Spis treści:
- Co dokładnie nakazuje znak B-20?
- Gdzie trzeba się zatrzymać przed znakiem stop?
- Jaki jest mandat za niezatrzymanie się na stopie?
- Gdzie jeszcze obowiązuje całkowite zatrzymanie?
Chodzi o znak B-20, czyli "stop", za którym dozwolona prędkość wynosi okrągłe zero. Nakazuje on kierowcy całkowite zatrzymanie pojazdu, więc siłą rzeczy nawet minimalna prędkość jest już traktowana jako złamanie przepisu.
Znak "stop" niby należy do najprostszych w całym zestawie, ale wynikające z niego obowiązki kierowcy nagminnie lekceważą. Ustawia się go tam, gdzie jest szczególnie niebezpiecznie - przy słabej widoczności, kiepskim widoku na drogę z pierwszeństwem albo kolizyjnym, nietypowym przecięciu kierunków ruchu. Zwykle towarzyszy mu poziomy znak P-12, czyli gruba, ciągła linia w poprzek jezdni wyznaczająca miejsce zatrzymania.
Co dokładnie nakazuje znak B-20?
Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych, B-20 oznacza zakaz wjazdu na skrzyżowanie bez uprzedniego zatrzymania się przed drogą z pierwszeństwem oraz obowiązek ustąpienia pierwszeństwa poruszającym się nią kierującym. To dwa odrębne obowiązki, które trzeba spełnić jednocześnie - samo ustąpienie pierwszeństwa bez zatrzymania nie wystarczy, tak jak nie wystarczy zatrzymanie się bez upewnienia się, że droga główna jest wolna.
Gdzie trzeba się zatrzymać przed znakiem stop?
Miejsce postoju wyznacza zwykle wspomniana linia P-12 i to przed nią należy zatrzymać auto. Gdy takiej linii nie ma, zatrzymać się trzeba tam, skąd kierowca będzie miał możliwość upewnienia się, że nie utrudni ruchu na drodze z pierwszeństwem - czyli w punkcie z odpowiednią widocznością, często bliżej samego skrzyżowania. Istotny szczegół dotyczy znaku umieszczonego w obrębie skrzyżowania: obowiązuje on wyłącznie przed najbliższą jezdnią, przed którą go ustawiono, a nie przed całym skrzyżowaniem.
Jaki jest mandat za niezatrzymanie się na stopie?
Umówmy się, w większości przypadków przejechanie "stopu" bez pełnego zatrzymania uchodzi na sucho, bo na skrzyżowaniach nie ma kamer monitorujących, a ryzyko spotkania policji jest niewielkie. Niewielkie, choć nie niemożliwe, bo coraz częściej funkcjonariusze wykorzystują do monitorowania skrzyżowań zaawansowany sprzęt, czyli drony które z lotu ptaka nadzorują ruch i rejestrują wykroczenia kamerą. Do zatrzymania dochodzi po chwili, w bezpiecznym miejscu za skrzyżowaniem, gdzie policjant najpierw przedstawia nagranie, a potem wręcza mandat.
Taryfikator przewiduje za niezatrzymanie przed znakiem "stop" 300 zł mandatu i 6 punktów karnych. To niższa kara niż za poważne przekroczenie prędkości, ale nie zawsze kończy się tylko na niej. Jeśli lekceważąc znak stworzymy zagrożenie - wymusimy pierwszeństwo, zmusimy kogoś do gwałtownego hamowania albo naruszymy przepisy dotyczące pieszych - policjant może uznać to za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu na podstawie art. 86 Kodeksu wykroczeń. Wtedy grzywna sięga nawet 1,5 tys. zł.
Gdzie jeszcze obowiązuje całkowite zatrzymanie?
Skrzyżowania ze znakiem B-20 nie są jedynym miejscem, w którym prawo wymaga pełnego zatrzymania auta (czy roweru). Ten sam obowiązek pojawia się między innymi przed przejazdami kolejowymi z takim znakiem (często zdarza się to w miejscach, gdzie sygnalizacja jest czasowo uszkodzona), a także wtedy, gdy ruchem kieruje osoba do tego uprawniona i nakazuje zatrzymanie.












