Mały otwór w pistolecie do tankowania. Do czego naprawdę służy?
Na końcu każdego pistoletu do tankowania znajduje się mały otwór, który większość kierowców nigdy nie zauważyła. Otwór ten jest kluczową częścią mechanizmu, który automatycznie zatrzymuje przepływ paliwa po napełnieniu baku i odpowiada za charakterystyczne kliknięcie kończące tankowanie. Czyli wówczas, gdy tankujemy do odbicia.

W skrócie
- Mały otwór na końcu pistoletu do tankowania jest kluczowym elementem mechanizmu automatycznie zatrzymującego przepływ paliwa po napełnieniu baku.
- Mechanizm ten, oparty na efekcie Venturiego i opatentowany przez Richarda C. Corsona w 1943 roku, działa bez elektroniki i mierzy poziom paliwa w szyjce wlewu, a nie w samym baku.
- Dotankowywanie po pierwszym odbiciu może doprowadzić do uszkodzenia filtra EVAP w nowoczesnych samochodach i kosztownej naprawy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Co ciekawe, mechanizm ten działa bez żadnej elektroniki czy czujników w niemal niezmienionej formie od ponad osiemdziesięciu lat.
Tankowanie do pierwszego odbicia. Jak to działa?
Zasada działania opiera się na efekcie Venturiego. Gdy ciecz przepływa przez zwężenie, jej prędkość rośnie, a ciśnienie spada. W pistolecie do tankowania paliwo przepływa przez wewnętrzne zwężenie, tworząc podciśnienie. To podciśnienie przenoszone jest cienkim kanałem do małego otworu na końcu pistoletu. Dopóki otwór jest wolny, powietrze wnika do środka i układ utrzymuje równowagę, a paliwo płynie.
Zobacz również:
W momencie gdy poziom paliwa w szyjce wlewu dochodzi do końcówki pistoletu i zakrywa ten mały otwór, dopływ powietrza zostaje odcięty. Podciśnienie gwałtownie rośnie, mała membrana wewnątrz pistoletu przesuwa się o zaledwie milimetr lub dwa, zawór zatrzaskuje się i słyszymy charakterystyczne kliknięcie, czyli właśnie "odbicie". Wtedy najlepiej zakończyć tankowanie
Mechanizm ten opatentował w 1943 roku Richard C. Corson, pracownik nabrzeża przeładunkowego w stanie Nowy Jork. Jak głosi historia, pomysł przyszedł mu do głowy przy dźwięku spłuczki toaletowej, która zatrzymuje przepływ wody po osiągnięciu odpowiedniego poziomu. Corson zaczął obserwować ten problem jeszcze w 1939 roku, gdy ręczne napełnianie beczek paliwem było procesem żmudnym i ryzykownym. Jego rozwiązanie okazało się na tyle dobre, że w zmodernizowanej formie trafia do każdego pistoletu na każdej stacji paliw na świecie.
Warto pamiętać, że pistolet nie mierzy poziomu paliwa w samym baku, tylko poziom paliwa w szyjce wlewu, czyli w rurze łączącej korek z właściwym zbiornikiem.
To dlatego odbicie następuje zwykle wcześnie, jeszcze zanim bak całkowicie wypełni się paliwem. Piana powstająca przy szybkim tankowaniu, niekorzystny kąt ustawienia pistoletu albo wyjątkowo wąska szyjka wlewu mogą spowodować, że otwór zostanie przykryty wcześniej, mimo że w zbiorniku jest jeszcze wolna przestrzeń.
Tankowanie pod korek czy do odbicia?
Wielu kierowców ma nawyk dotankowania po pierwszym odbiciu, na przykład po to, by uzyskać okrągłą kwotę lub mieć pewność, że bak jest naprawdę pełny.
Nowoczesne samochody wyposażone są w układ EVAP, czyli filtr z węglem aktywnym, który pochłania opary paliwa z baku, zanim wydostaną się do atmosfery. Filtr ten jest zaprojektowany do pochłaniania oparów gazowych. Jeśli paliwa w płynnej postaci dostanie się do tego układu, filtr nasącza się i przestaje działać prawidłowo. Jego wymiana oznacza wydanie minimum kilkuset zł. Co ważne, objawy takie jak trudności z uruchomieniem silnika, zwiększone spalanie czy nieprzyjemny zapach w kabinie, pojawiają się stopniowo, a kierowcy rzadko łączą je z nawykiem tankowania po odbiciu.









