Dostałeś list z Chorwacji? Kara za parkowanie może wynieść 1000 zł
Już niebawem tysiące kierowców z Polski ruszy na wakacje do Chorwacji. Tam, z uwagi na nieznajomość przepisów czy zwykłą nieuwagę, parkowanie może skończyć się mandatem. Co ciekawe, możemy się o tym dowiedzieć już po powrocie do Polski, gdy do naszej skrzynki trafi oficjalne pismo, często od kancelarii prawnej czy firmy windykacyjnej.

Spis treści:
- Jak działają prywatne parkingi w Chorwacji?
- Czy chorwackie wezwanie do zapłaty jest skuteczne w Polsce?
- Jak odwołać się od wezwania za parkowanie w Chorwacji?
- Co zrobić, gdy faktycznie zapomniałeś zapłacić?
Wiele osób wpada w panikę, widząc pieczątki zagranicznych urzędów i groźby skierowania sprawy na drogę sądową. Warto jednak wiedzieć, że choć samo roszczenie za brak biletu może być zasadne, to kwoty widniejące na wezwaniach są często drastycznie zawyżone.
Jak działają prywatne parkingi w Chorwacji?
Większość płatnych stref parkowania w chorwackich miastach, takich jak Pula, Zadar czy Split, jest zarządzana przez prywatne firmy na zlecenie gmin. Kontrolerzy nie wystawiają mandatów karnych w polskim rozumieniu tego słowa. Zamiast tego, jeśli nie opłacisz postoju lub przekroczysz czas, za wycieraczką znajdziesz wezwanie do zapłaty "biletu dobowego".
Koszt takiego biletu to zazwyczaj równowartość około 20 euro (ok. 85 zł). Problem zaczyna się w momencie, gdy zignorujesz tę kartkę lub jej nie zauważysz. Chorwackie firmy przekazują wtedy sprawę kancelariom prawnym, które ustalają dane właściciela pojazdu w polskiej bazie CEPiK. Do podstawowej kwoty 85 zł doliczane są wtedy koszty tłumaczeń, opłaty za zapytania o dane właściciela oraz horrendalne honoraria adwokackie. W efekcie rachunek rośnie do 300, 400, a nawet 500 euro.
Czy chorwackie wezwanie do zapłaty jest skuteczne w Polsce?
W największym skrócie - tak. Chorwacja, podobnie jak Polska, jest członkiem Unii Europejskiej, co oznacza, że prawomocne orzeczenia cywilne z jednego kraju mogą być egzekwowane w innym. Jeśli sprawa trafi do chorwackiego sądu i zapadnie wyrok, uzyskanie Europejskiego Nakazu Zapłaty pozwoli na ściągnięcie długu przez polskiego komornika.
Nie oznacza to jednak, że każdą kwotę z listu należy płacić bez mrugnięcia okiem. Eksperci prawni z automobilklubów takich jak ADAC czy polscy prawnicy zwracają uwagę, że o ile sama opłata za parking jest należna, o tyle doliczanie setek euro za "obsługę prawną" przy tak niskim roszczeniu jest w wielu przypadkach bezprawne i uznawane za zawyżone.
Jak odwołać się od wezwania za parkowanie w Chorwacji?
Jeśli dostaniesz takie pismo, zachowaj spokój i sprawdź fakty. Możesz podnieść kilka argumentów, które mogą skłonić kancelarię do odstąpienia od żądań lub ich znacznego obniżenia:
- opłata została uregulowana na miejscu (dołącz kopię potwierdzenia),
- samochodu nigdy nie było we wskazanym miejscu (zdjęcia, zeznania świadków),
- roszczenie jest przedawnione (w Chorwacji termin przedawnienia za parkowanie wynosi 5 lat).
Szczególnie ważna jest kwestia przedawnienia. Wiele firm wysyła listy po 3 lub 4 latach, licząc na to, że kierowca dawno wyrzucił kwity z wakacji. Dlatego złota zasada dla turystów brzmi: potwierdzenia opłat za parkingi w Chorwacji trzymaj w dokumentach przez co najmniej 5 lat. Bez nich udowodnienie racji po kilku latach będzie niemal niemożliwe.
Co zrobić, gdy faktycznie zapomniałeś zapłacić?
Jeśli wiesz, że postój faktycznie był nieopłacony, a list przyszedł niedawno, najlepszym rozwiązaniem jest próba ugody. Często udaje się zamknąć sprawę wpłatą około 100 euro, co pozwala uniknąć dalszego narastania kosztów i stresu związanego z sądem.
Zanim jednak przelejesz jakiekolwiek pieniądze, upewnij się, że pismo jest autentyczne. Na rynku zdarzają się próby wyłudzeń od naciągaczy, którzy podszywają się pod zagraniczne kancelarie. Jeśli treść listu jest niezrozumiała, bo została napisana wyłącznie po chorwacku, warto skonsultować się z prawnikiem zajmującym się prawem międzynarodowym lub ubezpieczycielem, jeśli posiadasz ochronę prawną.
Warto pamiętać o jednej rzeczy na przyszłość: jeśli znajdziesz za wycieraczką chorwacki rachunek na 20 euro, zapłać go od razu na poczcie lub w banku w trakcie urlopu.










