Spis treści:
- Znak A-18b a odszkodowanie z OC zarządcy drogi lub koła łowieckiego
- Hamować czy omijać? Zasady bezpiecznego manewru przy nagłym spotkaniu ze zwierzyną
- Jak udokumentować kolizję ze zwierzyną, by ubezpieczyciel nie odrzucił wniosku z AC?
Znak A-18b a odszkodowanie z OC zarządcy drogi lub koła łowieckiego
A-18b to znak ostrzegawczy równobocznego trójkąta ze zwróconym w górę wiechołkiem. Ma żółty kolor z czerwoną ramką, a na jego środku widnieje czarna sylwetka jelenia.
Znak ten ostrzega kierowców przed możliwością pojawienia się zwierząt dzikich na drodze. Z tego względu często można go zauważyć na trasach przebiegających przez tereny leśne. Standardowo ostrzeżenie obowiązuje na odcinku 500 m, chyba że pod trójkątem znajduje się znak T-2 określający inną długość.
W sytuacji, gdy na takiej drodze dojdzie do zderzenia z dzikim zwierzęciem, uzyskane odszkodowanie z OC zarządcy drogi jest znacznie utrudnione, a czasem nawet niemożliwe. Kierowca musi liczyć się z tym, że został ostrzeżony, wobec czego to po jego stronie leżał obowiązek dostosowania prędkości do zagrożenia. To brutalna prawda, o której 90% osób nie ma pojęcia.
Ubezpieczyciel mógłby teoretycznie wypłacić odszkodowanie z OC koła łowieckiego, jednak w takiej sytuacji należałoby udowodnić, że zwierzyna, z którą nastąpiło zderzenie, została spłoszona wskutek odbywającego się w okolicy polowania.
Hamować czy omijać? Zasady bezpiecznego manewru przy nagłym spotkaniu ze zwierzyną
Nagłe spotkanie ze zwierzyną na drodze to bardzo niebezpieczna sytuacja. Jeśli poruszamy się szybko, istnieje wysokie ryzyko utraty kontroli nad pojazdem, które może doprowadzić do dachowania. Warto również wspomnieć, że siła zdarzenia jest gigantyczna.
Przykładowo - jadąc z prędkością 100 km/h i uderzając w jelenia ważącego 200 kg, samochód musi w ułamku sekundy pochłonąć energię kinetyczną wynoszącą około 77 kJ. Moment zderzenia, z kolei, generuje siłę nacisku wynoszącą od 55 do ponad 150 kiloniutonów, co jest porównywalne z ciężarem od 5,5 do 15 ton. Wówczas ryzyko bardzo ciężkich obrażeń, a nawet śmierci kierowcy wynosi ponad 50%.
Co należy zrobić, jeśli nagle dostrzeżemy zwierzynę na drodze? W takiej sytuacji należy nacisnąć hamulec i trzymać kierownicę prosto. Lepiej również nie skręcać w stronę pobocza - zderzenie z drzewem jest o wiele bardziej niebezpieczne niż ze zwierzyną. Niektórzy zalecają również trąbienie klaksonem - w tym przypadku opinie są podzielone, bowiem z jednej strony nagły dźwięk może spłoszyć zwierzynę, lecz z drugiej nie mamy pewności, w którą stronę zwierzę ucieknie. Z kolei potraktowanie żywej przeszkody światłami długimi może sprawić, że zastygnie ona w bezruchu.
Możemy spróbować ominąć zwierzynę jedynie wtedy, gdy poruszamy się powoli, z przeciwka nic nie jedzie, mamy pełną kontrolę nad pojazdem, a na poboczu nie ma żadnych przeszkód (na przykład drzew, barier czy rowów).
Jak udokumentować kolizję ze zwierzyną, by ubezpieczyciel nie odrzucił wniosku z AC?
Co istotne, pomimo tego, że po kolizji ze zwierzyną raczej nie otrzymamy odszkodowania z OC, taką możliwość dopuszcza wiele polis AC. Musimy jednak odpowiednio udokumentować całe zdarzenie. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że ubezpieczyciel odrzuci nasz wniosek.
Jak wynika z treści ustawy o ochronie zwierząt, kierowca, który potrącił zwierzę, jest zobowiązany do powiadomienia o tym odpowiednich służb. Wobec tego, na miejsce zdarzenia powinna zostać wezwana policja. Pamiętajmy również o wystawieniu trójkąta ostrzegawczego. Co więcej - jeśli zwierzę przeżyło zderzenie, nie powinniśmy się do niego zbliżać, ponieważ istnieje ryzyko, że może zaatakować.
Bardzo ważne jest, by udokumentować wypadek. Należy zrobić zdjęcia uszkodzeń samochodu. Ponadto, policjant dokonujący interwencji powinien wręczyć kierowcy uczestniczącemu w zdarzeniu notatkę. To ważny dokument, który stanowi podstawę do wypłacenia odszkodowania przez ubezpieczyciela.











