Większość kierowców robi to źle. Nie wiedzą jak otwierać drzwi w aucie
To jedna z tych czynności, które wykonujemy automatycznie i bez zastanowienia - wysiadając z samochodu łapiemy za klamkę, a następnie otwieramy drzwi zerkając jeszcze w lusterko. Problem jednak w tym, że właśnie w tym momencie bardzo często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Eksperci nie mają wątpliwości, że większość kierowców źle otwiera drzwi w samochodzie z powodu braku znajomości techniki "Dutch reach".

W skrócie
- Wysiadając z samochodu, wiele osób nieprawidłowo otwiera drzwi, nie stosując techniki "Dutch reach".
- Metoda "Dutch reach" polega na użyciu dalszej ręki do otwarcia drzwi, co wymusza sprawdzenie otoczenia i zwiększa bezpieczeństwo.
- W kilku krajach Europy Zachodniej technika ta jest elementem kursów dla kierowców, a za niebezpieczne otwarcie drzwi grożą wysokie mandaty.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pewne czynności są dla kierowców tak naturalne, że ciężko jest wmówić im, że można wykonywać je w inny, bardziej efektywny lub bezpieczny sposób. Opowiadając o technice otwierania drzwi w samochodzie można mieć wrażenie, że to nieśmieszny żart, bo wbrew pozorom jedynym obowiązkiem jest upewnienie się, że wysiadanie będzie bezpieczne.
W miastach, gdzie ruch rowerowy i motocyklowy stale rośnie, nagłe otwarcie drzwi może doprowadzić do zderzenia albo zmusić jadącego obok uczestnika ruchu do gwałtownego hamowania. Wystarczy zastosować holenderską technikę, której zadaniem jest zmuszenie kierowcy do zaobserwowania otoczenia wokół pojazdu.
Źle otwierasz drzwi w aucie. Kluczowa jest zasada "Dutch reach"
"Dutch reach" - czyli metoda wywodząca się z Holandii - zmienia sposób otwierania drzwi samochodu. Zamiast sięgać do klamki najbliższą ręką, kierowca powinien użyć tej dalszej, czyli prawej. Taki ruch wymusza naturalne obrócenie ciała w stronę bocznej szyby i lusterka. Dzięki temu kierowca automatycznie sprawdza, czy do auta nie zbliża się rowerzysta, kierujący hulajnogą czy motocyklista.

Popełniasz ten błąd każdego dnia. Drzwi samochodu otwierasz złą ręką
Specjaliści od bezpieczeństwa drogowego podkreślają, że do wielu groźnych zdarzeń dochodzi właśnie podczas wysiadania z auta. Kierowcy skupiają się na zakończeniu jazdy, wyłączeniu silnika czy zabraniu rzeczy, a obserwowanie otoczenia schodzi na dalszy plan. Efektem braku zachowania należytej ostrożności jest tzw. "dooring", czyli uderzenie w otwarte drzwi. To jeden z popularniejszych scenariuszy zdarzeń drogowych w dużych miastach z udziałem motocyklistów, rowerzystów czy użytkowników urządzeń transportu osobistego.
W Europie to już standard. Kierowcy na kursie uczą się otwierania drzwi w aucie
W wielu krajach zachodniej Europy nowy sposób wysiadania z auta przestał być jedynie powtarzaną ciekawostką. W Holandii, Danii czy Wielkiej Brytanii metoda "Dutch reach" jest elementem szkolenia kierowców, a kampanie społeczne regularnie przypominają o jej stosowaniu.
W niektórych państwach przepisy idą jeszcze dalej - w Wielkiej Brytanii za niebezpieczne otwarcie drzwi można dostać wysoki mandat sięgający nawet do 1 tys. funtów.
Zachowanie ostrożności przy otwieraniu drzwi to obowiązek kierowcy
Kampanie społeczne i odpowiednie techniki dotyczące otwierania drzwi to jedno, natomiast obowiązujące przepisy to drugie. W Polsce - zgodnie z art. 45 ust. 1 pkt 3 prawa o ruchu drogowym - zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia. W przypadku spowodowania zagrożenia lub kolizji osoba otwierająca drzwi jest zazwyczaj uznawana za sprawcę i zostaje ukarana mandatem karnym.










