Dostałeś mandat z fotoradaru? Popatrz w róg zdjęcia - może nie musisz płacić
Czy otrzymanie listu z mandatem oraz zdjęciem z fotoradaru oznacza, że musimy bezwarunkowo opłacić grzywnę? Zwykle tak, ale zanim to zrobimy, warto sprawdzić, czy zostaliśmy słusznie ukarani. Aby to zrobić, wystarczy spojrzeć w róg zdjęcia.

Spis treści:
- Jak działa fotoradar?
- Fotoradar z pętlą magnetyczną - zasada działania
- Kiedy można podważyć mandat z fotoradaru?
- Taryfikator mandatów za prędkość 2026
Jak działa fotoradar?
Zdecydowana większość urządzeń monitorujących przestrzeganie limitów prędkości na drogach wykorzystuje do tego głowicę radarową. Wiązka mikrofal wysyłana jest w danym kierunku i wraca do urządzenia po odbiciu się od celu. Prędkość określana jest z wykorzystaniem efektu Dopplera, a więc na podstawie zmiany częstotliwości odbitych fal. Najnowocześniejsze radary (np. Fotorapid PRO) potrafią dziś monitorować kilkadziesiąt "celów" na raz, ale w zdecydowanej większości przypadków zmierzona prędkość dotyczy "największego" z odbić i jest podatna na zakłócenia.
Właśnie dlatego lokalizacja fotoradaru nie może być przypadkowa. Pod uwagę brane jest wiele czynników, w tym np. odległość od linii energetycznych, kąt padania wiązki czy odległość od punktu pomiarowego.
Im dalej od źródła fali tym szerokość emitowanej przez radar wiązki staje się szersza. Z tego względu, większość zdjęć wykonanych przez fotoradary, na których widocznych jest kilka pojazdów, jeszcze na etapie obróbki trafia do kosza. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu kierowca ma bowiem duże szanse na "wybronienie" się od kary na drodze sądowej.
Fotoradar z pętlą magnetyczną - zasada działania
Zdjęcia robione przez fotoradar są weryfikowane i jeśli nie można określić, kto przekroczył prędkość, taka fotografia trafia do kosza. Istnieją jednak urządzenia, które pozwalają określić dokładnie, który pojazd jechał zbyt szybko. Są to fotoradary z pętlą magnetyczną, takie jak Traffistar SR520. Zasada ich działania jest zupełnie inna, niż opisana wcześniej. Zamiast głowicy emitującej mikrofale, wykorzystują one wycięte w jezdni pętle indukcyjne.
Na początku urządzenia takie stosowano do robienia zdjęć pojazdom przejeżdżającym przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Później rozszerzono ich funkcje także na pomiar prędkości. Jak to działa?
Po uwzględnieniu czasu opóźnienia (od momentu którego urządzenie ma być aktywne), każdy pojazd, który w tym samym czasie przekroczy pętle indukcyjne, zostanie zarejestrowany, a jego ruch udokumentowany w postaci dwóch zdjęć.
W drodze montowane są więc po dwie pętle indukcyjne na każdym z pasów ruchu. Następnie mierzony jest czas przejazdu pojazdów między nimi i na tej podstawie obliczana jest faktyczna prędkość. W ten sposób fotoradar może niezależnie śledzić prędkość pojazdów nawet na kilku pasach ruchu, a w momencie zrobienia zdjęcia, na którym jest kilka samochodów, wiadomo który z nich jechał zbyt szybko.
Kiedy można podważyć mandat z fotoradaru?
Kierowcy zwykle nie mają większego pojęcia na temat sposobu działania urządzeń mierzących prędkość. Jeśli więc otrzymują zdjęcie z fotoradaru, przyjmują, że pomiar był wiarygodny i mandat się im należy. Tak rzeczywiście zwykle jest, ale nie można być tego pewnym na sto procent.
Dlatego nim zapłacimy mandat z fotoradaru, warto przyjrzeć się dołączonej fotografii. Znajdziemy na niej (najczęściej w prawym dolnym rogu) informację o rodzaju urządzenia, jakim zarejestrowano wykroczenie. W dobie powszechnego dostępu do internetu ustalenie, czy mamy do czynienia z radarem "klasycznym" czy wykorzystującym pętle magnetyczne, nie powinno zająć więcej niż kilka minut.
Jeśli wszystko wydaje się w porządku, nadal możemy próbować podważyć pomiar fotoradaru, jeśli udowodnimy, że w danym momencie urządzenie było niesprawne technicznie lub nie posiadało kompletu wymaganej dokumentacji (np. ważne badania homologacyjne). W praktyce, jest to jednak skrajnie mało prawdopodobne, więc odmowa przyjęcia mandatu to jawne proszenie się o dodatkowe problemy i koszty.
Taryfikator mandatów za prędkość 2026
Jeśli sprawdziliśmy dokładnie przesłaną dokumentację i wszystko jest w porządku, to nie ma wyjścia - mandat trzeba zapłacić. Ten może być dotkliwy, ponieważ obecny taryfikator mandatów przewiduje karę, za każde, nawet najmniejsze przekroczenie. W przypadku większych przekroczeń prędkości, kary idą już w tysiące złotych. Przypominamy także o zasadzie recydywy - jeśli w ciągu dwóch lat ponownie zostaniemy przyłapaniu na zbyt szybkiej jeździe, zapłacimy podwójny mandat.
- do 10 km/h - 50 zł, 1 pkt karny
- od 11 km/h do 15 km/h - 100 zł, 2 pkt. karne
- od 16 km/h do 20 km/h - 200 zł, 3 pkt. karne
- od 21 km/h do 25 km/h - 300 zł, 5 pkt. karnych
- od 26 km/h do 30 km/h - 400 zł, 7 pkt. karnych
- ponad 30 km/h - 800 zł (recydywa 1600 zł), 9 pkt. karnych
- ponad 40 km/h - 1000 zł (recydywa 2000 zł), 11 pkt. karnych
- ponad 50 km/h - 1500 zł (recydywa 3000 zł), 13 pkt. karnych
- ponad 60 km/h - 2000 zł (recydywa 4000 zł), 14 pkt. karnych
- ponad 70 km/h - 2500 zł (recydywa 5000 zł), 15 pkt. karnych









