3000 zł za lenistwo. Policjanci sypią mandatami jak tylko popada śnieg
W końcu nad Wisłę dotarła prawdziwa polska zima. Chociaż jest to dobra wiadomość dla fanów białego szaleństwa, to na wielu drogach doszło do paraliżu. Spora część kierowców została również ukarana mandatem karnym zgodnie z art. 97 Kodeksu wykroczeń. Policjanci twierdzą, że nieodśnieżenie pojazdu przed rozpoczęciem jazdy to w wielu przypadkach czyste lenistwo zmotoryzowanych. Jaki mandat można dostać za zaśnieżony samochód?

W skrócie
- Policja wystawia wysokie mandaty za nieodśnieżone samochody. Przepisy wymagają, by pojazd był w pełni przygotowany do jazdy i nie zagrażał innym uczestnikom ruchu.
- Zaśnieżone szyby i reflektory wpływają na bezpieczeństwo na drodze, a kara może sięgnąć aż 3 tysiące złotych.
- Aby uniknąć kary i uszkodzeń lakieru, zaleca się korzystanie z odpowiednich narzędzi oraz nie pozostawianie włączonego silnika na postoju.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nie wszyscy kierowcy mogą trzymać swój pojazd w garażu, a samochody parkowane pod chmurką - po opadach śniegu - wymagają odpowiedniego przygotowania do jazdy. Mitów wokół mandatu za nieodśnieżony samochód powstało już mnóstwo i chociaż taka pozycja nie występuje w taryfikatorze, to funkcjonariusze mogą jednak skorzystać z art. 97 Kodeksu wykroczeń i tym samym nałożyć mandat na kierującego.
Mandat za nieodśnieżony samochód. Grzywna sięga nawet 3 tys. zł
Przepisy Prawa o ruchu drogowym jasno stanowią, że pojazd musi być w takim stanie, aby nie stwarzał zagrożenia dla kierowcy, pasażerów i pozostałych uczestników ruchu drogowego. To właśnie ten zapis wymaga, aby przed rozpoczęciem jazdy uprzątać zalegający na karoserii śnieg czy lód, który nie tylko ogranicza widoczność, ale może również spaść na jezdnię lub doprowadzić do uszkodzenia innego pojazdu.
Nieodśnieżenie pojazdu podpinane jest zatem pod art. 97 Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa lub porządku ruchu kara grzywny sięga nawet 3 tys. zł. W praktyce policjant samodzielnie ustala wysokość mandatu, którego minimalna stawka wynosi 20 zł.

"Mandat za lenistwo". Zimą policjanci nie stosują taryfy ulgowej za nieodśnieżenie samochodu
Odśnieżenie samochodu osobowego jest sprawą bardzo prostą i szybką. Wystarczy zaopatrzyć się w dedykowaną zmiotkę, aby usunąć zalegający puch. Funkcjonariusze policji twierdzą, że najczęściej nieodśnieżenie auta jest efektem lenistwa, chociaż nie brakuje również tłumaczeń, że za chwilę rozgrzeje się silnik i wnętrze auta, a śnieg samoczynnie spadnie z pojazdu.
Chociaż policjanci bardzo rzadko sięgają po górną granicę przewidzianą przez taryfikator, to nie brakuje sytuacji, gdy kierowca otrzymuje mandat w wysokości 3 tys. zł. Pod koniec listopada ubiegłego roku taką karę otrzymał 43-letni kierowca ciężarówki, który przed rozpoczęciem jazdy nie usunął zalegającego śniegu i lodu, a pokaźna bryła zmarzliny omal nie trafiła w jadący za pojazdem ciężarowym radiowóz.
Jazda z zaśnieżonym samochodem jest zakazana. Policjant bez mrugnięcia okiem nałoży mandat
Mandaty nakładane za jazdę nieodśnieżonym pojazdem nie są fanaberią policjantów, lecz wynikają wprost z troski o bezpieczeństwo oraz złamania obowiązujących przepisów. Zgodnie z art. 66 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:
- nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę;
- nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;
- nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych;
- nie powodowało niszczenia drogi;
- zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu.
Ostatni punkt jest kluczowy - zaśnieżone czy oblodzone szyby nie zapewniają dostatecznej widoczności kierowcy. Co więcej, zapis ten odnosi się również do oświetlenia - pokryte warstwą śniegu reflektory nie tylko nie będą dostatecznie oświetlały drogi, ale będą także gorzej widoczne dla innych uczestników ruchu drogowego.

Jak prawidłowo odśnieżyć samochód żeby nie dostać mandatu i nie uszkodzić lakieru?
Odśnieżenie samochodu jest sprawą stosunkowo prostą, jednakże wystarczy chwila nieuwagi lub nieodpowiednie narzędzia, aby uszkodzić powłokę lakierniczą. Przede wszystkim kierowcy powinni pamiętać, że odpalenie silnika i pozostawienie pojazdu na postoju również zagrożone jest mandatem karnym - policjanci mogą nałożyć mandat w wysokości 100 zł, jeżeli uznają, że jednostka napędowa pracuje powyżej 1 minuty, natomiast kara wzrośnie trzykrotnie jeśli stwierdzą, że doszło do nadmiernej emisji spalin lub hałasu. Dodatkowo, jeśli właściciel auta z pracującym na postoju silnikiem (powyżej 60 sekund) oddali się od pojazdu, funkcjonariusz może zwiększyć kwotę mandatu o 50 zł.
Zmotoryzowani jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zimowego powinni zaopatrzyć się w skrobaczkę do szyb, odmrażacz oraz odpowiednią szczotkę do odśnieżania, która posiada miękkie włosie i nie uszkodzi lakieru. Warto zakupić taką, która ma teleskopową rączkę i umożliwia szybkie usunięcie śniegu również z dachu samochodu. Jeżeli szyba czołowa jest zamarznięta, warto włączyć jej ogrzewanie lub skierować na nią nawiew. Włączenie zamarzniętych wycieraczek przed rozmrożeniem przy użyciu specjalnego preparatu lub usunięciem lodu skrobaczką może doprowadzić do uszkodzenia silników wycieraczek, a także do szybszego zużycia piór.









