Palisz lub wapujesz w aucie? Przy sprzedaży stracisz tysiące złotych
Palenie papierosów lub e-papierosów w kabinie auta zostawia ślad na tapicerce, podsufitce, plastikach, nawiewach i filtrach. Kupujący może nie zauważyć tego od razu po otwarciu drzwi, ale przy dokładniejszych oględzinach zapach, osad i przebarwienia wychodzą na jaw bardzo szybko. Dlatego palacze powinni albo powstrzymać się od palenia w kabinie - w przeciwnym razie przy sprzedaży auta odczują różnicę w swoim portfelu.

Spis treści:
- Jak dym papierosowy niszczy wnętrze samochodu?
- Palenie e-papierosów w samochodzie
- Jak ograniczyć straty, jeśli ktoś pali lub wapuje w aucie?
Dane przywoływane przez serwis Carwow pokazują, że samochody, w których regularnie palono, tracą zwykle 7-8 proc. wartości względem porównywalnych egzemplarzy wolnych od dymu.
Jak dym papierosowy niszczy wnętrze samochodu?
Dym papierosowy nie znika po otwarciu okna. Zawiera drobne cząstki, które osiadają na wszystkim - od foteli i dywaników po deskę rozdzielczą i podsufitkę. Tkaniny chłoną zapach, a plastikowe elementy pokrywają się warstwą osadu. Z czasem pojawiają się przebarwienia, a skóra może żółknąć i pękać. Najtrudniejszy do usunięcia jest jednak zapach, bo wnika głęboko w materiały wykończeniowe.
Philip Nothard, dyrektor ds. analiz w Cox Automotive Europe, powiedział Carwow, że wielu kupujących po prostu rezygnuje z aut, w których palono.
Palenie e-papierosów w samochodzie
E-papierosy nie zostawiają tak intensywnego zapachu jak klasyczne papierosy, ale to nie znaczy, że są neutralne dla wnętrza. Aerozol również osadza się na powierzchniach, zostawia delikatny zapach, lepki film i niewielką wilgoć w zakamarkach. Ta wilgoć przyciąga kurz i zanieczyszczenia, przez co wnętrze szybciej wygląda na zaniedbane.
Najwięcej widać to przy sprzedaży do handlarza albo na aukcji. Simon Hunt, szef firmy wyceniającej samochody Brego, powiedział Carwow, że na aukcjach auta z wyraźnym zapachem tytoniu są często sprzedawane z wyraźną niższą ceną lub też kupujący całkowicie z nich rezygnują, nawet, gdy cena jest niższa.
Jeszcze inaczej wygląda to w przypadku samochodów leasingowych. Broker Nationwide Vehicle Contracts zwraca uwagę, że auta oddawane po okresie leasingu, w których palono albo intensywnie wapowano, bardzo często wymagają specjalistycznego czyszczenia wnętrza albo napraw elementów wykończenia przed dalszą odsprzedażą. Koszt takich prac wynosi zwykle od 500 do 1,5 tys. zł, w zależności od skali problemu. Jeżeli na siedzeniach albo innych elementach wnętrza pojawiły się przypalenia czy trwałe uszkodzenia, są one traktowane jako szkody wykraczające poza normalne zużycie i leasingodawca może obciążyć nimi użytkownika.
Jak ograniczyć straty, jeśli ktoś pali lub wapuje w aucie?
Najprostsza metoda jest oczywista - nie palić i nie wapować w samochodzie. Jeśli jednak ktoś tego nawyku nie zmienia, powinien przynajmniej regularnie czyścić wnętrze. Trzeba przecierać deskę rozdzielczą, boczki drzwi, szyby i inne powierzchnie, bo właśnie tam osadza się lepki nalot. Warto też często odkurzać dywaniki, fotele i wszystkie szczeliny, w których zbiera się brud połączony z osadem z dymu.
Pomaga również częste wietrzenie samochodu i wymiana filtra kabinowego, bo cząstki dymu zatrzymują się także w układzie wentylacji i klimatyzacji. Przed sprzedażą część sprzedających decyduje się na profesjonalny detailing - głębokie czyszczenie, neutralizację zapachu lub zabiegi ozonowania.










