W ten weekend posypią się mandaty dla rowerzystów. 2,5 tys. zł za jeden błąd
Choć rowerzysta nie potrzebuje prawa jazdy po ukończeniu 18 lat, to złamanie przepisów może go słono kosztować. Kary idą w tysiące złotych, a najwyższe mandaty dotyczą tych, którzy wsiadają na jednoślad po alkoholu. Równie bolesne finansowo mogą być inne wyczyny na rowerze, takie jak nieustąpienie pierwszeństwa czy wyprzedzanie z niewłaściwej strony.

Spis treści:
- Jazda rowerem - jakie dokumenty są potrzebne?
- Mandat za jazdę rowerem po alkoholu
- Taryfikator mandatów dla rowerzystów
Statystyki policyjne nie pozostawiają złudzeń - liczba mandatów wystawianych rowerzystom co roku idzie w dziesiątki tysięcy. Większość z nich dotyczy tych samych przewinień, czyli jazdy po alkoholu, nieustąpienia pierwszeństwa pieszym lub przejazdu przez przejście.
Jazda rowerem - jakie dokumenty są potrzebne?
Dzieci do dziesiątego roku życia mogą poruszać się na rowerze wyłącznie pod opieką osoby dorosłej i to nie ścieżką rowerową, lecz chodnikiem. Młodzież w wieku 10-18 lat musi mieć przy sobie kartę rowerową, której zdobycie potwierdza znajomość podstawowych zasad ruchu.
Korzystanie ze ścieżki rowerowej, jeśli taka istnieje, jest obowiązkowe. Wyjątki dotyczą trudnych warunków atmosferycznych lub sytuacji, w której obok drogi z ograniczeniem powyżej 50 km/h biegnie chodnik o szerokości co najmniej dwóch metrów - wówczas można jechać po nim, ale z prędkością pieszego.
Mandat za jazdę rowerem po alkoholu
Najwyższe kary finansowe dotyczą tych, którzy łączą jazdę na rowerze z alkoholem. Poruszanie się jednośladem w stanie po użyciu alkoholu, czyli z zawartością od 0,2 do 0,5 promila, kosztuje 1 tys. zł. Powyżej 0,5 promila, a więc w stanie nietrzeźwości, mandat wynosi już 2,5 tys. zł.
To jednak nie wszystko. Przewożenie nietrzeźwej osoby na rowerze grozi mandatem 500 zł, a jeśli funkcjonariusz powoła się na ogólny przepis o bezpieczeństwie ruchu z Kodeksu wykroczeń, kara może wzrosnąć nawet do 3 tys. zł.
Punkty karne za jazdę po pijanemu na rowerze nie są naliczane, a posiadacz prawa jazdy nie traci automatycznie uprawnień. Sąd może jednak orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne na okres od pół roku do trzech lat. Jeśli rowerzysta złamie taki zakaz i ponownie wsiądzie na jednoślad - trzeźwy czy nie - grozi mu kara do trzech lat więzienia.
Najpoważniejsze konsekwencje pojawiają się wtedy, gdy nietrzeźwy rowerzysta stwarza zagrożenie lub doprowadza do wypadku. W grę wchodzi wówczas grzywna do 30 tys. zł, areszt do 30 dni, a w przypadku poważnego wypadku - nawet kara pozbawienia wolności do lat trzech.
Taryfikator mandatów dla rowerzystów
Lista wykroczeń, za które rowerzysta może dostać mandat, jest długa, a stawki potrafią zaskoczyć. Wyprzedzanie z niewłaściwej strony to 1 tys. zł, a nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu - od 50 do 500 zł.
Za wjazd na autostradę lub drogę ekspresową policja wystawi mandat na 250 zł (tak, zdarza się to regularnie, wystarczy obejrzeć kilka kompilacji materiałów wideo z polskich dróg). 200 zł zapłaci ten, kto jadąc obok kolegi utrudnia ruch pozostałym uczestnikom drogi lub porusza się po zmroku bez oświetlenia - przedniej lampki i tylnego światła.
Brak obowiązkowego wyposażenia roweru, czyli choćby dzwonka czy sprawnych hamulców, to wydatek od 50 do 500 zł. Co ciekawe, mandat należy się za trzymanie tylko jednej ręki na kierownicy (50 zł), ale konia z rzędem temu, kto słyszał o jego wystawieniu. Przejazd przez przejście dla pieszych zamiast prowadzenia roweru lub jazda po chodniku kosztuje 50-100 zł, a jeśli rowerzysta nie dostosuje prędkości do tempa pieszych - mandat może wynieść 300 zł.









