Pasażerowie robią to nagminne. Wakacyjny wyjazd może skończyć się tragicznie
Za samo trzymanie nóg na desce mandatu w Polsce nie ma. To nie znaczy jednak, że pozycja jest bezpieczna - przeciwnie, należy do najgroźniejszych nawyków, jakie pasażer może przyjąć w jadącym aucie. W razie zderzenia właśnie ta pozycja potrafi być powodem bardzo ciężkiego kalectwa, czego doświadczyło już wielu pasażerów na całym świecie.

Spis treści:
- Dlaczego opieranie nóg o deskę rozdzielczą jest niebezpieczne?
- Kogo najczęściej dotyczą urazy nóg na desce rozdzielczej?
- Jak bezpiecznie siedzieć w samochodzie?
Głównym zagrożeniem jest sposób, w jaki działa poduszka powietrzna pasażera. Airbag zaprojektowano tak, by chronił osobę siedzącą prosto i przypiętą pasami, w pozycji, w której nogi spoczywają na podłodze. Poduszka wystrzeliwuje z deski rozdzielczej z ogromną siłą - w symulacjach mierzono prędkości rzędu setek kilometrów na godzinę. Jeśli w tym momencie nogi pasażera znajdują się na wysokości deski, blast poduszki wypycha je gwałtownie w górę, w stronę twarzy, zamiast utrzymać dolną część ciała w bezpiecznej, siedzącej pozycji.
Skutki bywają katastrofalne, a do najczęściej występujących obrażeń należą połamane uda, zwichnięte biodra, zmiażdżona miednica, a także urazy kręgosłupa i szyi. Co istotne, poduszka może zadziałać już przy stosunkowo niewielkiej prędkości zderzenia, powyżej 20 km/h.
Dlaczego opieranie nóg o deskę rozdzielczą jest niebezpieczne?
Najlepszym dowodem jest test przeprowadzony w 2017 roku w ośrodku Crashlab pod Sydney. Inżynierowie zderzyli samochód ze ścianą przy 70 km/h, z manekinem pasażera trzymającym stopy na desce rozdzielczej. Po uruchomieniu poduszki stopy manekina zostały wepchnięte prosto w twarz.
Przy bliższej analizie okazało się, że większość obrażeń powoduje jednak nie sama poduszka, lecz pas bezpieczeństwa. Z nogami uniesionymi na desce ciało zsuwa się pod pasem w dół, przez co całą siłę uderzenia przejmują narządy wewnętrzne. Jak tłumaczył chirurg urazowy dr John Crozier, w takich zdarzeniach dochodzi między innymi do pęknięcia jelit, rozerwania aorty czy uszkodzenia samego kręgosłupa - urazów, które paraliżują, a bywa, że zabijają. Eksperci ocenili, że gdyby manekin miał stopy na podłodze, pasażer najprawdopodobniej wyszedłby z tego zderzenia bez szwanku.
Kogo najczęściej dotyczą urazy nóg na desce rozdzielczej?
Skala zjawiska jest większa, niż mogłoby się wydawać. Na przykład tylko w 2016 roku w Australii ponad 400 pasażerów trafiło do szpitala z obrażeniami związanymi z trzymaniem nóg na desce rozdzielczej. Statystyki wskazują też, że najbardziej narażone są kobiety, szczególnie podczas rodzinnych wyjazdów - to wciąż mężczyźni prowadzą wtedy najczęściej, a pasażerka z boku przyjmuje wygodną, ryzykowną pozycję.
Jak bezpiecznie siedzieć w samochodzie?
Stopy powinny spoczywać płasko na podłodze, co utrzymuje ciało w pozycji, dla której zaprojektowano fotel, pas i poduszkę. Plecy warto trzymać w miarę prosto, a zagłówek wyregulować tak, by głowa nie wystawała ponad jego górną krawędź i znajdowała się możliwie blisko niego. Na kolanach nie należy trzymać niczego, co przy uderzeniu poduszki mogłoby zostać wbite w ciało.
Ostrożności wymaga też rozkładanie fotela do pozycji półleżącej podczas jazdy - przy zderzeniu grozi to gwałtownym przesunięciem ciała do tyłu, a w efekcie urazami karku. Groźne bywa nawet mocniejsze hamowanie: z nogami na desce ciało potrafi wyślizgnąć się spod pasów i wylądować na podłodze z uniesionymi nogami.










