Na pierwszy rzut oka wygląda to niewinnie: szeroki chodnik, brak znaków zakazu, więc kierowcy uznają, że mogą zostawić auto z jednym lub dwoma kołami poza jezdnią. Tymczasem to właśnie jedna z najczęstszych przyczyn mandatów za nieprawidłowe parkowanie. Przepisy w tej kwestii nie są tak oczywiste, jak wielu kierowcom się wydaje - a drobna pomyłka może kosztować 100 zł i 2 punkty karne.
Co się zmieniło w przepisach o parkowaniu?
Od września 2022 roku w przepisach pojawiła się nowa definicja chodnika. Według aktualnego prawa to część drogi przeznaczona wyłącznie dla pieszych i oddzielona od jezdni. Z kolei nowy termin "droga dla pieszych" opisuje miejsce, gdzie nie ma rozdzielenia z jezdnią. W praktyce to rozróżnienie wprowadziło sporo zamieszania, choć same zasady zatrzymywania i postoju nie uległy dużym zmianom.
Parkowanie na chodniku. Kiedy wolno?
Zgodnie z art. 47 ustawy Prawo o ruchu drogowym, samochód osobowy może stanąć na chodniku tylko w ściśle określonych sytuacjach. Przede wszystkim nie może przekraczać dopuszczalnej masy całkowitej 2,5 tony. Ten przepis dotyczy nie tylko ciężarówek czy dostawczaków, jak wielu kierowców błędnie zakłada, ale również coraz większej liczby samochodów osobowych. Duże SUV-y i auta elektryczne często przekraczają ten limit z powodu swojej konstrukcji i ciężkich akumulatorów.
Dla porównania - popularne elektryczne SUV-y, takie jak BMW iX3 (2,6 t DMC), Mercedes EQE SUV (aż 3,1 t DMC) czy Tesla Model Y Long Range (2,54 t DMC), formalnie nie mogą wjeżdżać na chodnik. Nawet niektóre klasyczne SUV-y z silnikami spalinowymi, jak Toyota Land Cruiser czy Audi Q7, również przekraczają dopuszczalną masę całkowitą 2,5 tony. Oznacza to, że kierowca takiego pojazdu, nawet jeśli zatrzyma się tylko częściowo na chodniku i nie utrudni ruchu pieszym, nadal łamie przepisy.
Dodatkowo kierowca musi pozostawić przy krawędzi jezdni co najmniej 1,5 metra wolnej przestrzeni dla pieszych, a postój nie może utrudniać ruchu ani zagrażać bezpieczeństwu. Parkowanie na chodniku jest też zabronione tam, gdzie obowiązuje znak zakazu zatrzymywania się lub postoju.
Warto pamiętać, że nawet jeśli chodnik wydaje się wystarczająco szeroki, kierowca ma obowiązek zostawić pieszym minimum 1,5 metra wolnego przejścia. W przeciwnym razie popełnia wykroczenie, nawet jeśli w danym miejscu nie ma żadnego znaku zakazu.
Cienka granica między "tu jest OK" a "za to mandat"
Sytuacja komplikuje się w strefach zamieszkania, gdzie parkować wolno wyłącznie w miejscach wyznaczonych. W praktyce oznacza to, że nawet szeroki chodnik nie daje prawa do postoju, jeśli nie ma tam wyznaczonych kopert. Dodatkowo, w przypadku węższych chodników (mniej niż 1,5 metra), parkowanie jest całkowicie zabronione - niezależnie od masy pojazdu i natężenia ruchu.
Dlaczego kierowcy wciąż wpadają w tę pułapkę?
Najczęstszą przyczyną problemów jest mylenie przepisów z "logiką miejsca". Kierowcy zakładają, że skoro auto nikomu nie przeszkadza, to nie łamią prawa. Tymczasem przepisy są jednoznaczne - wystarczy, że pieszy nie ma pełnych 1,5 metra wolnej przestrzeni, a kierowca już naraża się na mandat. W wielu miastach policja i straż miejska korzystają też z monitoringu tablic rejestracyjnych, by szybciej identyfikować źle zaparkowane pojazdy.
Ile wynosi mandat za parkowanie na chodniku?
Za nieprawidłowe zatrzymanie lub postój na chodniku grozi mandat w wysokości 100 zł i 2 punkty karne. W skrajnych przypadkach - gdy auto blokuje przejście lub zagraża bezpieczeństwu - pojazd może zostać odholowany na koszt właściciela.










