Handel punktami karnymi w Polsce kwitnie. W Niemczech grzywna do 30 tys. euro
Proceder znany polskim kierowcom od lat, uprawiany kiedyś otwarcie na popularnych serwisach ogłoszeniowych, dziś migruje na grupy w mediach społecznościowych i ma się dobrze. Niemcy właśnie postanowili z tym skończyć - od 1 lipca 2026 roku handel punktami karnymi staje się tam przestępstwem zagrożonym grzywną do 30 tys. euro.

Spis treści:
- Jak działa handel punktami karnymi w Polsce
- Ile grozi za handel punktami karnymi w Polsce?
- Po jakim czasie kasują się punkty karne?
- Niemcy zaostrzają przepisy. Grzywna do 30 tys. euro od 1 lipca
Zjawisko jest na tyle rozpowszechnione, że niemieccy parlamentarzyści zdecydowali się na zmianę ustawy o ruchu drogowym, co oznacza wprowadzenie zupełnie nowego paragrafu poświęconego wyłącznie temu procederowi. W Polsce analogicznych zmian jak dotąd nie ma - mechanizm handlu punktami funkcjonuje na grupach portali społecznościowych czy… w rodzinnym zaciszu. Przykład? Jeśli tylko na zdjęciu nie widać dokładnie, kto kierował, częstym sposobem na uniknięcie punktów karnych (choć nie mandatu) jest wskazanie na przykład członka rodziny (zwłaszcza ze starszego pokolenia), który już nie jeździ samochodem na co dzień.
Jak działa handel punktami karnymi w Polsce
Mechanizm dotyczy wyłącznie wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary, kamery systemu Red Light oraz urządzenia mierzące prędkość średnią na danym odcinku. Po zarejestrowaniu naruszenia właściciel pojazdu otrzymuje wezwanie do wskazania kierowcy lub przyznania się do popełnienia wykroczenia. Jest też trzecia opcja - jeśli nie wskaże kierowcy i nie przyzna się, mandat rośnie dwukrotnie. Przy czym minimalna kwota wynosi 800 zł. Za to właściciel nie dostaje punktów.
Jeśli ktoś nie chce płacić dwukrotności mandatu (a to często kwoty idące w tysiące) kierowca bliski limitu punktów proponuje komuś innemu przejęcie mandatu wraz z punktami za opłatą. Cena punktu wynosi zwykle około 150 zł, więc "kupujący" pokrywa koszt mandatu plus tę prowizję. Ogłoszenia tego rodzaju zniknęły z głównych serwisów i przeniosły się na zamknięte grupy, co utrudnia ich namierzanie, ale bynajmniej nie zlikwidowało zjawiska.
Ile grozi za handel punktami karnymi w Polsce?
Prawnicy kwalifikują ten proceder jako składanie fałszywych zeznań, co według polskiego kodeksu karnego zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. To kwalifikacja możliwa do zastosowania, ale wymaga wykazania, że osoba wskazana jako kierowca świadomie złożyła nieprawdziwe oświadczenie.
Warto też zwrócić uwagę na to, że handel punktami jest w wielu sytuacjach po prostu zbędny. Nieprzyznanie się do przekroczenia prędkości zarejestrowanego na odcinku kontrolnym skutkuje podwójnym mandatem, ale bez punktów - a właśnie punkty są tym, czego kierowcy chcą za wszelką cenę uniknąć. Czasem jednak chodzi o wysoki mandat, na przykład za przejazd przy zamykających się rogatkach czy duże naruszenie ograniczenia prędkości.
Po jakim czasie kasują się punkty karne?
Od 17 września 2023 roku obowiązuje zasada, według której punkty kasują się po roku od opłacenia mandatu lub uprawomocnienia wyroku. Poprzedni system liczył czas od chwili popełnienia wykroczenia, co dawało kierowcom możliwość zwlekania z zapłatą. Nowe przepisy de facto wymuszają szybkie regulowanie należności, bo dopiero od momentu zapłaty biegnie roczny termin. Przypomnienie: zgodnie z przepisami na opłacenie mandatu jest siedem dni.
Niemcy zaostrzają przepisy. Grzywna do 30 tys. euro od 1 lipca
W Niemczech problem istnieje od lat w formie zorganizowanej: działały wyspecjalizowane serwisy, które za pośrednictwem internetu kojarzyły kierowców z osobami gotowymi przejąć punkty - tak zwanymi słupami. Tamtejszy rejestr kierowców we Flensburgu działa na podobnej zasadzie co polski: tyle, że w Niemczech już osiem punktów oznacza utratę prawa jazdy, choć "punktacja" jest tam inna niż w Polsce.
Nowy paragraf niemieckiej ustawy o ruchu drogowym, który będzie obowiązywał od 1 lipca 2026 roku, po raz pierwszy zakazuje wprowadzania organów w błąd co do tożsamości sprawcy wykroczenia. Co istotne, przepis obejmuje wszystkich uczestników: rzeczywistego kierowcę, osobę biorącą na siebie cudze przewinienie oraz pośredników organizujących takie transakcje. Za każde z tych działań grozi grzywna do 30 tys. euro.









