W skrócie
- Status terenu, na którym znajduje się miejsce postojowe, decyduje o tym, czy służby mogą interweniować w przypadku zajęcia go przez obcy pojazd.
- Właściciel prywatnego miejsca nie może samodzielnie zlecić odholowania cudzego auta, ponieważ ryzykuje odpowiedzialnością odszkodowawczą za ewentualne uszkodzenia pojazdu.
- Jeśli sąsiad notorycznie zajmuje miejsce, można dochodzić swoich praw na drodze cywilnej, występując z powództwem o ochronę posiadania zgodnie z Kodeksem cywilnym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nawet jeśli miejsce parkingowe stanowi odrębną własność i zostało wpisane do księgi wieczystej, to nie daje to automatycznie możliwości odholowania cudzego samochodu. W wielu przypadkach pozostaje jedynie droga cywilna, a samodzielne wezwanie lawety może narazić właściciela miejsca na poważne konsekwencje.
Sąsiad zaparkował na twoim miejscu. Czy łamie prawo?
Jeżeli przysługuje ci wyłączne prawo do korzystania z miejsca postojowego, np. na podstawie odrębnej własności, umowy quoad usum lub regulaminu wspólnoty mieszkaniowej, osoba zajmująca je bez twojej zgody narusza twoje prawo do korzystania z nieruchomości.
Problem jest jednak taki, że nie popełnia wykroczenia, za które policja lub straż miejska mogą nałożyć mandat albo zlecić odholowanie pojazdu. Konieczne jest rozróżnienie naruszenia prawa cywilnego od naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym.
Wszystko zależy od statusu parkingu
Zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym przepisy tej ustawy obowiązują przede wszystkim na drogach publicznych oraz - w określonym zakresie - na drogach wewnętrznych, jeżeli zostały one oznaczone jako strefa ruchu lub strefa zamieszkania.
Natomiast większość parkingów znajdujących się przy blokach, osiedlach lub w garażach podziemnych nie podlega pełnym przepisom ruchu drogowego, jeśli nie zostały odpowiednio oznakowane. Z tego właśnie powodu funkcjonariusze bardzo często nie mają podstaw prawnych do podjęcia interwencji.

Kiedy policja lub straż miejska mogą odholować samochód z miejsca parkingowego?
Możliwość usunięcia pojazdu reguluje art. 130a ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Usunięcie auta na koszt właściciela jest możliwe w sytuacji, gdy:
- pojazd zagraża bezpieczeństwu ruchu,
- utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej,
- pozostawiono go w miejscu, gdzie obowiązuje zakaz postoju wraz z tabliczką informującą o możliwości odholowania,
- kierowca nie posiada wymaganych uprawnień lub znajduje się pod wpływem alkoholu.
Samo zajęcie cudzego miejsca parkingowego nie znajduje się w tym katalogu, więc jeżeli parking nie jest objęty przepisami Prawa o ruchu drogowym, policja lub straż miejska bardzo często nie ma podstaw do usunięcia pojazdu.
Administracja niewiele może zrobić. Właściciele miejsc parkingowych szukają ratunku
Zdecydowana większość właścicieli miejsc parkingowych dzwoni najpierw do administracji lub zarządcy nieruchomości. Trzeba jednak pamiętać, że zarządca nie posiada uprawnień policji ani straży miejskiej, a zatem nie może nałożyć mandatu, założyć blokady na koło czy nakazać odholowania pojazdu wyłącznie dlatego, że cudzy samochód stoi na prywatnym miejscu. Najczęściej administracja może jedynie spróbować ustalić dane właściciela samochodu lub skontaktować się z nim.
Czy właściciel miejsca może sam zamówić lawetę do pojazdu, który zablokował jego miejsce parkingowe?
Samodzielne zlecenie odholowania cudzego samochodu może narazić właściciela miejsca na odpowiedzialność odszkodowawczą. Jeżeli podczas transportu pojazd zostanie uszkodzony, to właściciel auta może dochodzić naprawienia szkody od osoby, która zleciła jego usunięcie. Wezwanie prywatnej lawety bez odpowiedniej podstawy prawnej jest bardzo ryzykownym rozwiązaniem.
Co może zrobić właściciel miejsca parkingowego?
Jeżeli ktoś zaparkował na twoim miejscu, to warto działać metodycznie. Na początku należy wykonać zdjęcia pojazdu, tablic rejestracyjnych oraz oznaczenia miejsca postojowego. Następnie warto sprawdzić, czy teren został oznaczony jako strefa ruchu lub strefa zamieszkania, ponieważ od tego zależą kompetencje policji i straży miejskiej.
Dobrym rozwiązaniem jest również zgłoszenie sprawy administracji lub zarządcy budynku. Jeżeli sytuacja się powtarza, to należy dokumentować wszystkie przypadki. Zdjęcia, daty oraz korespondencja z administracją mogą okazać się istotnym materiałem dowodowym.

Gdy sąsiad notorycznie parkuje na twoim miejscu parkingowym, pozostaje droga cywilna
Jeżeli sąsiad regularnie zajmuje prywatne miejsce postojowe mimo wcześniejszych napomnień, to jego właściciel może dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym. Możliwe jest m.in. wystąpienie z powództwem o ochronę posiadania, którego podstawę stanowi art. 344 § 1 Kodeksu cywilnego. Przepis ten przewiduje, że przeciwko osobie, która samowolnie naruszyła cudzą własność, posiadacz może żądać przywrócenia stanu poprzedniego oraz zaniechania dalszych naruszeń.
W zależności od okoliczności możliwe jest również dochodzenie roszczeń związanych z naruszeniem prawa własności na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego. Jednakże pierwszym krokiem powinna być zwykła rozmowa z sąsiadem. Bardzo często zajęcie miejsca wynika z pomyłki lub jednorazowego zdarzenia i udaje się je szybko wyjaśnić.











