi wyrazić jasną i klarowną zgodę na taką publikację.
W większości przypadków policjanci nie wyrażają zgody na publikacje ich wizerunku, co oznacza, że chcąc upublicznić takie nagranie szerszej grupie widzów musimy usunąć wszelkie możliwe cechy nagrania, po których można rozpoznać policjanta.
Oznacza to nie tylko zasłonięcie wizerunku (np. przez rozmycie, zasłonięcie twarzy), znaków szczególnych, ale też zmianę głosu, bowiem bo barwie głosu również można rozpoznać osobę. Zasłonić i "wypikać" trzeba również nazwisko, czy numer identyfikacyjny policjanta.
W inny wypadku możemy narazić się na spore, a przede wszystkim kosztowne kłopoty.
Co grozi za opublikowanie filmu z policjantem?
W razie gdybyśmy zdecydowali się na publikację nagrania w internecie bez dołożenia wszelkich starań, by uwieczniony na nagraniu policjant był nierozpoznawalny, może on nas pozwać z powództwa cywilnego za naruszenie dóbr osobistych. Sądy rozpatrywały już wiele takich spraw i póki co zwykle nagrywający i upubliczniający film musi zapłacić sowite zadośćuczynienie nagranemu policjantowi.
Tak też jest w przypadku kierowcy, który nagrał kontrolę prowadzoną przez policjanta drogówki z Warszawy, a film opublikował w sieci. Policjant wniósł sprawę do sądu i właśnie ją wygrał, o czym poinformował Komenda Stołeczna Policji.
Nagranie policjanta drogówki upublicznione w internecie. Kierowca zapłaci
W ubiegłym roku funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego KSP na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie zatrzymał do kontroli kierującą Audi, która poruszała się z prędkością 171 km/h. Na tym odcinku drogi obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h, więc dopuszczalna prędkość została przekroczona aż o 91 km/h.
Przebieg kontroli był rejestrowany przez pasażera za pomocą smartfonu, co samo w sobie nie jest czynnością zabronioną. Problem pojawił się w chwili, gdy nagranie z twarzą funkcjonariusza trafiło do sieci, mimo iż policjant kilkukrotnie informował mężczyznę, że nie wyraża zgody na udostępnianie wizerunku.
W odpowiedzi usłyszał - "Nie interesuje mnie to", "Zaraz zobaczy Cię 10 tysięcy osób".
Funkcjonariusz wykonujący czynności służbowe nie jest osobą powszechnie znaną w rozumieniu art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, dlatego też publikacja jego wizerunku bez wyraźnej zgody jest naruszeniem prawa. W tej sytuacji, po opublikowaniu nagrania funkcjonariusz zdecydował się na skierowanie do sądu pozwu cywilnego.
Sąd wydał wyrok w trybie zaocznym. Autor nagrania został zobowiązany do:
- Usunięcia materiału z wszelkich platform społecznościowych.
- Zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 10 tysięcy zł.
- Publicznych przeprosin opublikowanych na profilu, na którym udostępniono film.
Czy policjant może zakazać nagrywania i kazać wyłączyć telefon?
Jak widać upublicznianie wizerunku policjanta bez jego zgody nie jest opłacalnym interesem. Ale czy policjant może nawoływać nas do wyłączenia kamery, lub nakazać zaprzestanie nagrywania? Zgodnie z prawem możemy nagrywać i policjant nie może zakazać nam rejestrowania zdarzenia, ani kazać usunąć nagrania. Prawo zakazuje upubliczniania wizerunku, ale nagrywać nam wolno.
Należy jednak pamiętać, aby nasze nagrywanie nie nosiło znamion utrudniania czynności służbowych (do takowych można zaliczyć wykłócanie się z policjantem, odmowę wykonywania poleceń itd.) - wtedy możemy zostać ukarani mandatem w wysokości 500 zł lub trafić do aresztu, a jeśli nagrywanie będzie połączone z groźbami, możemy wylądować nawet na 3 lata w więzieniu.








