Wjeżdżasz do tego kraju? Kamery analizują każde auto już od granicy
Wakacyjny przejazd przez Szwajcarię, o czym niewielu kierowców wie, jest monitorowany już w momencie przekroczenia granicy, kiedy auto zostaje sfotografowane, a system w ułamku sekundy odczytuje jego tablicę rejestracyjną i porównuje ją z policyjnymi bazami danych.

Spis treści:
- Kamery na granicy ze Szwajcarią - gdzie i ile?
- Co kamery rejestrują przy wjeździe do Szwajcarii?
- Wakacje w Szwajcarii - ile czasu dane są przechowywane?
- Szwajcaria a planowana opłata tranzytowa
Sprawą wjazdowych kamer w Szwajcarii zajęło się niemieckie wydanie auto motor und sport, które uzyskało komentarz z tamtejszego Federalnego Urzędu ds. Ceł i Bezpieczeństwa Granicznego (BAZG). Co dokładnie jest rejestrowane, jak długo dane są przechowywane i czy ma to coś wspólnego z planowaną opłatą tranzytową?
Kamery na granicy ze Szwajcarią - gdzie i ile?
Według informacji BAZG obecnie 177 lokalizacji wyposażonych jest w kamery odczytujące tablice rejestracyjne. Urządzenia rejestrują pojazdy zarówno przy wjeździe, jak i wyjeździe z kraju, choć obejmują na razie niewielką część granicy - w Szwajcarii działają łącznie 692 przejścia graniczne.
Władze zapowiadają, że sieć będzie stopniowo rozbudowywana. Ze względów "taktyczno-operacyjnych" urząd nie ujawnia jednak, gdzie dokładnie planowane są nowe instalacje, ani które konkretnie przejścia są już objęte monitoringiem.
Ciekawostką są tzw. wspólne urządzenia celne, czyli punkty obsługiwane razem przez Szwajcarów i przedstawicieli sąsiednich państw. Część kamer może w takich przypadkach znajdować się fizycznie na terytorium np. Niemiec - co reguluje umowa międzynarodowa. Kamery są jednak ustawione tak, by jednoznacznie przypisać dany pojazd do strony szwajcarskiej lub niemieckiej odprawy.
Co kamery rejestrują przy wjeździe do Szwajcarii?
W ramach normalnego trybu pracy system zapisuje numer rejestracyjny, datę oraz dokładną godzinę wjazdu lub wyjazdu z kraju. Na tym jednak nie koniec, bo w zależności od podstawy prawnej mogą być przetwarzane także inne dane dotyczące pojazdu - marka, model i kolor karoserii.
Co istotne, system nie ewidencjonuje długości pobytu w Szwajcarii ani częstotliwości przekraczania granicy. Nie są też zbierane dane o pasażerach. Choć kierowca i osoby towarzyszące mogą być w pewnych warunkach widoczne na ujęciach, jakość obrazu, jak zapewnia BAZG, wyklucza możliwość identyfikacji konkretnych osób.
Każdy odczytany numer rejestracyjny jest automatycznie porównywany z bazą RIPOL - szwajcarską policyjną bazą danych, w której figurują między innymi skradzione pojazdy, skradzione tablice rejestracyjne czy auta poszukiwane w ramach innych postępowań. W razie trafienia system natychmiast powiadamia odpowiednie służby.
Wakacje w Szwajcarii - ile czasu dane są przechowywane?
Dane z odczytów są przechowywane maksymalnie przez 30 dni, po czym następuje ich automatyczne usunięcie. Wyjątkiem są sytuacje, w których trwa weryfikacja, czy konieczne jest wszczęcie postępowania administracyjnego lub gdy zapisy są potrzebne do prowadzonego śledztwa - wtedy okres przechowywania może się wydłużyć.
Drugą funkcją systemu, ważną głównie dla zawodowych przewoźników, jest kontrola opłat drogowych. Szwajcaria pobiera od pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 t tzw. opłatę LSVA, czyli daninę zależną od przejechanego dystansu, masy auta i jego emisji spalin. Kamery na granicy pomagają w jej egzekwowaniu. Dane są też wykorzystywane do anonimowych statystyk dotyczących ruchu transgranicznego.
Szwajcaria a planowana opłata tranzytowa
Część osób może skojarzyć obecność kamer z głośnymi planami wprowadzenia w Szwajcarii opłaty tranzytowej, czyli tzw. myta alpejskiego, które miałoby obciążyć kierowców przejeżdżających przez kraj bez zatrzymywania się na dłużej. BAZG jednak rozdziela te dwie sprawy - obecny system nie jest powiązany z tą koncepcją. Za ewentualne wdrożenie opłaty tranzytowej odpowiada zupełnie inny urząd, czyli Federalny Urząd ds. Dróg (ASTRA).









