Jak uniknąć mandatu za odcinkowy pomiar prędkości? Prosty sposób
Na odcinkowym pomiarze prędkości nie trzeba mocno przekroczyć limitu, żeby dostać mandat - wystarczy kilka kilometrów jazdy "odrobinę za szybko". Jest jednak prosty sposób, by praktycznie wyeliminować to ryzyko.

Najprostsza odpowiedź na pytanie, jak uniknąć mandatu z odcinkowego pomiaru prędkości, pozostaje niezmienna - trzeba trzymać się obowiązującego limitu. W praktyce jednak wystarczy chwila rozproszenia, by na dłuższym odcinku - a w Polsce najdłuższe mają nawet 14 km - nieznacznie przekroczyć dopuszczalną średnią prędkość. Dlatego warto wykorzystać systemy dostępne w samochodzie, które pomagają utrzymać prędkość w ryzach i ograniczyć ryzyko kary.
Ogranicznik prędkości działa jak legalny antyradar
Ogranicznik prędkości - dostępny także w bardziej zaawansowanej wersji jako ISA (Intelligent Speed Assistance) - pozwala kierowcy ustawić maksymalną dopuszczalną prędkość pojazdu. W praktyce sprawdza się zwłaszcza w obszarach z restrykcyjnymi limitami, np. w mieście, gdzie można z góry ustawić zakres 50-55 km/h i ograniczyć ryzyko mandatu. To rozwiązanie ma zastosowanie również na odcinkach objętych systemem CANARD, gdzie kontrolowana jest średnia prędkość przejazdu.
Oczywiście konieczna do tego jest wiedza, jakie ograniczenie obowiązuje na danym odcinku - szkoda, że w Polsce znaki z ograniczeniami stawiane są w kuriozalnym natężeniu, a zabrakło tej informacji tam, gdzie faktycznie stanowiłaby wartość dodaną. Czyli przed odcinkami z pomiarem prędkości właśnie.

System korzysta z tych samych przycisków co tempomat, ale działa inaczej - nie utrzymuje zadanej prędkości, tylko pilnuje, by jej nie przekroczyć. W razie potrzeby kierowca może go łatwo "przebić" mocniejszym wciśnięciem pedału gazu, odzyskując pełną swobodę przyspieszania.
Od lipca 2022 roku ISA stał się obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowo homologowanych pojazdów w Unii Europejskiej. Od 7 lipca 2024 wymóg ten obejmie również samochody ze starszą homologacją. System działa na dwa sposoby:
- W wersji pasywnej ostrzega kierowcę o przekroczeniu prędkości poprzez sygnały wizualne lub dźwiękowe
- W wersji aktywnej fizycznie utrudnia przekroczenie prędkości, na przykład poprzez zwiększenie oporu pedału gazu
Choć system można wyłączyć, automatycznie aktywuje się przy każdym uruchomieniu silnika. Niestety, nie wszystkie inteligentne ogranicznik są wystarczająco inteligentne - nawet w nowych autach zdarza się, że, jadąc na przykład autostradą, elektronika twierdzi, że poruszamy się po drodze z ograniczeniem 20 czy 30 km/h.
Jak uniknąć mandatu za odcinkowy pomiar prędkości? Włączając tempomat
Oprócz ogranicznika prędkości można też skorzystać z tempomatu, który w wielu nowych pojazdach współpracuje z systemem ISA - po ustawieniu zadanej prędkości adaptacyjny tempomat sam skoryguje prędkość, jeśli kamera odczyta znak z ograniczeniem prędkości lub system dowie się o nim z danych nawigacji.
Dzięki temu można być pewnym, że nie wpadniemy w sidła systemy CANARD i po przejechaniu odcinka z pomiarem średniej prędkości nie przekroczymy obowiązującego ograniczenia.









