Te rzeczy w aucie to mieszanka wybuchowa. Latem nie zostawiaj ich w kabinie
Przy zewnętrznej temperaturze na poziomie 25 stopni Celsjusza temperatura wewnątrz kabiny po pół godzinie może przekroczyć 45 stopni, a po godzinie sięga 60 stopni i więcej. Wiele przedmiotów codziennego użytku, które kierowcy zostawiają w kabinie, w takich warunkach może ulec uszkodzeniu, zniszczeniu, a w skrajnych przypadkach nawet wybuchnąć lub zapalić się.

Spis treści:
- Aerozole w aucie to ryzyko eksplozji
- Smartfon i laptop w gorącym aucie to groźba pożaru
- Leki w samochodzie. W cieple tracą swoje właściwości
- Czego nie zostawiać w aucie latem? Uwaga na kredki i plastikowe zabawki
Aby przedmioty pozostawione w aucie, tak jak sam pojazd, były zagrożone, temperatura wcale nie musi być upalna. Nawet poniżej 25 stopni Celsjusza, zwłaszcza w słońcu, wnętrze samochodu nagrzewa się wystarczająco, by leki, komputery czy inne przedmioty mogły stanowić zagrożenie lub w ogóle nie nadawać się do późniejszego użytku.
Aerozole w aucie to ryzyko eksplozji
Lakier do włosów, dezodorant, środek na owady czy krem przeciwsłoneczny w pojemniku ze spryskiwaczem - wszystkie te produkty są pod ciśnieniem i bardzo źle reagują na wysoką temperaturę. Mało kto wie, że większość pojemników aerozolowych dopuszczona jest do użytku tylko do temperatury 50 stopni Celsjusza. Gdy ciśnienie wewnątrz pojemnika zbytnio wzrośnie, opakowanie może pęknąć lub eksplodować. Szczególnie ryzykowne są aerozole leżące bezpośrednio w słońcu, czyli na desce rozdzielczej lub półce pod tylną szybą. Wystarczy 20 minut w pełnym słońcu, by sytuacja stała się potencjanie niebezpieczna. Tego typu produkty to chyba najbardziej ryzykowne przedmioty do pozostawienia w nagrzanym aucie.
Smartfon i laptop w gorącym aucie to groźba pożaru
Nowoczesne akumulatory litowo-jonowe stosowane w smartfonach, laptopach i tabletach bardzo źle znoszą długotrwałe wysokie temperatury.
Już od około 45 stopni wewnątrz akumulatora zaczynają zachodzić procesy chemiczne, które są praktycznie nieodwracalne. Pojemność baterii spada, akumulator szybciej się starzeje, a w najgorszym scenariuszu może "spuchnąć" lub zapalić się. Pożary tego typu są trudne do ugaszenia i uwalniają trujące gazy.
Umieszczenie urządzeń w bagażniku wcale ich nie chroni. Tam temperatury bywają jeszcze wyższe niż w kabinie. Laptopa i smartfona zawsze warto zabierać ze sobą, nawet przy krótkich zakupach. To także kwestia bezpieczeństwa związanego z kradzieżami - pozostawiona na widoku elektronika może działać zachęcająco na złodziei. Na dłuższych trasach latem pomocna może być izolowana torba, która utrzyma niższą temperaturę urządzeń.
Leki w samochodzie. W cieple tracą swoje właściwości
Dla przykładu insulina, według zaleceń producenta, powinna być przechowywana w temperaturze maksymalnie 25 stopni Celsjusza. Już jednorazowe przegrzanie potrafi zmienić strukturę substancji czynnej, choć po samym leku absolutnie nie będzie tego widać. Insulina po przegrzaniu wygląda dokładnie tak samo jak wcześniej, ale działa znacznie słabiej lub w ogóle. Podobny problem dotyczy wielu antybiotyków, kropli do oczu, czopków oraz płynnych preparatów witaminowych. Nawet tabletki w stałej postaci mogą stracić swoją otoczkę lub ulec zmianom chemicznym pod wpływem silnego ciepła.
Czego nie zostawiać w aucie latem? Uwaga na kredki i plastikowe zabawki
Rodzice często orientują się dopiero po fakcie, jakie spustoszenie potrafią narobić kredki świecowe w nagrzanym aucie. W upalny dzień całkowicie się topią, a barwniki wnikają głęboko w tapicerkę foteli, a nawet plastikowe elementy wykończenia.
W zależności od koloru pozostawiają trudne do usunięcia plamy, z którymi nie zawsze radzi sobie nawet profesjonalne czyszczenie. Koszt naprawy takich szkód potrafi szybko sięgnąć kilkuset złotych. Podobnie zachowują się plastikowe zabawki - figurki, klocki czy autka z taniego tworzywa potrafią się zdeformować lub zlepić ze sobą w jedną bryłę.
Niektóre tworzywa sztuczne w wysokiej temperaturze uwalniają też lotne związki organiczne, znane jako VOC. To właśnie one odpowiadają za charakterystyczny zapach "rozgrzanego plastiku" w aucie, a przy dłuższej ekspozycji obniżają jakość powietrza w kabinie.










