Test przeprowadzono na torze Contidrom, gdzie ponad 10 tys. miniaturowych dysz nieprzerwanie zrasza asfalt wodą, tworząc warunki takie jak na mokrej jezdni. To właśnie na mokrej drodze najbardziej uwidaczniają się różnice między nową lub też prawie nową oponą, a taką ze zużytym bieżnikiem.
O ile dłuższa jest droga hamowania na zużytych oponach?
Do próby użyto dwóch identycznych Volkswagenów ID.3, każdego na oponach PremiumContact 7 w rozmiarze 215/55 R18, wyprodukowanych w tym samym tygodniu, by wykluczyć wpływ starzenia gumy. Jeden komplet miał fabryczny bieżnik o wysokości około 7,5 mm, drugi dopuszczony przepisami, czyli 1,6 mm.
Różnice w drodze hamowania z 80 km/h okazały się ogromny. Auto z prawie nowymi oponami zatrzymało się po 26 metrach, a to na zużytych oponach dopiero po 37,5 metra - czyli o 11,5 metra dalej. W miejscu, w którym pierwszy samochód już stał, drugi wciąż poruszał się z prędkością 44 km/h. Przy 100 km/h różnica robi się jeszcze wyraźniejsza: auto na dobrych oponach zatrzymało się po 40 metrach, a to na zużytych potrzebowało dodatkowych 37,5 metra (łącznie 77,5 m!), zachowując po 40 metrach aż 70 km/h prędkości.
Dlaczego zużyte opony hamują dużo gorzej?
Chodzi głównie o zdolność bieżnika do odprowadzania wody. Jak wyjaśnia Philipp Must z działu badań i rozwoju Continentala, od stanu nowego do około 4-5 mm bieżnika spadek skuteczności hamowania jest stosunkowo łagodny, choć na mokrej nawierzchni już zauważalny. Poniżej mniej więcej 3 mm skuteczność na mokrym pogarsza się nieproporcjonalnie szybko, a poniżej 2 mm następuje gwałtowne załamanie odporności na aquaplaning i droga hamowania się wydłuża, bo bieżnik nie nadąża już wypychać wody spod opony. Dlatego, jak podkreśla ekspert, opona traci swoje właściwości nie przy wymaganych prawem 1,6 mm, lecz znacznie wcześniej - i to właśnie dlatego eksperci rekomendują wymianę przy wysokości bieżnika na poziomie 3 mm.
Co ciekawe, na suchej nawierzchni bardziej zużyta letnia opona potrafi hamować nawet nieco lepiej niż nowa, bo ma większą powierzchnię styku gumy z asfaltem i mniejsze ruchy bieżnika. Ten efekt działa jednak wyłącznie na suchym. Gdy tylko na drodze pojawia się woda, wszystko się zmienia, a "łyse" opony wyraźnie tracą swoje właściwości - dlatego też Must stanowczo odradza "dojeżdżanie" bieżnika do granicy zużycia.











