Nowa plaga kradzieży lusterek. Kierowcy znaleźli sposób za 1300 zł
Zapakowane w worki lusterka boczne samochodów zaparkowanych na ulicach Amsterdamu to coraz częstszy widok, zwłaszcza w bogatszych dzielnicach, które cierpią na niedobór garaży i parkingów podziemnych. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak prowizoryczna ochrona przed mrozem. Holenderscy kierowcy inwestują w kevlarowe pokrowce z zamkiem, by chronić się przed kradzieżami wkładów do lusterek. Problem jest znany także w Polsce.

Spis treści:
- Kradzieże lusterek samochodowych - nowa plaga w Europie
- Kevlarowe osłony na lusterka - jak działają?
- Czy kradzieże lusterek to problem w Polsce?
- Jak zabezpieczyć lusterka przed kradzieżą?
Złodzieje nie potrzebują więcej niż kilkunastu sekund, by oderwać lusterko, co potwierdzają także wpisy poszkodowanych kierowców w Polsce, którzy, mimo nagrań z monitoringu, na którym widać moment kradzieży, skarżą się na bezczynność policji.
Kradzieże lusterek samochodowych - nowa plaga w Europie
Kradzież lusterek to część szerszego "trendu", w którym złodzieje nie interesują się już całymi samochodami, lecz celują w łatwe do demontażu i drogie w zakupie podzespoły. Wcześniej były to reflektory, zwłaszcza w modelach Porsche, katalizatory wycinane spod podwozia czy paliwo odsysane z baków. Teraz na celowniku znalazły się lusterka boczne, które w nowoczesnych samochodach są skomplikowanymi modułami elektronicznymi zawierającymi podgrzewanie, elektrychromatyczne przyciemnianie, kamerę martwego pola i mechanizm automatycznego składania.
Dla przykładu, jedno lusterko do Porsche 911 generacji 992 to wydatek przekraczający 5 tys. zł za sam element, bez robocizny i lakierowania obudowy. W modelach BMW, Mercedesa czy Audi z pełnym pakietem elektronicznym ceny są porównywalne.
Kevlarowe osłony na lusterka - jak działają?
Odpowiedzią amsterdamskich kierowców na plagę kradzieży są specjalne pokrowce wykonane z kevlaru, materiału znanego z kamizelek kuloodpornych. Kevlar jest nie tylko odporny na przebicie, ale przede wszystkim ekstremalnie trudny do przecięcia, co sprawia, że złodziej nie może po prostu rozciąć osłony nożem i dostać się do lusterka.
Pokrowiec naciąga się na całe lusterko i zabezpiecza u nasady zamkiem lub kłódką, dzięki czemu nie da się go ściągnąć bez klucza. Złodziej stojący przy samochodzie z kevlarową osłoną na lusterku ma do wyboru albo próbować sforsować materiał, co wymaga czasu i specjalistycznych narzędzi, albo zrezygnować. Większość wybiera to drugie.
Zestaw dwóch osłon kevlarowych na lusterka kosztuje na znanej platformie sprzedażowej (dostępnej także w Polsce) około 1300 zł.
Czy kradzieże lusterek to problem w Polsce?
Plaga kradzieży pojedynczych podzespołów samochodowych dotarła już także do Polski. Zwłaszcza popularnym łupem wśród złodziei są właśnie lusterka. Po pierwsze, są zamontowane na zewnątrz pojazdu, więc nie trzeba włamywać się do środka. Ich demontaż lub wyrwanie zajmuje kilkanaście sekund. Są też drogie i łatwe do sprzedania. W autach zaparkowanych na osiedlowych ulicach bez monitoringu ryzyko dla złodzieja jest minimalne.
Jak zabezpieczyć lusterka przed kradzieżą?
Poza kevlarowymi osłonami, które są rozwiązaniem najskuteczniejszym, ale też najdroższym, istnieje kilka podstawowych środków ostrożności. Składanie lusterek po zaparkowaniu utrudnia ich wyrwanie, bo złożone lusterko przylegające do karoserii jest trudniejsze do uchwycenia niż rozłożone.
Ubezpieczenie AC obejmujące kradzież części pojazdu pozwala przynajmniej pokryć koszty naprawy, choć często wiąże się z utratą zniżek i koniecznością dopłaty do kolejnej polisy. Warto sprawdzić warunki swojej, bo niektórzy ubezpieczyciele traktują kradzież lusterka jako akt wandalizmu, a nie kradzież, co może wpływać na wysokość wypłaconego odszkodowania.








