Cztery lata więzienia za prędkość. Wyrok za filmy w telefonie
Szwajcaria od lat słynie z jednego z najbardziej rygorystycznych podejść do kierowców łamiących ograniczenia prędkości. Przekonała się o tym 25-letnia mieszkanka kantonu Glarus, którą tamtejszy Sąd Federalny skazał na bezwzględną karę pozbawienia wolności. Wyrok czterech lat więzienia za wykroczenia drogowe, w których nie było osób rannych ani zabitych, jest uznawany przez ekspertów za jeden z surowszych w historii kraju.

W skrócie
- Sąd Federalny w Szwajcarii skazał 25-letnią mieszkankę kantonu Glarus na cztery lata więzienia za poważne wykroczenia drogowe, mimo że nie doszło do wypadków z ofiarami.
- Kluczowym dowodem były filmy znalezione w telefonie kobiety, pokazujące osiem przypadków znacznego przekraczania prędkości na autostradach i innych drogach.
- Kobieta otrzymała także grzywnę, a sąd uznał, że surowa kara jest odpowiednia z powodu jej konsekwentnego lekceważenia przepisów ruchu drogowego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Co ciekawe, policja wcale nie złapała kobiety na gorącym uczynku. Kluczowe dowody śledczy znaleźli zupełnie przypadkiem w jej własnym telefonie, zabezpieczonym w ramach zupełnie innego postępowania.
Dowody znalezione w telefonie. Osiem przestępstw na wideo
W pamięci smartfona zabezpieczono nagrania dokumentujące osiem przypadków drastycznego łamania przepisów z 2021 roku. W pięciu sytuacjach przekroczenia były tak duże, że zakwalifikowano je jako tzw. rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego. W Szwajcarii o takim przestępstwie mówi się, gdy kierowca jedzie na autostradzie o ponad 80 km/h szybciej niż pozwalają znaki (limit to 120 km/h).
Najpoważniejszy incydent miał miejsce w czerwcu 2021 roku na autostradzie A3. Kobieta pędziła tam z prędkością co najmniej 238 km/h. Sąd ustalił, że przez blisko pół minuty prędkość jej pojazdu nie spadała poniżej 200 km/h. Przejazd odbywał się późnym wieczorem, w ciemnościach i przy umiarkowanym ruchu, co sędziowie uznali za okoliczność obciążającą. Sam ten jeden przejazd "wyceniono" na 26 miesięcy więzienia.
Recydywa i jazda ponad 200 km/h na autostradzie
Pozostałe zachowania kierującej wcale nie były mniej poważne. W czerwcu 2021 roku kobieta nagrała jazdę z prędkością 211 km/h, a w lipcu licznik pokazał niemal 206 km/h. Wcześniej, w kwietniu i lutym, rejestrowała przejazdy o 86 i 82 km/h szybsze niż dozwolone limity autostradowe.
Lista przewinień nie kończyła się jednak na drogach szybkiego ruchu. Sąd wziął pod uwagę również przejazd na koronie zapory wodnej, gdzie przy ograniczeniu do 40 km/h oskarżona pędziła niemal 88 km/h. Wszystko to działo się w zimowych warunkach, przy temperaturach bliskich zeru i dużym ryzyku gołoledzi. Każdy z tych czynów sędziowie ocenili jako niezależne przestępstwo, które realnie zagrażało postronnym uczestnikom ruchu.
To, co najbardziej pogrążyło 25-latkę, to jej postawa już po tym, jak dowiedziała się o toczącym się postępowaniu, kobieta bowiem nadal ignorowała przepisy. W aktach sprawy pojawiły się informacje o kolejnych mandatach za prędkość, przejechaniu przez znak "Stop" oraz spowodowaniu kolizji wynikającej z niezachowania bezpiecznej odległości, co zakończyło się utratą panowania nad autem.
Dla sądu był to sygnał, że dotychczasowe środki zapobiegawcze nie przyniosły żadnego rezultatu, a oskarżona wykazuje całkowity brak krytycyzmu wobec swojego zachowania na drodze.
Obrona próbowała walczyć o łagodniejszy wymiar kary, wnosząc o maksymalnie 36 miesięcy pozbawienia wolności, z czego tylko część miałaby być wykonana w zakładzie karnym. Sąd Federalny w Lozannie nie znalazł jednak podstaw do złagodzenia wyroku.
Ostatecznie orzeczono 48 miesięcy bezwzględnego więzienia. Na korzyść skazanej zaliczono jedynie częściowe przyznanie się do winy oraz fakt, że niektóre etapy postępowania trwały zbyt długo. Dodatkowo kobieta musi zapłacić grzywnę w wysokości 40 stawek dziennych po 120 franków każda. Sędziowie podkreślili, że surowość kary jest adekwatna do stopnia zagrożenia, jakie kobieta systematycznie stwarzała na drogach publicznych.










