Paliwa neutralne dla klimatu w nowym badaniu. Mogą uratować silnik spalinowy
Najnowsze niemieckie badanie naukowe pokazuje, że silnik spalinowy wcale nie musi odejść do lamusa. Dzięki paliwom syntetycznych i biopaliwom nowej generacji, które chemicznie zachowują się jak benzyna lub olej napędowy, ale nie obciążają atmosfery dodatkowym dwutlenkiem węgla, kierowcy być może będą nadal mogli kupować nowe samochody napędzane paliwem płynnym.

Spis treści:
- Co to są paliwa syntetyczne?
- Czy obecne samochody mogą tankować HVO?
- Ile kosztują paliwa syntetyczne?
Unijny zakaz sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku nie jest już w mocy, UE odeszła od tego pomysłu po przeanalizowaniu sytuacji na rynku. Zamiast 100-procentowej redukcji emisji CO2, ogłoszono, że od 2035 r. Ma ona wynieść dla nowych aut 90 proc. Niezależnie od tego, czy i ten plan się utrzyma, naukowcy pracują nad nowym rodzajem paliw.
Co to są paliwa syntetyczne?
W branży funkcjonuje zbiorcza nazwa CNF, czyli Carbon Neutral Fuels. To paliwa neutralne dla klimatu, których produkcja opiera się na trzech głównych źródłach. Pierwszym są pozostałości biologiczne, jak słoma, ścinki drewna czy odpady spożywcze. Drugim są surowce roślinne, a trzecim i najbardziej zaawansowanym technologicznie są e-paliwa powstające z dwutlenku węgla, wodoru i odnawialnej energii elektrycznej.
Najważniejszy w tej koncepcji jest zamknięty obieg węgla. CO2, który trafia do atmosfery podczas spalania takiego paliwa w silniku, został wcześniej pobrany z atmosfery podczas jego produkcji. W idealnym scenariuszu cały proces nie dokłada do atmosfery ani grama dodatkowego dwutlenku węgla.
Dane z niemieckiego badania "Vom Rohstoff zur fossilfreien Mobilitat" pokazują skalę możliwości. Już za pięć lat około połowa zapotrzebowania na paliwa w transporcie drogowym mogłaby być pokrywana przez paliwa odnawialne.
W perspektywie 2040 roku autorzy idą jeszcze dalej i twierdzą, że teoretycznie całe zapotrzebowanie transportu drogowego można by zaspokoić paliwami niepochodzącymi z ropy.
Czy obecne samochody mogą tankować HVO?
Część obecnie produkowanych aut już teraz może korzystać z paliw alternatywnych bez żadnych przeróbek.
HVO Diesel, czyli hydrogenizowany olej roślinny powstający z olejów roślinnych i odpadowych tłuszczów zwierzęcych, jest oficjalnie dopuszczony do wielu nowoczesnych silników wysokoprężnych. W niektórych krajach europejskich, takich jak Niemcy, Holandia czy Skandynawia, można go już tankować na wybranych stacjach pod nazwą HVO100. E-paliwa mogą być natomiast mieszane z klasyczną benzyną w określonych proporcjach.
Wnioski niemieckich naukowców mogą rozczarować zwolenników wyłącznie elektrycznej przyszłości. Sama elektryfikacja transportu prawdopodobnie nie wystarczy do osiągnięcia neutralności klimatycznej w branży motoryzacyjnej.
Płynne paliwa pozostają niezbędną trzecią "nogą" zrównoważonego transportu. Mają wyższą gęstość energetyczną niż akumulatory, można je łatwo magazynować, działa już dla nich rozbudowana infrastruktura, a tankowanie zajmuje minuty. W transporcie ciężkim, lotnictwie i żegludze całkowite przejście na elektryczność przy obecnym stanie technologii akumulatorów jest po prostu niemożliwe.
W badaniu uczestniczyły renomowane niemieckie ośrodki naukowe, ale zleceniodawcą okazała się grupa BMW.
Ile kosztują paliwa syntetyczne?
Obecnie paliwa syntetyczne są znacznie droższe od kopalnych, a skala ich produkcji pozostaje śladowa w porównaniu z globalnym zapotrzebowaniem.
Aktualnie działa zaledwie kilka pilotażowych instalacji do produkcji e-paliw, a HVO Diesel, choć dostępny komercyjnie, kosztuje wyraźnie więcej od klasycznego oleju napędowego (ok. 2,5 euro za litr w Niemczech). Czy uda się zbudować odpowiednio dużo zakładów produkcyjnych w krótkim czasie? Czy starczy biomasy i odnawialnej energii do masowej produkcji? Bez odpowiedzi na te pytania paliwa syntetyczne pozostają obiecującą, ale wciąż mimo wszystko teoretyczną alternatywą.









